Urodził się w 2004 roku we Lwowie, studiował w Szwajcarii i w Wiedniu pod okiem ukraińskich mistrzów Olega Kaskiva i Borisa Kuschnira, koncertował z orkiestrami z różnych krajów Europy. Bohdan Luts pierwszy spektakularny sukces osiągnął jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia. W 2022 roku zdobył pierwszą nagrodę w Carl Nielsen International Competition w Danii, rok później – zwyciężył w prestiżowym Międzynarodowym Konkursie imienia Long-Thibaud. W 2026 roku znalazł się w gronie laureatów 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. I ma szansę zostać zwycięzcą.
Bohdan Luts – droga do finału Konkursu Wieniawskiego
Konkursową rywalizację skrzypek rozpoczął od La Cadenzy i Poloneza koncertowego D-dur Henryka Wieniawskiego oraz Sonaty na skrzypce solo g-moll Eugène’a Ysaÿe. W II etapie przesłuchań zaprezentował z kolei utwory Camille’a Saint-Saënsa, Karola Szymanowskiego i Siergieja Prokofiewa. Recital Lutsa, zwłaszcza wykonanie ostatniej z kompozycji, Sonaty nr 1 f-moll, entuzjastycznie oceniali wówczas komentatorzy radiowej Dwójki.
– Potrafił zrobić coś, co uwielbiam: zatrzymać czas. Stworzył wrażenie swoistego odrętwienia. Dźwięki oczywiście rozbrzmiewają w czasie, ale ma się poczucie, jakby wszystko nagle stanęło w miejscu. Zagrał z pamięci i zrobił to wstrząsająco – komplementował artystę Adam Suprynowicz. – Poruszyła mnie również precyzja tego wykonania. Myślę, że gdybyśmy kiedyś mogli posłuchać tego wykonania ponownie, w nagraniu, wrażenie pozostałoby równie silne – wtórowała mu Magdalena Łoś.
Czytaj również:
Program III etapu przesłuchań "zmusił" artystę do wyjścia z muzycznej strefy komfortu. Luts, wielbiciel XIX-wiecznych brzmień, zmierzył się z dziełem współczesnym: Koncertem skrzypcowym Andrzeja Panufnika. – To był dość podstępny utwór. Niestandardowy w kontekście konkursu. Interesująco było go zagrać – dzielił się wrażeniami po występie.
– W tym koncercie masz do dyspozycji szeroki wachlarz możliwości – w przeciwieństwie do koncertów takich jak ten Dworzaka, który – jeżeli przejdę dalej – będę miał możliwość zagrać w IV etapie. Tutaj naprawdę możesz rozciągnąć dźwięk, wyeksponować detale. Możesz grać bardzo miękko i bardzo twardo, nie ma żadnych granic. Możesz zagrać, co chcesz i to wciąż będzie brzmiało dobrze. Bardzo się cieszę, że mam ten utwór w swoim repertuarze – dodał młody muzyk.
Dworzak przepustką do finału
Z ukochanym Dworzakiem ukraiński skrzypek miał okazję spotkać się w półfinale konkursowych zmagań. Widzowie zgromadzeni w Auli Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza usłyszeli, jak Luts wraz z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza interpretuje Koncert skrzypcowy a-moll czeskiego kompozytora.
– Czuję się niesamowicie, naprawdę. Oczywiście wciąż czujesz, że to konkurs, z którym wiąże się dużo stresu, ale ogólnie jest wspaniale. Tak piękna sala, ludzie i orkiestra – grać razem było wielką przyjemnością. Miałem pewne, choć nieduże, doświadczenie w wykonywaniu tego koncertu, bo już kiedyś nagrywałem go z Orkiestrą Symfoniczną Odense. Kocham tą muzykę, to muzyka romantyczna, moja ulubiona i jeden z ulubionych koncertów epoki romantyzmu. Jestem bardzo szczęśliwy, że przeszedłem do tego etapu i zagrałem dzisiaj ten koncert – mówił artysta po występie w IV etapie przesłuchań.
Wieczorem 21 października okazało się, że utwór Dworzaka stał się dla niego przepustką do ścisłego finału skrzypcowej rywalizacji. W czwartek 22 października o godz. 19.30 Bohdan Lutz z towarzyszeniem orkiestry wykona Koncert skrzypcowy nr 2 d-moll Henryka Wieniawskiego. Zapraszamy na transmisję od godz. 18.00 na antenie Dwójki!
Partnerem wydarzenia, organizowanego przez Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, jest Program 2 PR. Współorganizatorem jest Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Patronat medialny nad całością sprawuje Polskie Radio.
***
Kamila Snopek