Penis jak rozkapryszona nastolatka

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2010 14:00
W spektaklu "Dialogi penisa" mężczyzna stoi na świeczniku ze swoją duchowością, cielesnością, naturą, odarty ze wszystkiego – mówi aktor Jakub Wons.
Audio

Mężczyzna zostaje sam na sam ze swoim penisem i zaczyna prowadzić z nim rozmowę.  Pokazujemy, jakie problemy nim wtedy targają, jak próbuje sobie z nimi poradzić i wreszcie, czy w tym dialogu wygrywa psychika, czy cielesność – tłumaczy Kuba Wons, odtwórca roli przyrodzenia w sztuce "Dialogi penisa" w reżyserii Sylwestra Biragi w Teatrze Druga Strefa.

Bohaterami sztuki są: 40-letni architekt Andy (Marek Pituch), i odziany w różowy golf Roger (Kuba Wons), uosobienie samczej, samolubnej strony natury Andy’ego. Lub – by ująć rzecz dosadniej – jego… penis. – Nie wiedzieliśmy jak tę postać umiejscowić w życiu bohatera. Wreszcie uznaliśmy, że skoro jesteśmy pełnoprawnymi partnerami w rozmowie i działaniu, to nie ma żadnych barier – swobodnie ze sobą rozmawiamy, on na mnie patrzy, dotyka mnie. Ja, jako penis, mam niestety mniejszą możliwość ruchu i wpływania na sytuację – tłumaczył Kuba Wons w "Kalendarzu Kulturalnym".

– Spektakl ukazuje prostotę męskiego myślenia. Psychika męska jest odrobinę mniej skomplikowana. Rzeczywiście mamy wszystko poukładane, używamy tylko konkretnych fragmentów swojej osobowości i umysłu. U kobiet jest to bardziej niepoukładane, przenika się i dla nas, mężczyzn jest to trochę niezrozumiałe – przyznaje gość Magdaleny Kasperowicz.

Tym bardziej paradoksalne wydaje się, że postać, w którą wciela się Kuba Wons, nie jest typowym, prostolinijnym macho. – W sztuce jest bardzo dużo kontrastów. Wynika to ze zmienności postaci penisa, który jest jak rozkapryszona nastolatka. Potrafi w ciągu pięciu sekund diametralnie zmienić zdanie, przez co właściciel musi niemalże ratować się przed kobietami – wyjaśnia aktor.

Nic więc dziwnego, że spektakl podoba się kobietom. – Bywa, że na sztukę przychodzą grupy dziewcząt w ramach wieczorków panieńskich, wtedy naprawdę jest feeria śmiechu i kupa zabawy. Kobiety świetnie się bawią na przedstawieniu, mężczyźni nieco gorzej. Okazuje się, że u męskiej części widowni spektakl wywołuje zakłopotanie i zażenowanie – przekonuje gość Magdaleny Kasperowicz.

Więcej w rozmowie Magdaleny Kasperowicz z Kubą Wonsem. Kliknij ikonę dźwięku/filmu w ramce po prawej.

 

Am

Zobacz więcej na temat: SZTUKA TEATR Kuba

Czytaj także

Teatry powinny się wspierać

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2010 08:00
O spektaklu „Kompleks Portnoya” i pożytkach ze współpracy między teatrami mówił w „Kontrkulturze” Adam Sajnuk z Teatru Konsekwentnego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Małżeństwa rozbierał na części pierwsze

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2010 14:30
Ingmar Bergman przez wielu uważany jest za specjalistę od problematyki damsko – męskiej. Napisany przez niego spektakl "Sceny z życia małżeńskiego" pokazywany jest w Warszawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Odmienić stereotyp krasnoludka

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2010 08:10
Książka "Co krasnale mają w nosie" to propozycja dla czytelników od lat ośmiu do… nieskończoności – przekonują goście "Stacji Kultura" w Czwórce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Terapia spraw niezałatwionych

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2010 14:21
Performatywne czytanie reportaży to jeden z punktów programu Międzynarodowego Festiwalu Reportażu WARSZAWA BEZ FIKCJI.
rozwiń zwiń