Polska zabiega o stałą bazę wojsk USA
Polska ponownie podejmuje starania o utworzenie stałej amerykańskiej bazy wojskowej na swoim terytorium. Minister obrony narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz skierował w tej sprawie list do sekretarza obrony USA Pete’a Hegsetha. Jak podkreślił szef MON, stała obecność wojsk Stanów Zjednoczonych nad Wisłą byłaby korzystna zarówno dla bezpieczeństwa Polski, jak i całej Europy.
– Europa potrzebuje silnej obecności amerykańskiej. To niezbędne dla bezpieczeństwa naszego regionu – argumentował minister.
Obecnie w Polsce stacjonuje rotacyjnie około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Dyskusja o stałej bazie nabrała nowego znaczenia po niedawnym zamieszaniu związanym z wstrzymaniem rotacji amerykańskiej brygady bojowej.
Przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal uważa, że Polska powinna konsekwentnie zabiegać o trwałą obecność wojsk USA. Podczas wizyty w Waszyngtonie przekonywał do tego rozwiązania amerykańskich parlamentarzystów.
– Po ostatnich doświadczeniach należy o taką bazę zabiegać – podkreślił Kowal, zaznaczając jednocześnie, że w tej kwestii konieczna jest współpraca rządu i prezydenta.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że stworzenie stałej bazy oznaczałoby również konkretne zobowiązania finansowe po stronie Polski. Amerykanista profesor Michał Urbańczyk ocenia, że w przypadku ograniczania obecności wojsk USA w Europie taka inwestycja mogłaby być korzystna także dla samych Stanów Zjednoczonych.
Spór o UPA i odznaczenie dla Wołodymyra Zełenskiego
Tematem budzącym emocje pozostają również relacje polsko-ukraińskie. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skrytykował decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
– To był błąd. Mam nadzieję, że Ukraina go skoryguje – powiedział szef polskiej dyplomacji.
Kontrowersje wywołała także zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego dotycząca możliwości odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Kwestią ma zająć się Kapituła Orderu podczas posiedzenia 8 czerwca.
Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiada się profesor Roman Kuźniar. Zdaniem eksperta, choć decyzja władz Ukrainy była niewłaściwa, obecna sytuacja wymaga rozwagi i odpowiedzialności.
– W czasie wojny potrzebne są empatia i rozsądek. Spory historyczne powinny być rozstrzygane po zakończeniu konfliktu – ocenił.
Wołodymyr Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę za zasługi w rozwijaniu współpracy między Polską i Ukrainą oraz działania na rzecz bezpieczeństwa Europy.
Pat w rozmowach USA i Iranu
Tymczasem na Bliskim Wschodzie utrzymuje się napięcie wokół negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Choć prezydent USA Donald Trump przekonuje, że Teheran zgodził się zrezygnować z posiadania broni jądrowej, irańskie władze nie potwierdzają takich deklaracji.
Zdaniem profesora Roberta Czuldy z Uniwersytetu Łódzkiego sytuacja pozostaje patowa.
– Żadna ze stron nie ma dziś łatwego wyjścia. Mamy do czynienia z konfliktem, który może być jedynie chwilowo zamrożony – ocenił ekspert.
Według analityków potencjalne porozumienie mogłoby zostać przedstawione przez Waszyngton jako sukces polityczny, a przez Teheran jako dowód odporności na presję militarną i gospodarczą. Najtrudniejsze kwestie – dotyczące programu jądrowego, rakiet balistycznych oraz sankcji – pozostałyby jednak nierozwiązane.
Eksperci zwracają uwagę, że mimo względnej stabilizacji po zawieszeniu broni największe koszty konfliktu ponosi irańskie społeczeństwo. Problemy gospodarcze, skutki sankcji oraz niepewność związana z przyszłością kraju sprawiają, że sytuacja wewnętrzna Iranu pozostaje bardzo trudna.
W obliczu napięć na Wschodzie i Bliskim Wschodzie kwestia bezpieczeństwa staje się jednym z najważniejszych tematów debaty publicznej zarówno w Polsce, jak i wśród jej sojuszników.
Na magazyn Mija Tydzień zaprasza Katarzyna Semaan.