Fizyka w gamingu nie taka straszna, choć oszukana

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2020 13:00
Gdyby w szkole uczono nas fizyki na podstawie gier komputerowych zapewne wielu miałoby szansę zostać prymusami. Jednak nie zawsze widzimy tam prawdziwe zachowania fizyczne. 
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Gorodenkoff/Shutterstock.com

shutterstock wampir krew 1200.jpg
"Vampire: The Masquerade". Zanurz się w świat wampirzej maskarady

- Tak naprawdę wszystko zaczęło się już bardzo dawno temu, od pierwszych komputerów - mówi Bartosz Rakowski – prezes Atomic Jelly. - Jest taka dosyć znana gra "Space War" - stworzona w 1961 roku. To prosta produkcja o dwóch strzelających do siebie stateczkach w kosmosie. Ówczesne maszyny były bardzo prymitywne, ale w tej grze stworzono całą bezwładność tych stateczków. Na środku ekranu była umieszczona czarna dziura, która wsysała te stateczki, dzięki czemu ta bezwładność pięknie się zachowywała - dodaje. 

Posłuchaj
16:53 czwórka strefa gamingu 18.10,2020.mp3 O fizyce w grach opowiada mówi Bartosz Rakowski (Strefa gamingu/Czwórka)

 

Posłuchaj także:

Dziś fizyka obecna jest niemalże w każdym tytule i sprawia, że rozgrywka staję się zarówno realistyczna jak i często groteskowa z powodu błędów. Łukasz "JeffreJ" Chmiel, wspomina technologię ragdoll, która była odpowiedzialna za fizykę w grach i sprawiła wiele problemów twórcom. - "Ragdoll" to pewna animacja stworzona za pomocą pewnego algorytmu procedury, która ma zasymulować pokazanie ruchu postaci, bezwładności po jej zabiciu lub zniszczeniu. Ta fizyka zachowuje się w sposób bezwładny, wchodzi w kolizję. Jak to się mówi w branży gier: fizyka wybucha - tłumaczy gość Czwórki. 

Czytaj także:

Gość Łukasz "JeffreJa" Chmiela zauważa, że fizyka w grach nie jest prawdziwą fizyką, a jedynie taką, która ma ją symulować. - Programiści "oszukują" w ten sposób, że przede wszystkim pokazują nam efekt tej fizyki, a nie jej przebieg - mówi ekspert. - Wszystkie obiekty w grze to tak naprawdę są skorupki. Ciało ludzkie nie ma szkieletu, mięśni - dodaje.

Ciekawymi zjawiskami są też żywioły przedstawiane w świecie gamingu. Takie zjawiska są bardzo efektowne, dają duże poczucie inercji, zanurzenie w świat gry.

Błędów w fizyce nie unikają najlepsi, choć stopniowo są one eliminowane. Nie pozbyła się ich też gra "Grand Theft Auto". - Ich nie da się uniknąć - ocenia ekspert. - Gdy mamy do czynienia ze światem, w którym jest dużo elementów, które wzajemnie na siebie wpływają, mają swoją fizykę to konflikty się zdarzają - podsumowuje. 

***

Tytuł audycji: Strefa gamingu

Prowadzi: Łukasz "JeffreJ" Chmiel

Gość: Bartosz Rakowski (prezes Atomic Jelly)

Data emisji: 18.10.2020

Godzina emisji: 12.17

pj/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Michał "Avahir" Kudliński: osoby z zewnątrz wchodzą do e-sportu, kiedy poczują emocje

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2019 12:18
W naszym studiu pojawi się Michał "Avahir" Kudliński - komentator e-sportowy oraz ekspert League Of Legends.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Role play game - za co kochamy gry RPG?

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2020 07:40
Kreacja bohatera od podstaw, rozwój jego umiejętności oraz eksploracja przygotowanego świata, a także walka z hordami przeciwników, rozmowy z napotkanymi osobami, setki misji i pobocznych zadań, złożona i fascynująca fabuła - to właśnie esencja gier RPG. 
rozwiń zwiń