Stulecie serii Biblioteki Narodowej. Zaczęło się od "Trenów"

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2019 08:00
- Wiele razy zastanawiałem się, dlaczego to nie był Mickiewicz ani Słowacki. Po prostu wybrano coś, co jest fundamentalne dla polszczyzny, która łączyła i miała łączyć Polaków - o zasłużonej dla polskiej kultury serii wydawniczej mówił w Dwójce prof. Tomasz Chachulski.
Audio
  • Stulecie serii Biblioteki Narodowej (Rozmowy po zmroku/Dwójka)
Symbol serii Biblioteki Nadrodowej
Symbol serii Biblioteki NadrodowejFoto: Polona/domena publiczna

Seria Biblioteki Narodowej, zwana popularnie "beenką", powstała równo sto lat temu, więc tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Zadaniem, jakie stawiali sobie jej inicjatorzy, było skodyfikowanie norm języka polskiego i wiedzy o polskiej kulturze. - Język, którym posługiwali się wówczas Polacy w trzech zaborach, poprzez politykę zaborców, zaczynał się rozjeżdżać - opowiadał prof. Stanisław Bereś. - Czasem Polacy z różnych zaborów mieli kłopoty, żeby się precyzyjnie zrozumieć. Musiał powstać fundament, na którym próbowano by odtworzyć i zbudować płaszczyznę porozumienia, chodziło o pracę nad tożsamością Polaków.

Jako pierwsze w serii ukazały się "Treny" Jana Kochanowskiego w opracowaniu Tadeusza Sinki. Zdaniem prof. Tomasza Chachulskiego w tym przypadku nie chodziło tylko o ich wartość literacką. - Wybrano tekst, który był zapisem doświadczeń egzystencjalnych człowieka każdego i w każdej epoce. Trzeba pamiętać, że II Rzeczpospolita była wielonarodowa, wielokulturowa, wieloreligijna i oto pojawia się tekst, który jest dla wszystkich, niezależnie od tego, jak się myśli o kulturze. On trafia w ludzkie doświadczenie.

"Treny" Jana Kochanowskiego okazały się strzałem w dziesiątkę. W odradzającej się Polsce, mimo olbrzymich kłopotów gospodarczych i społecznych, z jakimi borykał się kraj, publikacja rozeszła się w nakładzie siedemdziesięciu tysięcy egzemplarzy.

Od tego czasu w serii Biblioteki Narodowej ukazało się ponad sześćset tomów. Wydawane są nie tylko dzieła literackie, ale także utwory mówców, filozofów, historyków, zawsze mające wybitne walory kulturotwórcze.

O znaczeniu serii Biblioteki Narodowej dla naszej kultury i o wyzwaniach, przed którymi dzisiaj stoją redaktorzy tej serii, opowiadali w audycji: jeden z członków Rady Naukowej - prof. Tomasz Chachulski, a także obecny redaktor tej serii - prof. Stanisław Bereś oraz redaktor w latach ubiegłych - prof. Andrzej Zawada.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadziła: Dorota Gacek

Data emisji: 29.10.2019

Godzina emisji: 21.30

bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Sforziada". XV-wieczna księga i jej droga z Włoch do Polski

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2019 13:07
W Bibliotece Narodowej w Warszawie przechowywane jest niezwykłe dzieło z XV wieku, poświęcone Franciszkowi Sforzy, władcy Mediolanu i założycielowi dynastii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy Polacy rzeczywiście nie czytają?

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2019 11:57
W sobotniej audycji "Gdzie jest Pan Cogito?" rozmawialiśmy o czytelnictwie. Czy Polacy rzeczywiście nie czytają? Jeśli już jednak sięgają po książkę to jaką? Czy Literacki Nobel dla Olgi Tokarczuk sprawi, że Polacy zaczną czytać więcej? 
rozwiń zwiń