Coraz więcej polskich rodzin decyduje się na powrót do kraju po latach emigracji. Choć zjawisko to nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w oficjalnych statystykach, jego skutki są coraz wyraźniej odczuwalne w polskich szkołach. Szczególną grupą, która wymaga uważnego spojrzenia, są dzieci powracające do Polski po doświadczeniu życia i edukacji za granicą. To właśnie im swoje badania poświęcają dr Katarzyna Stankiewicz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz prof. Anna Żurek z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Powroty, o których rzadko się mówi
W debacie publicznej i edukacyjnej dużo miejsca poświęca się dzieciom cudzoziemskim, zwłaszcza tym przybyłym do Polski w związku z wojną w Ukrainie. Jednocześnie dzieci obywateli polskich, wracające z emigracji, często pozostają „niewidzialne” – zarówno w statystykach, jak i w codziennej praktyce szkolnej. Nauczyciele nierzadko zakładają, że poradzą sobie one bez większego wsparcia, ponieważ „znają język” i „są Polakami”.
Tymczasem badania pokazują, że dzieci z doświadczeniem emigracji – nawet krótkiej, dwu- czy trzyletniej – napotykają poważne trudności adaptacyjne, zwłaszcza w starszych klasach szkoły podstawowej i w szkołach ponadpodstawowych.
Język szkolny i kultura – podwójne wyzwanie
Jednym z największych problemów, z jakimi mierzą się uczniowie powracający do Polski, jest język edukacji szkolnej. Choć dzieci te często posługują się językiem polskim w domu, ich kompetencje językowe nie zawsze odpowiadają wymaganiom polskiej szkoły – zwłaszcza w zakresie języka akademickiego, terminologii przedmiotowej czy znajomości kanonu lektur i odniesień kulturowych.
Dzieci te są zazwyczaj dwujęzyczne lub wielojęzyczne, posiadają bogate doświadczenia kulturowe i inną wiedzę o świecie. Jednak ich skojarzenia kulturowe, znajomość literatury czy historii mogą znacząco różnić się od tych, które posiadają rówieśnicy wychowani w Polsce. To sprawia, że bywają postrzegane jako „obce” – zarówno językowo, jak i kulturowo.
Ogromny potencjał, który często się marnuje
Paradoksalnie to, co może stanowić trudność, jest jednocześnie ogromnym kapitałem. Nauczyciele, z którymi rozmawiają badaczki, często podkreślają otwartość, elastyczność poznawczą, empatię oraz wysokie kompetencje językowe dzieci powracających z emigracji. Znajomość języków obcych – takich jak angielski, niemiecki czy francuski – bywa wykorzystywana w konkursach i olimpiadach, jednak na co dzień potencjał wielojęzyczności i wielokulturowości pozostaje w dużej mierze niewykorzystany.
W praktyce szkolnej nauczyciele częściej koncentrują się na deficytach – różnicach programowych czy brakach w języku edukacyjnym – niż na wzmacnianiu zasobów, które dzieci te wnoszą do polskiego systemu edukacji.
Wsparcie systemowe – pilna potrzeba
Zdaniem badaczek konieczne jest rozwijanie systemowego wsparcia zarówno dla nauczycieli, jak i dla rodziców dzieci powracających do Polski. Brakuje dedykowanych materiałów dydaktycznych, szkoleń oraz poradnictwa w zakresie rozwijania i podtrzymywania dwujęzyczności. Choć powstają pojedyncze inicjatywy i projekty międzynarodowe, skala potrzeb jest znacznie większa.
Szczególnie ważne jest uświadamianie rodziców, że wielojęzyczność ich dzieci nie jest problemem, lecz zasobem, o który warto dbać także po powrocie do kraju. Odpowiednio zaplanowany powrót, kontakt z językiem polskim podczas emigracji oraz współpraca szkoły z rodziną mogą znacząco ułatwić proces adaptacji.
Temat przyszłości polskiej edukacji
Choć dziś dzieci powracające z emigracji pozostają na marginesie zainteresowania, wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach ich liczba będzie rosła. Powroty z krajów takich jak Wielka Brytania czy Niemcy już teraz stają się coraz częstsze. Dlatego – jak podkreślają dr. Katarzyna Stankiewicz i prof. Anna Żurek – jest to temat, którym polska szkoła musi zająć się już teraz, zanim kolejne pokolenie uczniów pozostanie bez adekwatnego wsparcia.
Zachęcamy do odsłuchania załączonego wywiadu!