"Dziennik 1954" Leopolda Tyrmanda. Realia historyczne

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2020 11:50
- Wśród ludzi, z którymi Tyrmand spotykał się na co dzień, niewiele było tych, którzy szli do więzienia, albo którzy wyszli z więzienia w 1953-1954 roku. To jest interesujące, chociaż trudne do wyjaśnienia, że środowiska intelektualno-artystyczne były w znacznym stopniu chronione. Wiele osób było koniunkturalistami - mówił prof. Andrzej Paczkowski.
Audio
  • Prof. Andrzej Paczkowski o realiach historycznych "Dziennika 1954" (Strefa literatury/Dwójka)
(zdj. ilustracyjne)
(zdj. ilustracyjne)Foto: LiliGraphie /Shutterstock.com

W 1953 roku umarł Stalin, ale także rozpoczęły się aresztowania duchownych, a "Tygodnik Powszechny" przekazany został w ręce PAXu. Pod koniec 1953 roku wybrał wolność Józef Światło, zaś na początku 1954 na PRL-owskim rynku prasowym pojawił się kolejny "wentyl bezpieczeństwa", jakim był tygodnik "Dookoła świata".

Jak zaznaczył prof. Andrzej Paczkowski, dokładnie miesiąc po śmierci Stalina odnotowano w statystykach gwałtowny spadek aresztowań, a więc reakcja była dość szybka. Zdaniem historyka, część "ubeków" skorzystała z tej okazji, ponieważ mniej aresztowań oznaczało dla nich mniej pracy. Zaczęto jednak zwiększać nacisk na środowiska katolickie. Tym samym odebranie "Tygodnika Powszechnego" dotychczasowej redakcji było jednym z elementów nacisku na kościół.

Fragmenty "Dziennika 1954" Leopolda Tyrmanda na antenie Dwójki>>>

- 1954 rok nie był jednak tym najczarniejszym rokiem w dziejach okresu stalinowskiego i właściwie w ogóle PRL-u. Trudno zresztą powiedzieć, kiedy był ten szczyt, bo to zależało od środowiska, w którym się było. Niektóre środowiska były eksponowane wcześniej na ataki bezpieki, inne przetrwały do 1948 roku w miarę spokojnie - mówił prof. Andrzej Paczkowski. - Ciężkie lata dla środowisk literackich i artystycznych zaczęły się dopiero w 1949 roku, kiedy zadekretowano, że wszędzie obowiązuje realizm socjalistyczny: w muzyce, poezji i piosence. Nie oznaczało to jednak aresztowań - wyjaśnił historyk.

Prof. Andrzej Paczkowski podkreślił również znaczenie gazety "Przekrój" dla opozycji wobec estetyki systemu PRL-u. Mówił także o tajemniczej ucieczce Józefa Światło do Stanów Zjednoczonych oraz o polskich bazarach jako symbolu wolności dla Leopolda Tyrmanda. Zapraszamy do słuchania.

***

Tytuł audycji: Strefa literatury 

Prowadzi: Anna Lisiecka

Gość: prof. Andrzej Paczkowski (polski historyk, naukowiec, wykładowca akademicki, profesor nauk humanistycznych)

Data emisji: 3.01.2020

Godzina emisji: 21.30

pg/am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grzegorz Małecki czyta biografię Tyrmanda

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2016 11:30
Zapraszamy do odsłuchania pięciu fragmentów książki Marcela Woźniaka "Biografia Leopolda Tyrmanda. Moja śmierć będzie taka, jak moje życie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Leopold Tyrmand: "Stodoła" warszawska pulsowała po prostu jazzem

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2019 06:00
– Jazz Jamboree po dziś dzień ratuje honor Warszawy i całego środowiska jazzowego w Polsce – mówił Leopold Tyrmand w rozmowie udzielonej Polskiemu Radiu w 1963 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Adamski o filmie "Pan T.": zdumiewająca i eklektyczna produkcja

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2019 22:29
- Tam, gdzie ten film jest surrealistyczną podróżą przez stalinizm, to jest bardzo dobry - ocenił "Pana T." Piotr Gociek. - To zdumiewająca produkcja, ale też film, który balansuje między gatunkami - mówił Łukasz Adamski. 
rozwiń zwiń