Raport Białoruś

"Rozumieliśmy, że dla niepodległości warto żyć"

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2012 07:30
25 sierpnia przypada 21. rocznica proklamowania niepodległości Białorusi przez Radę Najwyższą.
Audio
  • Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR): Białorusini szczęśliwi po zdobyciu niepodległości
  • Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR): demokraci kontra komuniści w Radzie Najwyższej
Sesja niezależności w Radzie Najwyższej Białorusi - sierpień 1991. W centrum Zenon Paźniak., fot. Radio Svaboda
Sesja niezależności w Radzie Najwyższej Białorusi - sierpień 1991. W centrum Zenon Paźniak., fot. Radio Svaboda

Przeczytaj rozmowę Raportu Białoruś z Lawonem Barszczeuskim o wydarzeniach 25 sierpnia na Białorusi

Przeczytaj rozmowę Raportu Białoruś z Walancinem Hołubieuem o 25 sierpnia 1991 roku

Doszło do tego po klęsce przewrotu państwowego w Moskwie, czyli po próbie przejęcia władzy przez "twardogłowych" liderów Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Walancin Hołubieu, historyk i były deputowany do Rady Najwyższej powiedział Polskiemu Radiu, że wtedy w białoruskim parlamencie komuniści stanowili większość. W nietypowy sposób udało się przekonać ich do poparcia deklaracji o niepodległości Białorusi. Na mównicę wszedł lider opozycji Zanon Paźniak i powiedział, że w Rosji do władzy doszli ludzie, którzy nie lubią komunistów - demokraci z Jelcynem na czele, który może zabrać Białorusi jej własność. Tu okazało się, że swojej własności nikt nie chce oddawać. Absolutna większość deputowanych już w pierwszym głosowaniu poparła propozycję nadania deklaracji o niepodległości rangi ustawy konstytucyjnej - mówi Hołubieu. Historyk zwrócił uwagę, że białoruscy demokraci mogli wtedy łatwiej forsować wszelkie ustawy w parlamencie, gdyż przed budynkiem Rady Najwyższej Białorusi odbywały się potężne demonstracje popierające przemiany demokratyczne.

Pucz
Pucz Janajewa: wojsko na ulicach Moskwy

Aleh Trusau, były deputowany do ówczesnego parlamentu, czyli Rady Najwyższej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, mówi,  że proklamowanie niepodległości Białorusi było wielkim wydarzeniem. - Wszyscy wtedy zrozumieli, że niepodległość jest tą wartością, dla której warto żyć. Bywają momenty, gdy naród jednoczy się w takim zrywie. Po proklamowaniu niepodległości poszedłem z białoruskim kosmonautą Uładzimirem Kawalonkiem do parlamentarnego bufetu i wypiliśmy lampkę koniaku za niepodległość. On był bardzo wzruszony. Powiedział, że nawet w kosmosie nie miał takich uczuć, jak w sali parlamentu - wspomina Aleh Trusau.

W Mińsku do tej pory trwają dyskusje, kto pierwszy uznał niepodległość Białorusi - Polska czy Turcja. Aleh Trusau, były deputowany do ówczesnego parlamentu, czyli Rady Najwyższej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, powiedział Polskiemu Radiu, że sam ma z tym problemy. - Jedni piszą, że Polska uznała jako pierwsza niepodległość, inni, że Turcja. O ile ja pamiętam, to Turcja chyba uznała niepodległość Białorusi o godzinę wcześniej - ale mogę się mylić.

IAR, agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Wierzę w zwycięstwo demokracji na Białorusi"

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2011 06:49
25 sierpnia 1991 roku Białoruś nagle wybiła się na niepodległość. Ten dzień wspomina uczestnik tych wydarzeń, wówczas poseł opozycyjny Rady Najwyższej Lawon Barszczeuski.
rozwiń zwiń