"Ostatni Jedi". Nostalgiczny, ale nierówny

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2017 15:30
Od 14 grudnia w polskich kinach oglądać można kolejną część "Gwiezdnych wojen". - W "Ostatnim Jedi" jest cała masa dobroci, nostalgii oraz takich momentów, które chwycą fanów za serce, ale to film bardzo nierówny - ocenia Oskar Rogowski, autor kanału "Komiksomaniak".
Audio
  • "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" - co fani sądzą o filmie? (Pierwsze słyszę/Czwórka)
Premiera filmu Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi na Węgrzech - 12 grudnia 2017 rok
Premiera filmu "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" na Węgrzech - 12 grudnia 2017 rokFoto: PAP/EPA/Zoltan Mathe

Oskar Rogowski Film trwa 2,5 godziny i jest naszpikowany różnymi wątkami. A także gagami i żartami, które w pewnych momentach twórcy filmu mogli sobie darować

W najnowszej części "Gwiezdnych wojen" Rey dołącza do Luke'a Skywalkera, by zostać rycerzem Jedi. Razem odkrywają tajemnice Mocy i sekrety przeszłości. - Czuć tu obecność elementów "starej" Trylogii, które są niejako przemontowane. To tak, jakby reżyser wziął dobrze znane puzzle i ułożył je na nowo - tłumaczy gość Czwórki. 

"Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" jest dziełem Riana Johnsona - reżysera kilku odcinków głośnego serialu "Breaking Bad". W rolach głównych występują m.in Daisy Ridley, John Boyega, Mark Hamill oraz Oscar Isaac. Oskar Rogowski ocenia także, jak "Ostatni Jedi" wypada w starci z "Imperium kontratakuje" i tłumaczy, dlaczego Lord Vader nie powinnien żartować.


***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: Oskar Rogowski (autor kanału "Komiksomaniak")

Data emisji: 14.12.2017

Godzina emisji: 8.15

kul/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Spider-Man: Homecoming". Superbohater szuka ego

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2017 11:30
14 lipca na ekranach kin wejdzie kolejny film o przygodach człowieka pająka. - "Spider-Man: Homecoming" to nowe otwarcie i prawdopodobnie zapowiedź nowej serii. Pytanie tylko, czy Marvel udźwignie tę odpowiedzialność - zastanawia się dziennikarz Przemysław Pawełek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Od zmierzchu do świtu". Film dobry... do połowy

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2017 14:30
- To trochę dzika, ale też niezapomniana produkcja. Film ma kilka straszniejszych momentów, kilka fajnych dialogów i bardzo dużo krwi - ocenia krytyk i bloger Piotrek Gniewkowski.
rozwiń zwiń