Historia

Stanisław August Poniatowski – mógł być wielkim królem

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 04:30
W historii Polski mieliśmy wielu królów, których wielkość była raczej bezdyskusyjna. Byli też i tacy, którzy niczym specjalnym się nie wsławili i ci nieliczni pohańbieni swoimi czynami. Niewielu jednak jest aż tak kontrowersyjnych i z takim dorobkiem historycznym, jak król Stanisław August Poniatowski. W swoim dorobku miał przedsięwzięcia wielkiej wagi, służące Polsce i jej reformom. Niestety wiele też złych, hańbiących czynów tego króla obciąża.
Stanisław August Poniatowski w stroju koronacyjnym, obraz Marcello Bacciarellego z 1768 r.
Stanisław August Poniatowski w stroju koronacyjnym, obraz Marcello Bacciarellego z 1768 r.Foto: Domena publiczna

Dzisiaj mija 25 lat od pochowania szczątków króla w Warszawskiej Bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela – w miejscu, w którym została zaprzysiężona Konstytucja 3 Maja – niewątpliwe dzieło Stanisława Augusta Poniatowskiego. Rzecz miała miejsce 14 lutego 1995 roku. Losy ostatnich lat życia króla, jego śmierci i szczątków po nim sięgają aż do III rozbioru Polski. Po upadku Insurekcji Kościuszkowskiej nastąpiło podpisanie III rozbioru, a caryca Katarzyna II wymogła na Poniatowskim abdykację, którą podpisał w 1795 roku. W zamian zaborcy zobowiązali się spłacić jego 40-milionowy dług i rocznie do końca życia wypłacać mu 200 tysięcy dukatów.

Po śmierci carycy, w 1796, na zaproszenie jej następcy, Pawła I Romanowa, przybył do Petersburga, gdzie pozostał już do śmierci w 1798. Zmarł nagle na udar mózgu. Został pochowany w kościele św. Katarzyny, gdzie jego sarkofag przebywał do 1938 roku. Wtedy władze radziecki przekazały go Polsce i spoczął w grobowcu w rodzinnym Wołczynie (obecna Białoruś). Po wkroczeniu armii czerwonej we wrześniu 1939 grobowiec został splądrowany, a sarkofag zniszczony. Dopiero w 1987 ruiny zostały uporządkowane i rok później ponownie przekazane Polsce przez władze radzieckie. Były to szczątki trumny i fragmenty szat króla. Resztki wystawione były najpierw w Łazienkach Królewskich, w Pałacu Na Wyspie, przeniesione następnie do Zamku Królewskiego w Warszawie.

Dopiero 14 lutego 1995 roku zostały uroczyście złożone w symbolicznym grobowcu, w podziemiach katedry. Grobowiec został zaprojektowany przez  R. Kunkela i prezentuje się godnie. W murach katedry, głównie w jej podziemiach pochowane są szczątki wielu znanych i zasłużonych dla Rzeczpospolitej osób – książęta mazowieccy, Gabriel Narutowicz, Ignacy Mościcki, Ignacy Jan Paderewski, arcybiskupi warszawscy, święty Zygmunt Szczęsny Feliński, kardynałowie August Hlond, Stefan Wyszyński, Józef Glemp czy pisarz Henryk Sienkiewicz. Król, jak widać, spoczął w dostojnym towarzystwie. 

Za życia dokonał wielu dobrych rzeczy. W jego dorobku znalazły się także czyny haniebne. Historycy i znawcy ostatnich dwu stuleci często spierali się co do jego roli i winie w utracie państwowości na rzecz trzech zaborców. W XIX wieku widziano głównie jego złe czyny – słabość woli, uległość, zdarzenia targowickie, poddanie się żądaniom Carycy i Rosji i w końcu oddanie Polski zaborcom. W XX wieku do głosy zaczęły dochodzić jego światłe uczynki, których znaczenia i jakości nie sposób przecenić. Tu król był w jakim sensie rehabilitowany.

