Jak Robert Levin zacerował "Requiem" Mozarta

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2018 11:43
- Moim celem było usunąć plamy z koszuli i zaszyć rozdarcia w spodniach tak, by naprawić całe to ubranie - tłumaczył w Dwójce amerykański pianista, o którym mówi się, że wniknął do umysłu Mozarta.
Audio
  • Z Robertem Levinem rozmawia Andrzej Sułek (Dwójka)
Robert Levin
Robert LevinFoto: Clive Barda/materiały prasowe

Z Requiem d-moll KV 626, ostatnim, niedokończonym dziełem Wolfganga Amadeusza Mozarta, mierzyło się wielu. Jako pierwsi próby jego domknięcia podjęli przyjaciele kompozytora Joseph Eybler oraz Franz Xaver Süssmayr. Jednak to współczesne poprawki Roberta Levina przez wielu uznawane są za najlepsze i najbliższe mozartowskiego ducha. - Część kompozytorów chciało zmienić w Requiem tak wiele, jak to możliwe. Ja z kolei starałem się zmienić jak najmniej, z szacunkiem dla tradycji i świadomością, że każda nuta w mojej wersji, która będzie inna niż u Franza Xavera Süssmayra, może wywoływać irytację u niektórych słuchaczy.

Robert Levin wyjaśniał w Dwójce, na czym polegają jego poprawki i z czego wynikały pewne niedociągnięcia w wersji Süssmayra. Muzykolog z pasją opowiadał o rozwiązywaniu zagadek związanych z twórczością Mozarta oraz o swoim ojcu, który zaraził go miłością do wiedeńskiego klasyka ("Płyty z muzyką Mozarta były dla niego ważniejsza od jedzenia").

***

Rozmawiał: Andrzej Sułek

Gość: Robert Levin (pianista, klawesynista, muzykolog)

Data emisji: 1.01.2017

Godz. 16.00

bch/jp


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Lee Hyuk: marzę o Konkursie Chopinowskim w 2020 r.

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2016 15:00
- Muzyka fortepianowa jest bardzo popularna w Korei. Sam bardzo podziwiam Seong-Jin Cho, który zwyciężył w Warszawie w roku 2015 - mówił w Dwójce zdobywca I nagrody X Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. I.J. Paderewskiego w Bydgoszczy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pianohooligan i pogmatwany fortepianowy Kisiel

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2017 17:00
– To utwór nieoczywisty w swej wymowie. Twórca chciał poprzez fortepian pokazać coś innego niż to, co proponowała reszta kompozytorów – mówił Piotr Orzechowski "Pianohooligan" o Koncercie fortepianowym Stefana Kisielewskiego.
rozwiń zwiń