X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Polskie Radio

Tokio i Łodź - wspólna sprawa

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2019 09:30
To było w Tokio. Bardzo starannie się przygotowałem, onieśmielony zacnością grona, przed którym miałem wystąpić… Pełna salka profesorów i uczniów Konserwatorium Tokijskiego, profesjonalnych chopenistów.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock.com

Przygotowałem film dokumentalny o wiejskich skrzypkach z okolic Żelazowej Woli, matecznika mazurków Chopina. Pokazałem film i opowiadałem o swoich terenowych doświadczeniach, no i miałem świetnego tłumacza.

Bardzo byłem ciekaw reakcji sali na źródła muzyki, którą się zajmują. Zapadła pełna konsternacji cisza. Po co tu przyjechałem? Ale w końcu starszy pan  zapytał:

– Czy to taką muzyką inspirował się Chopin? Widzi pan, wiele osób tu obecnych od wielu lat jeździ do Polski. Zawożą nas do pałacu pod Warszawą, a tam występują wielka orkiestra symfoniczna, chór i balet, i grają i tańczą mazurki! Nigdy nie pokazali nam, że to chłopi grali. Byłem przekonany, że praźródło jest w muzyce z pałacu. Trudno mi się oswoić z tym, co pan pokazał.

Potem padło jeszcze jedno pytanie z sali, które z góry postawiło mnie na przegranej pozycji:  - Jak muzykanci konserwują swoje instrumenty?

No cóż… Musiałem to powiedzieć. – Skrzypce zimą wisiały na ścianie nad kuchnią, gdzie gotuje się kartofle dla świń. Nie sprzyja to konserwacji instrumentów, a na tym zdjęciu widać, że skrzypek Władysław Koperkiewicz zakleił rozklejone skrzypce kitem do okien.

Mój rozmówca zbladł i nikt już o nic nie zapytał. A ja wsiadłem w samolot i wróciłem do Koperkiewicza.

Niedługo po powrocie zaproszono mnie do Łodzi na wieczór autorski. Scenariusz podobny jak podczas tego pokazu japońskiego: pokazywałem filmy, dwoiłem się i troiłem, żeby zainteresować milczącą publikę. Zapamiętałem dwa głosy. Starsza pani wstała i powiedziała:

– Tak mi przykro i wstyd, że nasza muzyka ludowa jest taka prostacka i niemelodyjna, co innego na przykład włoska czy hiszpańska, pełna uroku i melodii. – I drugi głos, facet około pięćdziesiątki, czerwony ze złości aż kipi: – Jak pan może w ogóle pokazywać takich skrzypków! Oni nawet nie potrafią nastroić skrzypiec! Ja gram na akordeonie w kapeli ludowej i wstyd mi za takich pseudomuzyków.

Ale tu przedobrzył, bo żywo zareagowała na to publiczność, stając w mojej obronie, a akordeonista zmył się z sali.

Tak więc czy to w Tokio, czy to w Łodzi nasi Koperkiewicze nie mają łatwego życia. Ale jest też wątek optymistyczny. Oba zdarzenia miały miejsce w 2003 roku.

Andrzej Bieńkowski 

Zobacz więcej na temat: folk
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Losy basów

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2019 09:00
We wsi Brogowa w 1932 roku zmarł muzykant Tworek. Zostawił po sobie wdowę, mnóstwo dzieci i statki, czyli skrzypce, basy i bębenek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Awantury o marszówki

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2019 08:20
To musiał być spektakularny widok: za stodołą dwóch facetów trzyma trzeciego do góry nogami i wytrząsa z niego moniaki. A stało się to w 1960 roku w Klwowie. 
rozwiń zwiń