Redakcja Polska

Cisza i żywa woda czyli wielkopostna codzienność w Beskidzie Śląskim

02.04.2026 17:24
Przygotowania do świąt wielkanocnych w beskidzkich wioskach przez pokolenia opierały się na głębokim wyciszeniu i rygorystycznym przestrzeganiu dawnych nakazów. W Wiśle, Istebnej, Jaworzynce czy Koniakowie czas ten nie był kojarzony z radosnym gwarem, lecz z surowością domowych wnętrz oraz rytuałami, które miały zapewnić rodzinie zdrowie i duchową gotowość na zmartwychwstanie.
Audio
  • "Wielki Piątek rano, bardzo wcześnie rano trzeba wstać, żeby obmyć się w wodzie żywej, czyli takiej, która płynie, która jest czysta, ze strumienia czy z potoku. Starzy górale powiadali, że musi się to dokonać, zanim kruk wody się napije." - mówi Agnieszka Macoszek z Muzeum Beskidzkiego w Wiśle, w rozmowie z Piotrem Żułnowski [POSŁUCHAJ]
Wielkanocna procesja konna, Pietrowice Wielkie
Wielkanocna procesja konna, Pietrowice WielkieZamek Piastowski w Raciborzu

Wielki Post w góralskich chałupach zaczynał się od radykalnej zmiany wystroju wnętrz, co miało odzwierciedlać pokutny charakter tego okresu. Wszystkie ozdobne elementy, takie jak misternie haftowane makatki czy obrusy, były starannie prane, prasowane i chowane do skrzyń lub szaf. Dom tracił swoje barwy, stając się przestrzenią surową i ascetyczną. W tym czasie milkły instrumenty i radosne śpiewy, a jedyną dopuszczalną formą muzycznej ekspresji były pieśni pasyjne. Gospodarze dbali również o wymiar czysto fizyczny przygotowań, wymieniając słomę w siennikach już na początku postu, aby w Wielkim Tygodniu nie rozpraszać się pracami gospodarskimi i móc w pełni poświęcić się modlitwie.

Niedziela Palmowa, zwana tutaj Kwietną Niedzielą, różniła się od kolorowych procesji znanych z innych regionów Polski. Beskidzkie palmy cechowała skromność i bliskość natury, składały się one bowiem niemal wyłącznie z bazi, czasem uzupełnionych gałązkami bukszpanu i przewiązanych czerwoną wstążką. Po tym dniu rozpoczynał się szczególny czas, w którym młode dziewczynki, nazywane morzanami, wędrowały od domu do domu z gałgankową lalką. Śpiewały one pieśni o męce Pańskiej, za co otrzymywały od gospodarzy jajka lub drobne kołaczyki, niosąc sąsiadom zapowiedź nadchodzących wydarzeń zbawczych.

Kulminacja obrzędów następowała w Wielki Piątek, który wiązał się z rytuałem obmywania w żywej wodzie. Wierzono, że kąpiel w płynącym potoku lub strumieniu, dokonana bardzo wcześnie rano, zanim kruk zdąży się napić wody, zapewnia zdrowie i siłę na cały rok. Miało to również znaczenie magiczno-lecznicze, gdyż woda miała moc gojenia ran i oczyszczania ciała z wszelkich skaz. Był to dzień absolutnej ciszy, w którym dzwony kościelne milczały, a ich miejsce zajmowały drewniane kołatki i klekotki, z którymi chłopcy trzykrotnie obchodzili świątynię.

Warto zauważyć, że dawna tradycja beskidzka znacznie różniła się od współczesnych przyzwyczajeń w kwestii święcenia pokarmów. Dla starszych pokoleń górali najważniejsza była modlitwa przy Bożym Grobie oraz wieczorna liturgia rezurekcyjna, natomiast zwyczaj święcenia koszyczków z jedzeniem pojawił się na tych terenach dopiero w drugiej połowie XX wieku. Nawet wielkanocne jajka, choć obecne w domach, barwiono w sposób naturalny, najczęściej w łupinach cebuli, unikając krzykliwych kolorów i ozdobników, co podkreślało powagę oraz godność przeżywanych Świąt Wielkiej Nocy.

Wielkanoc w polskiej, wielojęzycznej rodzinie ze Szwajcarii

20.04.2025 10:06
Naszymi gośćmi są Martyna Górniak - Pełech, tłumaczka, dziennikarka i pisarka oraz Krysia Pełech i Ksawery Pełech, bohaterowie jej książek. Razem tworzą wielojęzyczny i wielokulturowy dom. Mieszkali m.in. w Hiszpanii i na Malcie, skąd przenieśli się do Szwajcarii. Podzielą się z nami zwyczajami wielkanocnymi jakie obchodzone są w tych krajach.

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. Triumf życia nad śmiercią – wielkanocne przesłanie nadziei

20.04.2025 11:57
Dziś Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. Kościół katolicki i wszystkie kościoły chrześcijańskie świętują najważniejsze dla nich święto.

Warsztaty wielkanocne w Domu Polskim w argentyńskim Obera

31.03.2026 13:34
W pracowni Domu Polskiego w Obera odbyły się warsztaty wielkanocne dla dzieci, młodzieży i ich mam. Uczestnicy tworzyli świąteczne ozdoby, poznawali polskie tradycje wielkanocne oraz uczyli się polskich piosenek o tematyce wielknocnej.