Piotr Kofta: "Buks Molenda" jest zbudowany na zasadzie spontanicznej gawędy

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2019 13:00
- Chodzi o to, żeby ktoś gadał, bo jeśli ktoś gada, to dzieje się historia. Jest popychana do przodu historia mała, jednostkowa, ale i historia wielka – historia narodów, w której, gdzieś pomiędzy tymi kołami zębatymi, zagubili się nieszczęśni Ślązacy - mówił gość audycji o drugiej książce Leszka Libery opowiadającej o duchu-utopku.
Audio
  • Recenzje książek Leszka Libery "Buks Molenda" i Radka Raka "Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli" (Czytelnia/Dwójka)
Buks Molenda Leszka Libery i Radek Rak Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli
"Buks Molenda" Leszka Libery i Radek Rak "Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli"Foto: Mat. prasowe

"Buks Molenda" to druga część trylogii Leszka Libery o utopku noszącym tytułowe imię i nazwisko. Tutaj Buks, który jest w okresie dojrzewania, w tak zwanych szczenięcych latach, opowiada historie o Polsce, o Śląsku, po śmierci Stalina, oraz o sytuacji w Niemczech Zachodnich, gdzie na tak zwanym Śląsku Zastępczym mieszkają wypędzeni Ślązacy bez Śląska. Piotr Kofta podkreślił, że ta książka to nie jest jedna ciągła historia. - Tu są różne historie, które się ze sobą ścierają, natomiast Ślązacy, w tym sposobie, w jaki opowiada o nich utopek, są ludźmi bez historii: zawieszonymi w czasie, trochę w takim marazmie. I za co się nie wezmą, to wręcz rozpada im się w rękach - opowiadał gość audycji.

Najważniejsza jest opowieść

Magdalena Mikołajczuk dodaje, że bohater książki jest zanurzony zarówno w historii, jak i w samym procesie jej opowiadania. Pojawia się też coś, czego nie było w pierwszym tomie, czyli w książce zatytułowanej "Utopek", a mianowicie autotematyzm. Jak wyjaśniała recenzentka, w pewnym momencie pojawiają się czyjeś wtrącenia, uwagi, że np. utopek zapomniał o jakimś wątku, albo kolejny raz opowiada tę samą historię. I właściwie nie wiadomo, czyj to głos: czytelnika? Krytyka? Magdalena Mikołajczuk zastanawiała się jednocześnie, skąd autorowi przyszedł taki pomysł do głowy. Być może jest to głos złośliwych krytyków, których spotkał na swojej drodze pisarskiej, ale może po prostu chciał wskazać, jak bardzo ważne jest samo opowiadanie historii, która wcale nie musi być idealnie poukładana.

Legendy galicyjskie

W audycji rozmawialiśmy również o książce Radka Raka "Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli". Powieść ta jest próbą stworzenia na nowo mitologii Galicji. Nie jest powieścią historyczną, i choć napisana z dużym szacunkiem dla ówczesnych realiów społecznych, obyczajowych i politycznych, to zawieszona pozostaje między historią a mitem. Wyrasta z legend, w które obrosła postać chłopskiego przywódcy – tych prawdziwych i tych stworzonych przez Radka Raka.

Obie powieści zrecenzowali Magdalena Mikołajczuk Piotr Kofta.

***

Tytuł audycji: Czytelnia 

Prowadziła:  Małgorzata Szymankiewicz

Data emisji: 12.10.2019

Godzina emisji: 12.30

Mat. prasowe/am/mko

Czytaj także

Krudy i Esterhazy. Węgierscy giganci literatury

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2019 16:32
W odcinku węgierskim "Czytelni" omawialiśmy książki "Miasto uśpionych kobiet" Gyuli Krúdy'ego oraz "Podróż w głąb pola karnego" Pétera Esterházy'ego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Francuskie dylematy rzeczywistości dwóch wojen

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2019 15:00
W "Czytelni" rozmawialiśmy o książkach francuskich autorów: "Sroga zima" Raymonda Queneau oraz "Dora Bruder" Patrick Modiano.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Proza ukraińska. Literackie obrazy namiętności

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2019 15:15
W "Czytelni" rozmawialiśmy o książkach "Kochankowie Justycji" Jurija Andruchowycza i "Wyspa" Żanny Słoniowskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Amerykańscy pisarze pytają o życiowe fundamenty

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2019 13:57
W audycji "Czytelnia" zrecenzowaliśmy powieści "Bogowie pokazują klaty" Billa Gastona i "Mój rok relaksu i odpoczynku" Ottessy Moshfegh.
rozwiń zwiń