Niezaprzeczalnym jest fakt, że oprócz wewnętrznych słabości, był człowiekiem nader światłym, a w niektórych zamysłach wyprzedzał swoją epokę. Wszak jego dziełem była wspaniała Konstytucja 3 Maja. To on założył w 1765 Teatr Narodowy, jeden z najwspanialszych i najokazalszych w Europie. W tym samy też roku założył Szkołę Rycerską. Wsławił się też wieloma przemówieniami, zbiorami myśli humanistycznych, tłumaczeniami. Znany był nie tylko w Polsce, ale też w świecie. Wielu komentowało jego posunięcia i zachowanie, jego stan ducha i słabość psychiczną. Należałoby dla ujęcia tematu zacytować kilka z tych wypowiedzi.

Król Szwecji Gustaw III – na wieść o wydarzeniach w Polsce w 1768 roku – napisał: "W Warszawie odbyły się dwie rady; rezultat był taki, że król i senat oddali się pod opiekę do Imperatorowej. To hańba. Ach, Stanisławie Auguście, tyś nie król, a nawet nie obywatel! Umrzyj w obronie niezależności ojczyzny, lecz nie przyjmuj niegodnego jarzma w czczej nadziei-zachować cień potęgi, którą zniesie jeden ukaz Moskwy".

Inny Szwed, poseł i minister pełnomocny – Larsa Engeström – tak go charakteryzował: "zbywało mu zupełnie na charakterze i energii. Rozrzutnym był, nie umiejąc być wspaniałym. Dawać nie lubił, ale odmówić nie umiał. Nie był złośliwym, ale mścił się dziecinnie w drobnostkach. Nie był dobrym, ale tak słabym, że często mógł za dobrego uchodzić. Nie wiem, czy miał tyle osobistej odwagi, co jego bracia, lecz brakło mu odwagi ducha i dawał się prowadzić wszystkim, co go otaczali, co się zbliżali do niego, po większej części kobietom, albo wpływowi płci ich lub silniejszemu hartowi ulegając. Z wyjątkiem tylko księcia prymasa, który był wielce energiczny. Upodobanie do kobiet i zalotność było w nim namiętnością najsilniejszą-panującą".

Jednak "nadzorca" króla z ramienia carycy Katarzyny II, Nikołaj Repnin, poradził swojej władczyni, by internowanego monarchę wywieźć poza granice Polski, gdyż "liczne przykłady nas utwierdziły, że ten władca stał zawsze w poprzek naszym interesom, żadne zorganizowane przeciw nam przedsięwzięcia nie obyły się bez króla i pod jego głównym przewodem".

PP

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

III rozbiór Polski - zachwianie równowagi w Europie

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2020 05:35
- Trzy upiorzyce wyssały z Polski życie państwowe. Były to siostry rodzone – konfederacja barska, radomska i targowicka. Najbardziej winną upiorzycą była konfederacja barska, gdyby nie ona państwo polskie nie upadłoby w XVIII wieku – pisał Stanisław Cat-Mackiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław August Poniatowski. Ostatni król Polski

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2020 05:40
– Ostateczny wizerunek Stanisława Augusta w oczach opinii publicznej został określony przez zderzenie faktów: klęskę państwa polskiego i odrodzenie tego państwa przez patriotów emigrantów – mówił historyk, prof. Henryk Wisner.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sejm w Grodnie zatwierdził drugi rozbiór Polski

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 05:45
227 lat temu, 23 listopada 1793 roku zakończył obrady sejm grodzieński - ostatni sejm Rzeczypospolitej szlacheckiej, zwołany i działający pod terrorem władz carskich. Posłowie zebrani na zwołanym przez Prusy i Rosję sejmie zatwierdzili drugi rozbiór Polski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zdradliwy list Fryderyka Wilhelma. Jak Prusacy wmanewrowali nas w rozbiory

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2019 06:00
- Trudno zrozumieć motywacje twórców Konstytucji 3 maja, że Prusy uczynili gwarantką Sejmu Czteroletniego. To tak, jakby lisa wpuścić do kurnika, żeby pilnował kur – oceniał historyk, prof. Andrzej Chwalba w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.
rozwiń zwiń