Wojciech Niedziółka o Konkursie Wieniawskiego: nie przyjechałem tu dla wyniku

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2026 11:24
Po I etapie przesłuchań w stawce 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego pozostało troje polskich skrzypków: Wojciech Niedziółka, Zofia Anna Olesik i Sara Dragan. Dla Niedziółki to już drugi "Wieniawski" w karierze. Z jakimi oczekiwaniami wystartował w konkursie? I o którym z polskich kompozytorów chciałby przypomnieć publiczności? Z muzykiem w przerwie od rywalizacji rozmawiała dziennikarka Dwójki Monika Zając.
Po debiucie w 2022 roku Wojciech Niedziółka wrócił do rywalizacji w tegorocznej odsłonie Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego
Po debiucie w 2022 roku Wojciech Niedziółka wrócił do rywalizacji w tegorocznej odsłonie Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka WieniawskiegoFoto: Dariusz Kulesza/materiały prasowe

Posłuchaj podsumowania sesji porannej I etapu przesłuchań z udziałem Wojciecha Niedziółki >>>

W poprzedniej odsłonie Konkursu Wieniawskiego w 2022 roku Wojciech Niedziółka – wówczas jeszcze uczeń – jako jedyny Polak zakwalifikował się do półfinału zmagań. Za tamtym sukcesem przyszły kolejne: nagrody na konkursach skrzypcowych, "Koryfeusz Muzyki Polskiej" w kategorii "Odkrycie Roku" (2023) czy nominacja do "Fryderyka" w uznaniu za album "Polish Romantic Works", na którym muzyk wykonał partię solową I Koncertu Skrzypcowego fis-moll op.14 właśnie Henryka Wieniawskiego.

Wojciech Niedziółka wraca na konkurs po czterech latach

Stawiany w gronie polskich faworytów Wojciech Niedziółka wrócił do Poznania z zupełnie innymi oczekiwaniami. – Ostatnio przyjeżdżałem tutaj jako uczeń licealnej szkoły muzycznej. Konkurs dał mi dużo możliwości scenicznych, które starałem się wykorzystywać w bardzo różny sposób: do odkrywania muzyki, odkrywania repertuaru i swojej tożsamości muzycznej. To mi chyba najbardziej pokazało, że porównywanie się za pomocą arytmetyki jest trochę pozbawione sensu. Dzisiaj moje podejście do konkursów jest dużo bardziej negatywne. Uważam, że na pewno wnoszą dużo motywacji, ale też dużo zagrożeń do środowiska. Wnoszą taką presję ciągłego porównywania się do innych – oceniał skrzypek w rozmowie z Dwójką

– Na pewno nie przyjechałem tu dla wyniku. To może niektórych rozczarować. Musimy głośno mówić o tym, że na takie rzeczy jak wyniki jako uczestnicy absolutnie nie mamy żadnego wpływu. Ja tu przyjechałem cieszyć się dzisiaj Wieniawskim – deklarował Niedziółka.

Odczarować Wieniawskiego

Udział w rywalizacji młodych skrzypków Polak traktuje jako okazję do wykonania ulubionych, być może mniej popularnych utworów. – Uważam, że ten konkretny konkurs daje możliwość prezentowania muzyki, co w przypadku konkursów nie jest takie oczywiste. Daje możliwość dowolnego dobrania repertuaru, wygłoszenia jakiegoś swojego poglądu, statementu muzycznego i skomponowania recitalu, wyjścia tutaj i potraktowania tego jako koncert – dzielił się opinią Niedziółka.

Czytaj również:

W pierwszym etapie przesłuchań artysta postawił m.in. na mazurki skomponowane przez patrona konkursu. – Te utwory są często traktowane bardzo dydaktycznie i dawane bardzo młodym uczniom. Przez to jesteśmy przyzwyczajeni do bardzo dziecięcych wykonań, które też są na swój sposób piękne, ale myślę, że nie to miał w głowie Wieniawski. To jest piękna muzyka salonowa. To są XIX-wieczne mazurki. Chciałem trochę między wierszami nawiązać do polskiej tradycji, która gdzieś tam po drodze zatraciła swoją ciągłość. Chciałem zaprezentować po prostu muzykę, esencję Wieniawskiego – mówił skrzypek.

