Szef MON, który wziął udział w Brukseli w spotkaniu ministrów obrony państw NATO, rozmawiał również z szefem Pentagonu Petem Hegsethem a później poinformował, że Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji utworzenia w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że utworzenie bazy będzie wymagać współdziałania rządu z ośrodkiem prezydenckim, parlamentem i zabezpieczenia środków finansowych. - I to chciałbym zadeklarować - powiedział szef MON. Proces ten - jak mówił - będzie wymagał wielomiesięcznych dyskusji, negocjacji i uzgodnień, a później wieloletniej inwestycji.
Minister obrony stwierdził, że jest to „najsilniejsza broń jaką możemy dysponować” oraz największa zdolność do odstraszania wrogów. Według niego, należy to postrzegać jako inwestycję - nie wydatek, na rzecz polskiego bezpieczeństwa, dlatego współdziałanie jest warunkiem „niezwykle koniecznym”.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył ponadto, że podczas otwartej części spotkania Hegseth „wyraźnie zwrócił uwagę, na modelowych sojuszników” i było tam „wyraźne podkreślenie”, że Polska wydaje 5 proc. PKB na obronność, popiera strategię i koncept NATO 3.0, jest zaangażowana w sojuszniczą obronę na wschodniej flance NATO i buduje zabezpieczenie wschodniej granicy UE oraz NATO poprzez Tarczę Wschód.
IAR/PAP/pż