X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Muzyka

R.E.M. : Nie wiemy, jak się pisze przeboje, mamy po prostu szczęście.

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:41
Zapraszamy na 5 z 6 części opowieści o grupie R.E.M. emitowanej w ramach cyklu "Historia muzyki rozrywkowej".
Audio

Trójkowa opowieść o zespole R.E.M. kończy się na wydanej pod koniec 1994 roku płycie "Monster". W 1995 roku grupa z prowincjonalnego miasteczka Athens ruszyła w gigantyczną, zaplanowaną na 4 kontynentach, trasę koncertową. Po raz pierwszy w karierze grupa doświadczyła statusu mega-gwiazdy, o którym wiedzieli co nieco choćby jej znajomi z zespołu U2. Po raz pierwszy R.E.M. grali na stadionach i w salach koncertowych dla dziesiątek tysięcy widzów. Również płyta "Monster", naładowana pełnymi gitarowych przesterów potężnymi rockowymi piosenkami świetnie sprawdzała się w takich warunkach. Zespół podzielił się swoimi przemyśleniami na temat natury sławy, pieniędzy oraz 15-letniej drogi artystycznej.  

- Dość powszechnie i błędnie uważa się, że zespół R.E.M. jeszcze w kwietniu grał w pizzeriach, a maju w halach na 20 tysięcy osób. Nie było tak. – przypomina wokalista Michael Stipe. - Wszystko postępowało naprawdę stopniowo. Jeśli chodzi o nasz sukces, o jego dzisiejszą skalę, nic stało się błyskawicznie. Granie dla 20 tysięcy osób nie było dla nas takim szokiem, jak wszyscy sądzą.

Gitarzysta Peter Buck wyraził natomiast nostalgię za czasami koncertów w klubach dla kameralnej publiczności:  - Widziałem Bruce’a Springsteena grającego dla 20 osób i U2 dla może setki widzów. A potem widziałem ich grających dla 60 tysięcy ludzi. I wolałem ich w wersji klubowej. Nie mówię, że na stadionie byli gorsi, ale to już nie było to samo. Trudno jest być spontanicznym. Zmieniamy nasze set listy co wieczór, dodajemy wciąż nowe piosenki, staramy się wciąż ekscytować publiczność, ale za nami już trasy klubowe. Trochę mi żal tamtej klubowej spontaniczności, koncertów dla 100-200 osób. Wszystko ponad to, to jest już po prostu rockowy show. Musieliśmy się pożegnać z intymnością. Przywitaliśmy za to histerię. W klubach nikt na nas tak histerycznie nie wrzeszczał. Tam tylko klaskali. A teraz dostajemy zupełnie inny rodzaj energii.  Myślałem o tym, jak ostatnie przeciskałem się przez tłum histerycznie reagujących ludzi. Ci sami ludzie mogą się jutro od nas odwrócić. Czasem dołuje mnie to, że reagują na nas dokładnie tak samo, jeśli zagramy koncert średni i jak bardzo dobry. Wiemy, kiedy gramy  świetnie, ale wiemy też, że oni tak tego nie czują.

Zespół w połowie lat 90. miał już na koncie kilka globalnych przebojów takich jak "Losing My Religion" czy "Everybody Hurts". Muzycy jednak twierdzą, że wciąż nie wiedzą, jak się pisze przeboje. – Wie to z pewnością Michael Jackson, ale my nigdy nie wchodziliśmy do studia z myślą, jak napisać hit. Mieliśmy po prostu dużo szczęścia.

R.E.M. mimo milionów sprzedanych płyt nie zmienili ustalonej na początku lat 80. zasady dzielenia się po równo pieniędzmi z tantiemów za piosenki. - Wiecie co zawsze niszczy zespoły? Ego i kasa. Nasze ego i tak są duże, po co nam jeszcze inne problemy. Byłby duży kłopot z ustaleniem, kto w jakim stopniu przysłużył się w powstaniu kolejnych utworów. To naprawdę zespołowa praca. Jeden ułożył partię gitary, drugi melodię. Michael napisze do niej tekst – tłumaczy Mike Mills. - Jeśli Bill Berry przyniesie piosenkę, ja ją na pewno zmienię. Każdy chce umieścić swoją piosenkę, choćby była najgorsza, na płycie i na singlu. Są albumy, na których niektórzy z nas nie napisali żadnej piosenki. Ale jest to informacja nieistotna.

Posłuchaj historii R.E.M. w sześciu odcinkach przedstawionych przez Piotra Metza w trójkowej audycji "Historia Muzyki Rozrywkowej":

R.E.M.: Może nie jesteśmy najlepszymi muzykami świata, ale mamy niezły gust

Jak hartowało się R.E.M.

Najlepiej skrywana tajemnica amerykańskiego rocka

R.E.M. na londyńskim bruku

R.E.M. : Nie wiemy, jak się pisze przeboje, mamy po prostu szczęście

Michael Stipe zostaje mężem Courtney Love i jedzie na wakacje z Morrisseyem

(kow)

Aby odsłuchać całej opowieści muzyków, kliknij w ikonę dźwięku znajdującą się w boksie "Posłuchaj".

Czytaj także

R.E.M.: Może nie jesteśmy najlepszymi muzykami świata, ale mamy niezły gust

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:47
W związku z zakończeniem działalności jednego z najważniejszych rockowych zespołów ostatnich 30. lat prezentujemy 6-odcinkową sagę o losach grupy z Athens.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak hartowało się R.E.M.

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:46
Od samego początku zespół z Athens był zbiorem różnych inspiracji - post-punka, folku, garażowego rock'n'rolla. Zapraszamy do wysłuchania drugiego z 6 odcinków opowieści o grupie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najlepiej skrywana tajemnica amerykańskiego rocka

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:45
Ich droga do komercyjnego sukcesu była długa i wyboista. Zapraszamy na trzecią część opowieści o grupie R.E.M.
rozwiń zwiń

Czytaj także

R.E.M. - "Collapse Into Now" (recenzja Piotra Stelmacha)

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2011 12:25
Nie ma się co bawić w lanie wody tudzież nawijanie makaronu na uszy - zespół R.E.M. nagrał bardzo dobrą płytę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

R.E.M. na londyńskim bruku

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 21:43
W ramach cyklu "Historia muzyki rozrywkowej" - 4. część opowieści o grupie R.E.M. Czyta Piotr Metz.
rozwiń zwiń