Narkotyki? Poprawczak? "Bardzo trudno się wyrwać, ale to możliwe"

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2013 15:00
Zaczyna się od wagarów, alkoholu, wybicia szyby, popchnięcia kolegi. Potem jest tylko gorzej. – Zdałem sobie sprawę, że jest źle, gdy już trafiłem do zakładu i było za późno – mówi w Czwórce Bartosz Kaja, wychowanek poprawczaka. Jak powrócić na tzw. jasną stronę mocy? Często bez wsparcia się nie uda.
Audio
  • Trudny proces resocjalizacji - rozmowa z Jackiem Kaczmarczykiem, Bartoszem Kają i Karoliną Karwowską (4 do 4/Czwórka)
  • Projekty i kampanie, które mają zmienić życie dzieciaków "wyjętych spod prawa" (4 do 4/Czwórka)
Narkotyki? Poprawczak? Bardzo trudno się wyrwać, ale to możliwe
Foto: Wojciech Kusiński

"Nasze dzieci nigdy nie sięgnęłyby po narkotyki", "nasze dzieci nigdy niczego nie ukradły" – myślą często rodzice. Okazuje się, że tak naprawdę niewiele wiemy o naszych pociechach i ich "drugim" życiu.

Zdaniem Jacka Kaczmarczyka, prezesa Stowarzyszenia Start Q, choć w poprawczakach umieszczani są z reguły ludzie z rodzin patologicznych, np. rozbitych, często w tych "dobrych domach" także przymyka się oczy na pierwsze symptomy "upadku" dziecka, np. zadawanie się z niewłaściwym towarzystwem. A potem jest już za późno. – To sygnały ze szkoły, z policji – mówi gość Czwórki. – Nawet jeśli zauważamy, że coś jest nie tak, z reguły źle reagujemy: usprawiedliwiamy dziecko, mówimy, że to wina nauczycieli, którzy się czepiają, albo kolegów.

Bo z reguły zaczyna się niewinnie: od wybicia szyby, by popisać się przed kolegami, popchnięcie ucznia z sąsiedniej klasy. – Młody człowiek tworzy siebie, swoją niezależność. A ponieważ często w domu są różne braki i dziecko czuje się niezauważane, zabiega o akceptację niewłaściwego środowiska – tłumaczy Kaczmarczyk.

Bartosz Kaja, 20-letni wychowanek zakładu poprawczego, wspomina, że w jego przypadku ”droga w dół” również zaczęła się niewinnie. – W gimnazjum – mówi gość Czwórki. – Najpierw piwka, potem wagary. Nie wiedziałem, że alkohol tak wciągnie. Zdałem sobie sprawę, że coś jest bardzo nie tak dopiero, gdy trafiłem do zakładu.

A znalazł się tam za pobicie. – Pod wpływem alkoholu po prostu "wybuchłem" – mówi Kaja.

Zdaniem Karoliny Karwowskiej z Policyjnej Izby Dziecka jedną z przyczyn takich "upadków" jest brak organizacji wolnego czasu młodym ludziom. – Jeśli do tego dojdą alkohol i używki, to mamy bombę, która wciąż tyka… - mówi ekspertka.

Pobyt w ośrodkach resocjalizacyjnych to dla wielu młodych ludzi szansa na nauczenie się, jak funkcjonować w społeczeństwie. Jednak spora część z nich po wyjściu z tych placówek znowu popełnia przestępstwa. By dowiedzieć się więcej o życiu tzw. trudnej młodzieży, o tych, na starcie często wykluczonych i tych, którzy wypadli z głównego nurtu, a także o kampaniach, które mają zapobiec wpadaniu młodych ludzi w życiowe dołki, posłuchaj nagrań z audycji "4 do 4".

(kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Alkohol, narkotyki... Dlaczego ludzie nie radzą sobie z nałogami?

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2013 08:00
Wydaje ci się, że palisz papierosy, pijesz alkohol, albo jesz słodycze, bo lubisz i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować? Być może się mylisz. Jesteś w szponach nałogu i nawet o tym nie wiesz. Co zrobić, by się uwolnić?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Miłosz Brzeziński: egocentrycy wcale nie mają wysokiej samooceny

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2013 10:30
Samoocena jest subiektywnym spojrzeniem na własną osobowość i jednym z psychologicznych pojęć, wokół którego nagromadziło się mnóstwo stereotypów. Sprawdź, jak jest naprawdę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Restrykcyjna polityka antynarkotykowa? "I tak bierzemy coraz więcej"

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2013 10:30
Po marihuanę sięga więcej Polaków niż Holendrów - wynika z Europejskiego Raportu Narkotykowego. Eksperci alarmują, że przynajmniej raz w życiu tego narkotyku używało w Polsce ok. 24 proc. 15-16-latków.
rozwiń zwiń