Nieistniejący portret Padre Antonio Solera

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2014 09:00
Czwarty z dziewięciu dusznickich felietonów Marcin Majchrowski poświęca niezwykłemu kompozytorowi, którego muzyka zabrzmi dziś na 69. Międzynarodowym Festiwalu Chopinowskim.
Marcin Majchrowski
Marcin MajchrowskiFoto: Marek Grotowski

Najczęściej wykorzystywanym zmysłem współczesnej cywilizacji jest wzrok – sfotografowane i sfilmowane zostało praktycznie wszystko, a bez zdjęcia nie da się niczego załatwić. Nie sprzyja to trenowaniu wyobraźni i bardzo spłyca doznania; namawiałbym więc do pewnego ćwiczenia, które pogłębieniu imaginacji służy. Stwórzmy sobie – na własny użytek – portret kompozytora, który od utrwalenia swojego wizerunku skutecznie stronił przez całe życie. Nie uległ nawet prośbom swojego wielce szanowanego kolegi po fachu, Padre Martiniego, który pragnął umieścić jego portret w swojej galerii wielkich muzyków w Bolonii.

Nazywał się Antonio Francisco Javier José Soler, ale bardziej znany jest z przydomkiem Padre przed pierwszym imieniem i nazwiskiem. Pochodził z Katalonii, ale większość życia spędził w wielkim pałacu-klasztorze – Escorialu. Do klasztornego życia, którego rytm wyznaczała zakonna reguła, nastoletni Antonio zgłosił się na ochotnika. Nie skończył jeszcze 23 lat, kiedy w 1752 roku zatrzasnęły się za nim wrota ponurego gmaszyska, wzniesionego na rozkaz Filipa II.

Soler pragnął spokoju i ucieczki od świata, a swoje powołanie odnalazł w wytężonej pracy, skupionej wokół prowadzenia zespołów, sprawowania pieczy nad muzyczną edukacją Infanta Don Gabriela i przede wszystkim komponowania. Sypiał podobno nie więcej niż 4 godziny na dobę, a z własnymi rękopisami praktycznie się nie rozstawał. Jego dorobek stał się naprawdę imponujący – do śmierci w 1783 roku napisał ponad 500 utworów najważniejszych uprawianych wówczas gatunków, religijnych i świeckich.

Dziś do najpopularniejszych na pewno należą sonaty na instrumenty klawiszowe, których Soler skomponował ponad 150. Większa ich część oparta jest na wzorcach Domenica Scarlattiego, ale to nie zarzut. Soler uczył się przecież u włoskiego mistrza, który też służył na hiszpańskim dworze. Są sonaty Solera bardzo bogate fakturalnie i bardzo frapujące od strony harmoniki. Pamiętajmy, że ich twórca był również autorem traktatu teoretycznego o trudnej sztuce modulacji. Dzieło to nie znalazło zrozumienia w Hiszpanii – docenił je jednak wielki Padre Martini. Istnieje teoria, że w każdym dziele sztuki zakodowana jest informacja o jego autorze. To spore ułatwienie w naszym ćwiczeniu dla wyobraźni. Jaki był Antonio Soler? Nie mamy portretu, ale są jego dzieła. I dużo podpowiadają.

Marcin Majchrowski (tytuł od redakcji)

mm

Czytaj także

Dusznicki konkurs Dwójki. Zwycięskie odpowiedzi

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2014 17:00
Prezentujemy najciekawsze odpowiedzi, jakich dotychczas udzieli Państwo w naszym konkursie. I zapraszamy do udziału! Zdobyć można fonograficzne kroniki Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Antonii Baryshevskyi: Messiaena odkryłem dla siebie dzięki ptakom

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2014 10:34
W programie sobotniego recitalu znakomitego ukraińskiego pianisty na 69. Międzynarodowym Festiwalu Chopinowskim w Dusznikach-Zdroju znalazł się między innymi Olivier Messiaen. Nie było natomiast Chopina.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mateusz Borowiak na Festiwalu Chopinowskim w Dusznikach-Zdroju

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2014 09:00
W poniedziałkowy wieczór na antenie Dwójki zabrzmi, prosto z Dusznik, recital fortepianowy cenionego polskiego pianisty, laureata III nagrody Konkursu Królowej Elżbiety w Brukseli 2013.
rozwiń zwiń