Zawsze na szlaku. Wspomnienie o Jarosławie Markiewiczu

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2020 22:00
- Wiedziałam, że mam do czynienia z absolutnym odlotowcem, poetą prawdziwym, który napisał kiedyś, że "należy jechać tak daleko, jak można i jeszcze dalej" - tak Jarosława Markiewicza wspominała w "Rozmowach po zmroku" dziennikarka i pisarka Iwona Smolka.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: shuttesrstock/vipmanNikolay Antonov

Posłuchaj
28:18 [ PR2]PR2 (mp3) 23 czerwiec 2020 21_30_08 v1.mp3 Wspomnienia o Jarosławie Markiewiczu (Rozmowy po zmroku/Dwójka)

 

25 czerwca minie 10 lat od śmierci jednego z najwybitniejszych poetów Nowej Fali. Jarosław Markiewicz, poeta, malarz, buddysta, podziemny wydawca. Człowiek niezwykłych horyzontów myślowych, odwagi, przyjaciel wielu pokoleń poetów. Pod koniec lat 60. założył przy ul. Terespolskiej "Teatr Robotniczy", od 1972 r. był zastępcą red. naczelnego miesięcznika literackiego "Nowy wyraz" i redaktorem działu poetyckiego. Zwolniono go, bo cenzura odrzucała zbyt wiele proponowanych przez niego wierszy.

Poezja Markiewicza jest nieprzewidywalna, wypełniona metafizyką i erotyką. - Zachwyciłem się podejściem do słowa nowofalowców - mówił w audycji poeta Karol Maliszewski. - Po jakimś czasie zobaczyłem, że nie mówią jednym językiem i kimś wyjątkowo oryginalnym był wśród nich Jarosław Markiewicz. Zupełnie się nie mieścił w konwencji, którą utrwaliły podręczniki - ocenił.

Stałym gościem w progach Jarosława i jego żony Ewy Błaszkowskiej, nazywanej Promykiem, był od końca lat 70. malarz Marek Porębowicz. W tym samym mieszkaniu, na przeciwko Teatru Polskiego, rezydował wcześniej Leopold Tyrmand, a przed wojną poeta Jan Kot. - Jarek prowadził dom otwarty. Noce były porami, kiedy się spotykaliśmy - opowiadał Porębowicz. - Bywały tam dziesiątki ludzi. Również, jak podejrzewam, ubeków, kiedy Jarek działał w podziemiu niepodległościowym - dodał. 


Krystyna Zachwatowicz PAP 1200.jpg
Krystyna Zachwatowicz: słowo "kariera" poznałam dopiero kilka lat temu

W mieszkaniu przy Oboźnej, w samym sercu Warszawy znajdowała się także pracownia malarska Jarosława Markiewicza. - Obrazy jego przedstawiały nic. Były do medytacji, rozmazane biele, szarości, błękity - wspominała pisarka i dziennikarka Iwona Smolka. - Napisał, że jego wyobraźnia jest zaczarowana i pojmuje tylko bajki. Ten facet nie bardzo stąpał po świecie. Żył bez radia, bez telewizji, bez czytania gazet. Nie był apolityczny, był człowiekiem z innej rzeczywistości.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Przygotował: Wacław Holewiński

Gość: Marek Porębowicz (malarz), Iwona Smolka (pisarka, krytyk literacki), Karol Maliszewski (poeta)

Data emisji: 23.06.2020

Godzina emisji: 21.30


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Poeta, malarz, mistyk

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2010 11:03
Jarosław Markiewicz o dzieciństwie, literaturze i buddyzmie zen.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polacy na Litwie walczą o swoje prawa

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2010 03:55
Litewski Sejm odroczył zaplanowane na czwartek głosowanie nad nieprzychylną dla mniejszości narodowych ustawą o oświacie.
rozwiń zwiń