Pszczelarstwo - to po prostu trzeba kochać

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2014 17:00
Pewnego dnia, w gazecie rolniczej, Tomek zobaczył ogłoszenie z ofertą sprzedaży uli. Pomyślał "czemu nie?" i od tego zaczęła się jego nowa pasja. Dziś jest zawodowym pszczelarzem.
Audio
  • "Jak zostałem pszczelarzem" - reportaż Eweliny Karpacz (Czwórka/4 do 4)
Pszczoły oprócz miodu dają nam... zapylanie. Mało kto ma świadomość, że co trzecią łyżkę spożywanego pokarmu zawdzięczamy właśnie im
Pszczoły oprócz miodu dają nam... zapylanie. Mało kto ma świadomość, że co trzecią łyżkę spożywanego pokarmu zawdzięczamy właśnie imFoto: Glow Images/East News

Ule na sprzedaż wystawił starszy człowiek. Ze względu na zdrowie nie był w stanie zadbać o całą pasiekę, ale zostawił sobie kilka pszczelich domków przy domu, bo nie mógł bez nich żyć. Tomkowi opowiedział historię swojego życia. Jego rodzina zajmowała się pszczelarstwem od wielu pokoleń. Został zesłany wraz z bliskimi na wschód. Stamtąd, trafił do kołchozu pod Kijowem. Chcąc wrócić do Polski, podjął desperacki krok i załadował ule na samochód i uciekł stamtąd, na początku lat 40. XX wieku. Tomek kupił od niego dwa ule, które właśnie pod Kijowem zostały przez tego starszego pana zrobione. Owe pszczele domy stoją w jego ogródku do dziś i zapewnia, że zawsze tam będą.

- Jak zaczynałem 11 lat temu, to naprawdę byłem rodzynkiem na zebraniach pszczelarskich. W tej chwili coraz więcej młodych ludzi się pojawia. Powszechnie pszczelarstwo traktuje się zupełnie hobbystyczne. Ja potraktowałem to jako sposób na życie. Myślę, że dobrze zrobiłem, a nawet jestem o tym przekonany.

Czytaj także: Zbuduj własny hotel dla owadów. Warto pomagać pszczołom!<<<

Oczywiście pszczelarstwo wymaga wysiłku. Należy zakupić odpowiedni sprzęt, ułożyć pszczoły, przewozić je na pożywki. Tomek uważa, że to bardzo fajny sposób na życie.

- Najbardziej wyczekiwanym momentem jest wiosna, kiedy są pierwsze obloty. Wtedy rzuca się wszystko i sprawdza prognozę pogody, czy będzie już słońce i te 10-12 stopni. Kiedy pszczoły z pierwszymi wiosennymi promieniami słońca robią oblot i jest aż czarno na pasiece, to jest moment, w którym się wie, że zaczął się nowy sezon.

Od kiedy Tomasz stał się pszczelarzem, zupełnie inaczej patrzy na przyrodę i na to, co się wokół niej dzieje. Cały czas poszerza swoje horyzonty działań i postrzegania pewnych rzeczy. W tej chwili jest pszczelarzem zawodowym i z tego żyje. - Na pewno musi być to połączone z pasją, to nie może być podejście czysto ekonomiczne. To po prostu trzeba kochać - dodaje.

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania całego reportażu Eweliny Karoacz z audycji "4 do 4".

bc/pj

Czytaj także

Nie lubisz swojej pracy? Oto najbardziej znienawidzone zawody

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2013 08:00
Nie wszyscy lubią swoją pracę. Ale są tacy, którzy mają szczególnie dużo powodów, by zajęcia, którym się trudnią, szczególnie nienawidzić. To m.in. konsultanci telefoniczni, doradcy finansowi i sprzedawcy w sklepach, czyli ludzie, którzy codziennie narażeni są na kontakt z opryskliwymi i bardzo asertywnymi klientami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Petsitter - zawód dla wrażliwców z pasją

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2014 12:00
Wielkimi krokami zbliżają się wakacje. Co zrobić z psem, którego nie możemy zabrać ze sobą na przykład za granicę? Oddać go pod opiekę człowiekowi, który ze swojej miłości do zwierzaków uczynił zawód, czyli petsitterowi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zrobić coś dla siebie

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2014 17:40
Elegancki garnitur i torbę na laptopa zamienił na plecak i aparat fotograficzny. Bartosz Maciejewski zrobił w życiu coś dla siebie. Zaczął realizować swoje marzenia...
rozwiń zwiń