Leavitt odpowiedziała w ten sposób na pytanie, czy Trump nadal rozważa wyprowadzenie USA z Sojuszu Północnoatlantyckiego.
- To coś, o czym prezydent prowadzi dyskusje, i myślę, że o tym rozmawiał z sekretarzem generalnym Markiem Rutte - powiedziała rzeczniczka podczas briefingu prasowego w Białym Domu. Nie wykluczyła, że Trump wypowie się na ten temat po spotkaniu.
Podczas briefingu Leavitt zacytowała też przesłanie Trumpa na temat NATO. - Zostali poddani próbie i zawiedli. I dodałbym, że to dość smutne, że NATO odwróciło się od Amerykanów w ostatnich sześciu tygodniach, podczas gdy Amerykanie finansowali ich obronę - brzmiała treść komunikatu, będącego odpowiedzią na deklarację państw NATO, że są gotowe pomóc w sprawie otwarcia cieśniny Ormuz.
Spotkanie z Ruttem zostało zwołane po serii bardzo krytycznych wypowiedzi Trumpa pod adresem Sojuszu, w tym po jego otwartych rozważaniach na temat wyjścia USA z NATO. Trump tłumaczył to postawą części państw członkowskich wobec wojny z Iranem.
Prezydent USA uderzał szczególnie w Wielką Brytanię i Hiszpanię. Zarzucał im, że początkowo odmówiły udostępnienia swoich baz siłom amerykańskim oraz nie wysłały okrętów, by pomóc w odblokowaniu cieśniny. W poniedziałek dodał, że choć uważa Ruttego za „świetną osobę” i darzy go sympatią, to Sojusz go zawiódł.
- Jeśli chcecie znać prawdę, to wszystko zaczęło się od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej dać. I powiedziałem: papa - powiedział Trump na zakończenie poniedziałkowej konferencji prasowej.
Grenlandia, będąca autonomiczną częścią Królestwa Danii, stała się w styczniu przedmiotem ostrego sporu dyplomatycznego między Stanami Zjednoczonymi, których prezydent deklarował zamiar przejęcia wyspy, a Danią i kilkoma popierającymi ją krajami NATO. Trump ogłosił później na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, że nie użyje siły wojskowej do przejęcia kontroli nad wyspą, i zrezygnował z dodatkowych ceł na towary z ośmiu europejskich państw, które wysłały na Grenlandię wojskowe delegacje.
PAP/IAR/pż