Narodziny muzyki protestanckiej

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2017 12:00
Zapraszamy na pierwszy odcinek audycji "Między dźwiękami" poświęcony rozwojowi muzyki w kontekście ruchu religijnego zapoczątkowanego przez Marcina Lutra.
Audio
  • Narodziny muzyki protestanckiej (Między dźwiękami/Dwójka)
Samuel Scheidt kompozytor i organista niemiecki okresu wczesnego baroku
Samuel Scheidt kompozytor i organista niemiecki okresu wczesnego barokuFoto: Wikipedia/domena publiczna

500 rocznica wystąpienia Marcina Lutra z jego 95 rewolucyjnymi (jak się miało okazać) tezami naprawy chrześcijaństwa, w oczywisty sposób podsuwa temat następnych audycji – muzyka w liturgii nowego, zreformowanego kościoła. Temat niezwykle szeroki i fascynujący, bowiem to właśnie muzyka pisana w kręgu protestantyzmu już gdzieś od początków XVII stulecia przynosiła wiele absolutnie nowatorskich pomysłów. Bez niej rozwój europejskiej kultury miałby całkiem inne oblicze. Warto zatem zastanowić się, jakie czynniki spowodowały tak bogaty rozkwit tej muzyki, i nadały jej określony charakter. Przede wszystkim osobowość Lutra, który miał staranne wykształcenie muzyczne i (jak sam powiadał) - kochał muzykę. Zdawał sobie też sprawę z niezwykle silnego oddziaływania emocjonalnego muzyki, zatem Słowo Boże zyskuje na sugestywności, gdy jest opatrzone muzyką. Tu leży tajemnica szczególnie głębokiego związku muzyki i słowa liturgicznego w muzyce protestanckiej. Zapewne całkiem inny charakter miałaby barokowa nauka o afektach (Affektenlehre) gdyby nie pełne wielkiej wrażliwości i głębi pomysły niemieckich kompozytorów. Oczywiście – tworzenie się idiomu muzyki protestanckiej to długi proces, na który składają się różne elementy. A więc – upodobanie Niemców do gęstej polifonii, na które nakładają się silne wpływy włoskie (od szkoły weneckiej i Gabrielego poczynając), a także – zwłaszcza na terenach północnych – wpływy Sweelincka, który wykształcił większość wybitnych organistów niemieckich. Fascynujące jest śledzić proces stapiania się tych różnokształtnych elementów w jeden, spójny, język dźwiękowy. Od prostych czterogłosowych chorałów protestanckich, poprzez polifoniczne motety, wsparte na chorale i efektowne, wielobarwne, kilkuchórowe koncerty, mające już przemyślaną dramaturgię. Wszystko to dzieje się szybko, w ciągu kilku dekad, przy czym pewną (tragiczną) cezurę przynosi Wojna trzydziestoletnia (zakończona w 1648 r ). W naszej pierwszej audycji, poświęconej muzyce protestanckiej, zatrzymamy się na tej granicy. A więc – proste chorały przeznaczone dla gminy wiernych, motety i koncerty Michaela i Hieronima Praetoriusów (zbieżność nazwisk nie oznacza rodziny) i Samuela Scheidta. I przegląd najwybitniejszych niemieckich zespołów, które zrobiły wiele dla rozpropagowania tej muzyki. Kolejne spotkanie rozpoczniemy od pierwszego prawdziwie genialnego twórcy – Heinricha Schutza.

Zapraszamy, Ewa Obniska i Magdalena Łoś

***

Tytuł audycji: Między dźwiękami

Data emisji: 15.10.2017

Godzina emisji: 21.00

mz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grand siècle. Przyjemności francuskiej muzyki

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2017 15:00
Tematem audycji "Między dźwiękami" był grand siecle, czyli wielki wiek, jak Francuzi nazywają długie lata panowania Ludwika XIV.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Perły z katalogu Concerto Italiano

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2017 11:02
W ostatniej przed wakacjami audycji "Między dźwiękami" Ewa Obniska i Magdalena Łoś przedstawiły najważniejsze nagrania z dorobku legendarnego włoskiego zespołu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak kształtowała się muzyka anglikańska

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2017 23:00
W audycji "Między dźwiękami" rozmawialiśmy o specyficznych warunkach, w których od XVI wieku rozwijała muzyka w Anglii. 
rozwiń zwiń