Sienkiewicz rozdarty. Melancholik w roli ojca narodu

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2016 11:00
- Pewnym paradoksem jest, że ktoś, kto w swojej twórczości nieustannie ucieka w marzenia, został przewodnikiem marzeń wszystkich Polaków - mówi prof. Ewa Paczoska.
Audio
  • Henryk Sienkiewicz. Klejnot i ciężar polskiej kultury (Strefa literatury/Dwójka)
- Aby spotkać Sienkiewicza zgorzkniałego nie musimy sięgać po afrykańskie listy. Mają z nim już kontakt dzieci w szkole podstawowej czytając W pustyni i w puszczy - mówi dr Jarosław Klejnocki. Nz. Henryk Sienkiewicz w stroju myśliwskim
- Aby spotkać Sienkiewicza zgorzkniałego nie musimy sięgać po afrykańskie listy. Mają z nim już kontakt dzieci w szkole podstawowej czytając "W pustyni i w puszczy" - mówi dr Jarosław Klejnocki. Nz. Henryk Sienkiewicz w stroju myśliwskimFoto: polona.pl/domena publiczna

Przez jednych zwany królem życia, dla innych mizantrop i melancholik. - Jego wybór konserwatyzmu był, być może, związany z ciężkimi doświadczeniami. Ale w całej jego twórczości ujawnia się ambiwalencja między ambicjami artysty a rolą pisarza polskiego, który ma misję związaną ze zbiorowością - dodaje dyrektor Instytutu Literatury Polskiej. 

Namaszczony na ojca narodu Henryk Sienkiewicz grał tę rolę, tworząc kolejne mity, stereotypy i uproszczenia na swój temat. - Był przedstawiany jako arcypolski, gdy tymczasem korzenie rodziny znajdujemy wśród litewskich Tatarów. Tworząc swój rodowód stworzył praprzodka z połowy XVI wieku - wyjaśnia dr hab. Grzegorz Paweł Bąbiak. Próbę odmitologizowania Sienkiewicza podejmowali już mu współcześni. Ze smyczy "narodowego pisarza" zerwał się jednak dopiero po śmierci, stając się jednocześnie narzędziem zemsty warszawiaków na krakusach... 

Co o nobliście mówią jego listy z Ameryki i Afryki? U początków Roku Sienkiewiczowskiego goście Dwójki rozmawiają o hipnotyzerskich zdolnościach pisarza i nieoczywistych dziełach, za które cenili go koledzy po fachu.

***

Tytuł audycji: Strefa literatury 

Prowadzi: Piotr Kofta

Goście: prof. Ewa Paczoska (dyrektor Instytutu Literatury Polskiej Wydziału Polonistyki UW), dr hab. Grzegorz Paweł Bąbiak (zastępca dyrektora Instytutu Polonistyki Stosowanej Wydziału Polonistyki UW), dr Jarosław Klejnocki (dyrektor Muzeum Literatury)

Data emisji: 03.01.2016

Godzina emisji: 21.30

asz/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak Sienkiewicz doszedł do "Trylogii", czyli negatywne skutki pozytywizmu

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2014 12:00
Młody Henryk Sienkiewicz był aktywnym twórcą pozytywistycznym. Jako jeden z pierwszych zaczął tracić złudzenia, że program tego nurtu może coś zmienić. Odwrócił się od niego, co niektórzy mieli mu potem za złe.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie sprowadzajmy "Trylogii" do krzepienia serc!

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2014 19:00
– Ta funkcja oderwała się od dzieła Sienkiewicza, każąc nam traktować je jako kompensację polskich niedoborów. A przecież "Trylogię" czytano na całym świecie dlatego, że to świetnie napisane powieści – mówił w Ogrodzie Saskim literaturoznawca prof. Ryszard Koziołek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bronisław Maj: "Trylogia" to hollywoodzka opowieść dla dzieci

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2014 23:00
– Myślę, że najlepszym czasem na pierwszą lekturę tych powieści jest wiek ośmiu lat. Wtedy chłonie się ten cykl z dziecięcą, troszkę bezbronną wrażliwością. A potem czyta się go nieustannie – mówił w Dwójce Bronisław Maj, poeta, eseista, gospodarz Narodowego Czytania "Trylogii".
rozwiń zwiń