W programie największego na świecie festiwalu rudowłosych są koncerty, warsztaty artystyczne czy bieg na wysokich obcasach w centrum miasta. A wszystko to po to, aby osoby o płomiennych włosach, które na co dzień czują się inne, wreszcie poczuły się rodziną.
"Na temat rudych krąży wiele negatywnych stereotypów. Sto lat temu biedni Szkoci przybyli do Londynu w poszukiwaniu pracy. Większość z nich miała rude włosy. Stąd wziął się stereotyp biednego rudzielca" - powiedział Polskiemu Radiu twórca imprezy Bart Rouwenhorst.
Kolor włosów a charakter
Bart Rouwenhorst jest malarzem. 20 lat temu zainspirowany obrazami Gustawa Klimta i Dante Rossettiego, którzy słynęli z malowania kobiet o złotych włosach, zamieścił w gazecie ogłoszenie o poszukiwaniu rudowłosych modelek. Zamiast 15 kobiet zgłosiło 150. Nie chcąc rozczarować żadnej z nich, zaprosił je wszystkie na spotkanie i tak narodził się festiwal. Malarz opowiadał Polskiemu Radiu o swojej fascynacji rudymi włosami.
"Rudzi mają to do siebie - uderzający kolor włosów i jasną skórę. Kombinacja jest niesamowita, można ją rozpoznać z daleka. Mają też inne charaktery. Są bardziej asertywni" - wyjaśnił malarz.
Aby wziąć udział w festiwalu, nie trzeba być rudym. Jedynym wydarzeniem, które wymaga płomiennych włosów, jest zdjęcie grupowe robione zawsze na zakończenie imprezy.
IAR, md