Premiery filmowe: bogowie ulicy, kosmiczna miłość i wielka fala

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2012 17:20
W tym tygodniu nie ma niestety żadnego filmu, który z lekkością romantycznej komedii umiliłby kinomaniakom szarość grudnia. Ale za to uczta dla oka i duszy będzie...
Audio

"Bogowie ulicy" to historia bardzo klasyczna – mówi Łukasz Muszyński, krytyk filmowy z Filmweb.pl. – Dwóch policjantów, patrolując miasto, naraża się narkotykowemu kartelowi. Takich rzeczy było mnóstwo... ale ten film jest wyjątkowy.

Zdaniem Muszyńskiego "Bogowie ulicy" to historia rewelacyjnie napisana. – Relacja pomiędzy dwoma głównymi bohaterami jest skonstruowana w taki sposób, że choć widzieliśmy podobną przyjaźń już milion razy, wciąż mamy poczucie, że oglądamy ją po raz pierwszy – mówi gość Czwórki. – To z pewnością także zasługa znakomitego aktorstwa Michaela Penny i Jake'a Gyllenhaala.

Świetnie sprawdza się także, według krytyka, nowatorska konwencja, w jakiej stworzono film. – Nie ma klasycznych ujęć, wszystko pokazane jest z punktu widzenia ulicznego monitoringu albo filmowane "z ręki" – opowiada ekspert i pointuje: – To świetny film, chwytający za serce, a do tego innowacyjny w swej formie.

Zobacz zwiastun:

"Miłość z księżyca" to z kolei prawdziwie "egzotyczna komedia romantyczna" produkcji niemiecko-rosyjsko-kazachskiej. Akcja rozgrywa się na kazachskich stepach. – W myśl zasady, że wszystko, co spadnie z nieba, można wziąć ze sobą, główny bohater "przywłaszcza" sobie astronautkę – opowiada Muszyński. – Zabiera ją do domu i przedstawia rodzicom jako narzeczoną.

Film ten porównuje się do twórczości Emira Kusturicy, głównie dlatego, że muzykę do niego stworzył Goran Bregowić. - To atut dla osób, które lubią "bałkański szeroki gest" i mieszankę twardego realizmu z odrobiną magii - mówi Łukasz Muszyński.

Zobacz zwiastun:

Film "Wysoka fala" nie "sprzedał się" w USA, ale koneserom klimatów surferskich na pewno przypadnie do gustu. - To autentyczna historia młodego surfera, który chce zmierzyć się z legendarnymi gigantycznymi falami - mówi gość Czwórki. - Szkoli go, grany przez Gerarda Butlera, mistrz sztuki surferskiej, a między panami rodzi się przyjaźń.

Pierwszego reżysera "Wielkiej fali" w połowie zdjęć zastąpił Michael Apted, który pracował m.in. nad "Quantum of Solace", czyli przedostatnim filmem o Jamesie Bondzie.

Zobacz zwiastun:


Dowiedz się więcej o filmie "Wielka fala" oraz o pozostałych propozycjach kinowych na nadchodzący weekend, słuchając całej rozmowy z gościem Czwórki z audycji "Stacja Kultura".

(kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Premiery filmowe: świat wampirów i polska rzeczywistość

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2012 16:35
Najbardziej oczekiwaną premierą filmową tego tygodnia jest kolejna część sagi "Zmierzch", ale na ekranach zobaczymy również mistrzowski pojedynek aktorski w wykonaniu Joaquina Phoenixa i Phillipa Saymour Hoffmana, a także polską perłę: "Mój rower".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premiery filmowe: Anna Karenina i gangster, a w tle… chmury

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2012 16:23
W tym tygodniu gratka czeka nie tylko miłośników klasycznej literatury, ale także filmów obyczajowych, czy kryminałów. Na ekranach zobaczymy bowiem "Annę Kareninę", "Gangstera", oraz "Atlas chmur"."
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premiery filmowe: twardy jak głaz Bruce Willis i nastoletnia miłość

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2012 16:29
"Operacja Argo", "Przewodnik po Belgradzie", i "Kochankowie z Księżyca" to propozycje dla kinomanów na nadchodzący tydzień. Jak ocenia krytyk filmowy Łukasz Muszyński, fani kina znajdą tam zarówno "pranie po pyskach" jak i tkliwe uczucie dwojga 12-latków.
rozwiń zwiń