Redakcja Polska

Hipersoniczny pocisk Oresznik uderza w Ukrainę

09.01.2026 15:45
Nocny atak Rosji na Ukrainę, przeprowadzony blisko granicy z Polską, mógł być pierwszym skutecznym bojowym użyciem hipersonicznego pocisku Oresznik. Choć broń ta nie zmienia przebiegu wojny, jej znaczenie militarne i propagandowe jest wyraźnym sygnałem eskalacyjnym wysyłanym przez Moskwę.
Audio
  • "Oresznik to niezwykle szybki pocisk balistyczny, którego Ukraina nie jest dziś w stanie zestrzelić – i to czyni go realnym, choć ograniczonym zagrożeniem militarnym.” - twierdzi Bartłomiej Wypartowicz z Defence 24, w rozmowie z Piotrem Żułnowskim [POSŁUCHAJ]
Rakieta hipersoniczna Oresznik
Rakieta hipersoniczna Oresznik Getty Images

Nocny atak Rosji na Ukrainę, przeprowadzony m.in. w obwodzie lwowskim, niedaleko granicy z Polską, zwrócił uwagę nie tylko skalą uderzenia, lecz także możliwym użyciem nowego typu uzbrojenia. Według dostępnych informacji Rosjanie mogli zastosować hipersoniczny pocisk balistyczny pośredniego zasięgu Oresznik – broń, która wciąż pozostaje w fazie testów i jest objęta ścisłą tajemnicą.

Jak wyjaśnia Bartłomiej Wypartowicz z Defence24, Oresznik to pocisk balistyczny poruszający się z prędkością około 13 tysięcy kilometrów na godzinę. Każdy pocisk balistyczny osiąga prędkości hipersoniczne, co sprawia, że jego zwalczanie jest wyjątkowo trudne. Ukraina nie dysponuje obecnie systemami obrony przeciwrakietowej przystosowanymi do przechwytywania tego typu celów, co czyni Oresznika poważnym wyzwaniem militarnym.

Broń ta była dotąd testowana w ograniczonym zakresie. Pierwsze użycie miało miejsce w ubiegłym roku na jednym z poligonów, a jedna z kolejnych prób zakończyła się rozpadem pocisku w powietrzu. Obecny atak może być pierwszym skutecznym bojowym użyciem tego systemu. Nadal nie jest jasne, jaki był jego cel – początkowo pojawiały się informacje o uderzeniu w magazyn gazu, jednak strona ukraińska je zdementowała.

Oresznik może przenosić kilka niezależnie naprowadzanych ładunków w konfiguracji MIRV, co czyni go szczególnie groźnym w atakach na infrastrukturę krytyczną. Rosja często wykorzystuje drogie i zaawansowane systemy rakietowe właśnie do tego typu uderzeń, starając się sparaliżować kluczowe elementy zaplecza państwa.

Nie wiadomo, ile takich pocisków znajduje się w rosyjskim arsenale. Szacuje się, że produkcja jednego egzemplarza może trwać około pół roku, jednak brak jest wiarygodnych danych na temat skali produkcji. Dodatkową niewiadomą jest kwestia rozmieszczenia systemów przenoszenia Oresznika – jeden z nich miał niedawno trafić na Białoruś, choć nie ma potwierdzenia, czy wraz z nim rozmieszczono same rakiety.

Eksperci podkreślają, że jednorazowe użycie Oresznika nie zmienia zasadniczo przebiegu wojny. Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby Rosja była w stanie przeprowadzać regularne ataki z użyciem tej broni. Wówczas brak skutecznej obrony przeciwrakietowej mógłby stać się dla Ukrainy poważnym problemem.

Państwa NATO teoretycznie dysponują systemami zdolnymi do zwalczania pocisków balistycznych, takimi jak amerykański SM-3, izraelski Arrow 3 czy system THAAD. Ich realna skuteczność wobec Oresznika pozostaje jednak niezweryfikowana, zwłaszcza jeśli pocisk wyposażony jest w środki przełamywania obrony przeciwrakietowej lub używany jest w ramach skoordynowanego, wielowektorowego ataku.

Znaczenie Oresznika wykracza poza wymiar czysto militarny. Jego użycie ma silny aspekt propagandowy. Bliskość ataku do granic NATO sprawia, że jest to czytelny sygnał odstraszający, skierowany nie tylko do Ukrainy, ale również do państw Zachodu, w tym Polski. Wpisuje się to w szerszy kontekst polityczny i militarny, w którym Rosja demonstruje gotowość do eskalacji i podkreśla swoje możliwości technologiczne.

Jak zauważa Bartłomiej Wypartowicz, Oresznik nie jest cudowną bronią, która sama w sobie odmieni losy wojny. Jest jednak realnym narzędziem nacisku – zarówno na polu walki, jak i w sferze narracji strategicznej – i dlatego jego pojawienie się nie powinno być bagatelizowane.

W Paryżu spotkają się przywódcy krajów tzw. koalicji chętnych

05.01.2026 18:00
Podczas poniedziałkowej wideokonferencji szefów sztabów generalnych państw tzw. koalicji chętnych Polskę reprezentował I zastępca Szefa Sztabu Generalnego WP gen. broni Karol Dymanowski - poinformował szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Francja: gwarancje tzw. kolacji chętnych dla Ukrainy, w tym wsparcie militarne w razie ataku Rosji

06.01.2026 13:33
Koalicja chętnych, grupa państw wspierających Ukrainę, zdecydowała o powołaniu komórki koordynacyjnej w sztabie koalicji w Paryżu - podała we wtorek agencja Reutera, powołując się na projekt oświadczenia, który wymaga zatwierdzenia na spotkaniu koalicji.

Deklaracja paryska: Francja, Wielka Brytania i Ukraina podpisały dokument rozmieszczający międzynarodowe siły na Ukrainie

06.01.2026 23:02
Kraje „koalicji chętnych” sprecyzowały po szczycie w Paryżu gwarancje bezpieczeństwa, jakie miałyby wejść w życie po ewentualnym zawieszeniu broni na Ukrainie. W deklaracji przyjętej po szczycie mowa jest m.in. o mechanizmie nadzoru rozejmu, który miałby znajdować się pod egidą Stanów Zjednoczonych. Prezydent Ukrainy powiedział, że konkluzje szczytu są „wielkim krokiem naprzód”.