Taktyka przyniosła efekt. Wojciech Niedziółka przeszedł do II etapu przesłuchań, a jego interpretacje zebrały pozytywne recenzje także wśród komentatorów Programu 2 Polskiego Radia. – Wieniawski ze swobodą, wyobraźnią, a jednocześnie bardzo precyzyjnym trzymaniem formy. Miałam wrażenie, że Wojciech Niedziółka gra całym ciałem. Fascynujące było patrzenie na niego – dzieliła się refleksjami dziennikarka Magdalena Łoś.

Plany na kolejne etapy: Silvestrov, Panufnik i Schubert

Podczas II etapu przesłuchań w dniu 13 października skrzypek sięgnął po kompozycje Valentina Silvestrova, Krzysztofa Pendereckiego i Franza Schuberta. – Moim marzeniem było zawsze zagranie Fantazji C-dur Franza Schuberta. Jest to moim zdaniem niemal doskonały utwór, którego nie da się ocenić za pomocą arytmetyki. A moim zadaniem będzie w tę muzykę jak najgłębiej wejść, żeby spróbować zaprezentować publiczności właśnie Schuberta, a nie mnie w tamtym momencie – zapowiadał muzyk.

To nie koniec listy muzycznych marzeń do spełnienia podczas konkursu. W III etapie przesłuchań artysta chciałby zmierzyć się z Koncertem skrzypcowym innego współczesnego polskiego mistrza. – Andrzej Panufnik jest mi niezwykle bliską postacią. Miałem ostatnio okazję przeczytać jego autobiografię. Uważam, że to twórca, którego naprawdę pilnie musimy przewrócić do świadomości, do wykonawstwa powszechnego. Postać o niesamowitym dorobku. Jego symfonie, muzyka symfoniczna, także muzyka kameralna to są dzieła naprawdę z najwyższej półki. Chciano, żeby był zapomniany, a my dzisiaj musimy chcieć, żeby został przypomniany – apelował Niedziółka.

***

Wyniki trwającego właśnie II etapu przesłuchań 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, w którym Wojciech Niedziółka rywalizuje z 23 innymi uczestnikami, poznamy 15 października.

Przebieg Konkursu Wieniawskiego relacjonujemy dla Państwa na antenie, portalu i w mediach społecznościowych Programu 2 Polskiego Radia. Zapraszamy do śledzenia!

***

Kamila Snopek

Czytaj także

Polskie nadzieje w Konkursie Wieniawskiego. Za nich najmocniej trzymamy kciuki!

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2026 14:38
Sara Dragan, Dawid Kasprzak, Maya Alexandra Kasprzak, Zofia Anna Olesik, Bartosz Skibiński, Jakub Staszel, Barbara Żołnierczyk i Wojciech Niedziółka - ta ósemka reprezentować będzie Polskę podczas 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu. Cztery lata temu najdalej - do półfinału - doszedł Wojciech Niedziółka. Jak będzie w tym roku?
rozwiń zwiń
Czytaj także

Nie każdy bohater nosi pelerynę. Jak wygląda praca lutnika na Konkursie Wieniawskiego?

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2026 15:00
W jego rodzinie lutniczy fach jest przekazywany z pokolenia na pokolenie od ponad wieku. Podczas tegorocznej edycji Konkursu Wieniawskiego Benedykt Niewczyk po raz kolejny niesie ratunek instrumentom i wspiera uczestników swoim bogatym doświadczeniem. Sprawdziliśmy, jak wygląda praca cenionego artysty rzemiosła od kulis.
rozwiń zwiń