X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Raport Białoruś

Krytyka białoruskich rubli przyszła z Moskwy

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2016 20:01
Przeprowadzona dziś na Białorusi denominacja rubla spotkała się z krytyką w Rosji. Politolog Andriej Suzdalcew zarzucił nowym białoruskim rublom, że są zbyt podobne do euro. Niezależne media dodają, że chodzi o coś więcej – teraz rosyjskie ruble są słabsze od białoruskich.
Audio
  • 1 lipca nie zaobserwowano większych problemów w związku z denominacją. Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)
  • Rosji nie podobają się nowe białoruskie ruble. Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)
Nowe ruble białoruskie
Nowe ruble białoruskieFoto: PAP/EPA/TATYANA ZENKOVICH

Zdaniem Suzdalcewa, nie było żadnego ekonomicznego sensu we wprowadzaniu nowych pieniędzy na Białorusi. Kraj ten ma bardzo małe rezerwy walutowe, a gospodarka jest w kryzysie. Suzdalcew uważa, że był za to polityczny sens denominacji. Nowe białoruskie ruble są podobne do euro.

Według niego, białoruska "waluta demonstruje europejską integrację nawet wyglądem zewnętrznym. Na banknotach nie ma żadnego słowa po rosyjsku" - powiedział Suzdalcew.

Jego wypowiedź przedrukowuje niezależny miński tygodnik "Nasza Niwa". Andriej Suzdalcew uważa, że denominacja ma również psychologiczny sens. Teraz białoruskie ruble są 32 razy wartościowsze od rubli rosyjskich.

W wyniku denominacji z nominałów banknotów zniknęły cztery zera. Przed denominacją za dolara płacono 20 tysięcy białoruskich rubli, a obecnie tylko 2 ruble. Tym samym białoruskie ruble, które wcześniej były najsłabszymi w regionie, po denominacji stały się jednymi z najmocniejszych.

IAR/agkm

bialorus.polskieradio.pl

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś, serwis portalu PolskieRadio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Aleksander Łukaszenka podniósł wiek emerytalny na Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2016 19:00
Aleksander Łukaszenka 11 kwietnia podpisał dekret nr 137 w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego. Zakłada on, że od 1 stycznia 2017 roku rozpocznie się etapami podniesienie wieku emerytalnego o sześć miesięcy do 63 lat u mężczyzn i 58 u kobiet.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: największa denominacja w historii kraju. Pojawiły się monety

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2016 17:00
Białoruś przeprowadziła w piątek największą w swej historii denominację. Nominały tracą cztery zera, do obiegu wchodzą nowe banknoty i po raz pierwszy - monety. Władze zapewniły, że denominacja nie spowoduje wzrostu cen.
rozwiń zwiń