Beksińscy. Życie przez pryzmat codziennej rutyny

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2017 14:17
- Zdzisław Beksiński obsesyjnie rejestrował te same sytuacje, na przykład, gdy Tomek jadł obiad, za co syn się na niego wściekał - mówi Marcin Borchardt, reżyser filmu dokumentalnego "Beksińscy. Album wideofoniczny".  
Audio
  • "Beksińscy. Album wideograficzny". Jak powstawał dokument stworzony wyłącznie z materiałów archiwalnych? (Stacja Kultura/Czwórka)
Zdzisław Beksiński w swojej pracowni. Warszawa, 27. 03. 1994
Zdzisław Beksiński w swojej pracowni. Warszawa, 27. 03. 1994 Foto: PAP/Andrzej Rybczyński

Marcin Borchardt Dzisiaj Beksińscy to "marka", która pociąga wiele osób. Ciągle pojawia się na ich temat mnóstwo publikacji

Po głośnej i kontrowersyjnej "Ostatniej Rodzinie" Jana P. Matuszyńskiego, będziemy mieli okazję poznać historię rodziny Beksińskich przez pryzmat prywatnych, nigdy wcześniej w takiej formie niepublikowanych, dźwiękowych, filmowych i fotograficznych materiałów archiwalnych - spora ich część pochodzi ze zbiorów samych Beksińskich. - Opowieść "Albumu wideofonicznego" jest prowadzona w pierwszej osobie głosem samego artysty. Nie ma tu innego komentarza - tłumaczy Marcin Borchardt. - Chcieliśmy dotrzeć do wszystkiego, co Bekisiński nakręcił i co o nim nakręcono. Korzystaliśmy ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku, archiwów TVP i WFDiF, Piotra Dmochowskiego, a także telewizji zagranicznych - dodaje.

Przez niemal pół wieku Zdzisław Beksiński dokumentował całkowicie prozaiczne, codzienne życie swojej najbliższej rodziny. - To jest zupełnie niezwykłe. Zależało mu na czystej dokumentacji, a dla mnie to jest performatywny, filmowy projekt artystyczny - przekonuje Marcin Borchardt. A w jakim momencie twórcy dokumentu zaczynają opowieść? - Nie chcę zdradzać pierwszej sceny, mogę jednak powiedzieć, że w film rozpoczyna się w 1957 roku, gdy Beksiński kupuje pierwszy magnetofon.

Marcin Borchardt Materiały z prywatnego archiwum Beksińskich kręciła cała rodzina. Wszyscy oni byli z kamerą zaprzyjaźnieni   

Jak bliskim prawdy obrazem losów rodziny Beksińskich będzie film "Beksińscy. Album wideofoniczny" oraz kiedy pojawi się on na ekranach naszych kin - odpowiedzi na te i inne pytania o dokumencie Marcina Borchardta znajdziecie w nagraniu całej rozmowy.

Zobacz teaser filmu

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Katarzyna Dydo

Gość: Marcin Borchardt (reżyser)

Data emisji: 30.03.2017

Godzina emisji: 11.13

jsz/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Literatura jak film, czy film jak literatura?

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2017 12:02
Literaci w Studiu Munka przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich to wyjątkowy na skale światową eksperyment, a także powrót do dobrych tradycji polskiego filmu z czasów Tadeusza Konwickiego i Ernesta Brylla. O tym, na czym ten wyjątkowy projekt polega, w "Stacji Kultura" opowiadają dziennikarka Justyna Sobolewska oraz pisarz Jakub Małecki.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przedwojenne gwiazdy kina. Skazane na zapomnienie?

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2017 15:40
- Wykonałem tytaniczną pracę. Przejechałem 12 tysięcy kilometrów, przekopałem się przez tony starych gazet. Dotarłem do faktów, których nikt wcześniej nie odkrył i poznałem nowe oblicze przedwojennych gwiazd polskiego kina - opowiada Grzegorz Rogowski, autor książki "Skazane na zapomnienie. Polskie aktorki filmowe na emigracji".
rozwiń zwiń