X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Co różni Barbera od Chopina

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2014 11:00
Kolejny dusznicki felieton Marcin Majchrowski poświęca historii oraz współczesnym losom gatunku fortepianowego nokturnu.
Marcin Majchrowski
Marcin MajchrowskiFoto: Marek Grotowski

Nie można powiedzieć, żeby twórczość Samuela Barbera często gościła na afiszach recitali fortepianowych w Dusznikach. Raczej należy do repertuarowych rarytasów. Ale to właśnie muzyka autora słynnego Adagia na smyczki jakoś symbolicznie wiąże festiwalowe wczoraj i dziś. Oficjalną część programu koncertu Mateusza Borowiaka zamykała II Sonata es-moll op. 26 Barbera, skomponowana w 1949 roku, natomiast popołudniowy występ Adama Wodnickiego otworzy 10 lat późniejszy, bardzo frapujący Nokturn op. 33. Gatunkowa nazwa rozwinięta została w symbolicznym podtytule – Homage to John Field. Naprowadza on na trop wynalazcy fortepianowego nokturnu; w końcu intencja Barbera jest niezwykle wyraźna – złożyć hołd Johnowi Fieldowi. Wszystko więc ułożone zostało według recept Fielda – akompaniament tworzą akordowe figuracje w partii lewej ręki, melodia natomiast rozpięta została ponad nimi, w na ogół spokojnych, ale meandrycznie wijących się splotach, pokolorowanych (oczywiście bez wpadania w brzmieniową pstrokaciznę) chromatycznymi dźwiękami. Prostota i przejrzystość ponad wszystko – tak zdaje się widział wzorzec romantycznego nokturnu amerykański kompozytor.

Na tym można by poprzestać, ponieważ niczego więcej, ponad świetnie wyłuskany i skopiowany idiom muzyki Fielda u Barbera stwierdzić się nie da, ale zafrapowało mnie jedno stwierdzenie, oczywiście wyłuskane z przepastnych otchłani internetowych rewelacji czyli wszech-objawień-na-każdy-temat (absolutnie dowolny)! Ktoś raczył napisać, że owszem – Barber w tytule swojej fortepianowej miniatury składał hołd Fieldowi, ale jego Nokturn „bardziej przypomina Chopina, ponieważ kompozytor najpewniej chciał uhonorować obydwu twórców”. I tu należałoby zaprotestować, i to zdecydowanie. Otóż Nokturn op. 33 Barbera – nie odbierając mu niczego ze swoistej oryginalności – ma tyle wspólnego z nokturnami Chopina, ile poczciwy fiat 126p z prawdziwym samochodem. Jeździł, to prawda, nawet służył do przemieszczania się, ale o reszcie przymiotów prawdziwego auta raczej zamilczmy.

Piszę to wszystko a propos czegoś więcej. Otóż późnym wieczorem, o 22.00 – rozpocznie się inny Nokturn – koncert, którego na żadnym innym festiwalu i w żadnym innym miejscu próżno szukać. Koncert wyjątkowy, toczący się w poetyckim blasku świec. Jego nazwa to nie tylko podkreślenie późnej pory, ale także nawiązanie do gatunku muzycznego, który dla Chopina – chociaż przez niego nie wynaleziony – stał się z czasem absolutnie idiomatyczny.

Marcin Majchrowski, 5 sierpnia (tytuł od redakcji)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dusznicki konkurs Dwójki zakończony

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2014 10:00
10 sierpnia przypada 100 rocznica urodzin jednego z największych polskich pianistów XX wieku - Witolda Małcużyńskiego. W jaki sposób można określić najtrafniej styl jego gry i jego interpretacje?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Daniił Trifonov: zdarzało mi się ćwiczyć w sklepie z fortepianami...

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2014 08:00
Znakomity rosyjski pianista, który w niedzielę wystąpił w Dusznikach, przyznał w rozmowie z Anną Skulską , że ogromna ilość propozycji koncertowych stawia przed młodym artystą sporo nowych wyzwań. Jednym z nich jest poszukiwanie miejsca, w którym można by popracować nad nowym repertuarem...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dwójka w Dusznikach-Zdroju. Pierwsze podsumowania

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2014 08:50
Wtorkową audycję "O wszystkim z kulturą" transmitujemy z Dusznik. O 69. Międzynarodowym Festiwalu Chopinowskim rozmawiamy ze znakomitymi gośćmi.
rozwiń zwiń