Urszula Dudziak: Piszę jak Jerzy Kosiński

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2012 14:00
Słynna wokalistka jazzowa opowiedziała w czwórkowej "Stacji Kultura" o wydanej właśnie autobiografii i zdradziła plany stworzenia własnej opowieści o twórcy "Malowanego ptaka".
Audio

"Wyśpiewam wam wszystko" - ten tytuł nabiera szczególnego znaczenia w odniesieniu do książkowego debiutu Urszuli Dudziak w jego wersji na audiobooku. Artystka bowiem nie tylko sama czyta swoje wspomnienia, lecz także wzbogaca je wokalnymi wstawkami.

Ale i książkowe wydanie odbiega od stereotypowej autobiografii. To właściwie zbiór 120 krótkich anegdot i scenek wybranych z bogatego życia Dudziak. - Z pomysłem autobiografii noszę się od dziesięciu lat, a więc dłużej niż Stańko czy Urbaniak - wyjaśnia gość Kuby Kukli i Kasi Dydo. -  Na początku było kilkaset godzin wywiadów przeprowadzonych przez moją córkę Kasię. Ten anglojęzyczny materiał postanowiłyśmy jednak na razie zachować z myślą o rynku amerykańskim. Potem zaczęłam przeglądać moje pamiętniki i okazało się, że książka musiałaby mieć z 4000 stron. W końcu Kasia przekonała mnie do formy krótkich opowiadań i dalej wszystko poszło jak z płatka. 

Problem w tym, że "Wyśpiewam wam wszystko" stanowi zaledwie skromny wycinek bogatej biografii jednej z najważniejszych polskich jazzmanek, która 20 lat spędziła na scenie nowojorskiej, dzieląc losy z takimi znakomitościami, jak Jerzy Kosiński, Miles Davis, Sting, czy Herbie Hancock. - To żadne podsumowanie - deklaruje Dudziak. - Ja po prostu wzięłam olbrzymi kosz ze zdjęciami i wysypałam jego zawartość na równie wielki stół.

Artystka porównuje strukturę swojej autobiografii do zbioru "Steps" Jerzego Kosińskiego (prywatnie: jej wieloletniego partnera życiowego), o którym mówiono, że każde z zawartych w nim opowiadań dałoby się rozwinąć w samodzielną powieść. Dudziak nie zamierza zresztą zakończyć swojej pisarskiej przygody na "Wyśpiewam wam wszystko". Z kilku kolejnych zaplanowanych tomów jeden ma być poświęcony wyłącznie Kosińskiemu: -To był niezwykły człowiek. Dziś pokazuje się głównie jego ciemne strony. Dlatego ja chciałabym przyjąć jasną, a zarazem intymną i kobiecą perspektywę.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z Czwórkowej "Stacji Kultura".

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Michał Urbaniak: wolności nauczyłem się w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2012 11:00
- Samo granie jazzu było dla mnie rodzajem protestu – mówił w Dwójce znakomity muzyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Podrywam publiczność jak mężczyzn

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2012 20:00
- Gdy wychodzę na scenę obdarowuję ludzi czymś tak specjalnym, kojącym, jak terapia. A jednocześnie podrywam, bo publiczność jest dla mnie uosobieniem mężczyzny i chcę, by się we mnie na zabój zakochała - opowiada w Trójce Urszula Dudziak.
rozwiń zwiń