"Szajka" i "Złoty latawiec". Prowincja po węgiersku

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2020 13:35
W audycji omówiliśmy książki dwóch autorów z Węgier: Lajosa Grendela ("Szajka") oraz Dezső Kosztolániego ("Złoty latawiec").
Okładki książek
Okładki książek Foto: materiały prom.

Posłuchaj
30:04 Dwójka Czytelnia 27 grudzień 2020 12_29_57.mp3 Recenzje książek Lajosa Grendela "Szajka" oraz Dezső Kosztolániego "Złoty latawiec" (Czytelnia/Dwójka)

 

Pierwsza z proponowanych książek to opowieść o duchu prowincji z zagadką kryminalną w tle, przedstawiona z punktu widzenia wielu postaci, których losy łączy miejsce, miasteczko na słowacko-węgierskim pograniczu. Bohaterów powieści scalają pasywizm i oportunizm, dla pocieszenia zwane tutaj umiejętnościami adaptacyjnymi. Pewnie stąd w tytule słowo "szajka".

Ci pozornie niezwiązani ze sobą ludzie mimo wszystko są zorganizowani – jednoczy ich pragnienie życia płynącego z prądem dziejów. Zależy od nich niewiele, w nierozerwalnym splocie przeznaczenia i przypadku wyraźnie dominuje przypadek. Wolność, która jest kwestią wyboru, rozumieją jako dążenie do przyjemności, bo, jak mówi jedna z bohaterek powieści: "Od wolności lepsze jest ciupcianie, no i leczo". Ten amoralny świat obserwuje i opisuje nadrzędny narrator, który niby wędrowniczek przerzuca sobie przez ramię kij zwieńczony siatką o drobnych oczkach i odbywa kurs po okolicy, chwytając ludzkie głosy i dźwięki miejsc, zanim wślizgną się pod progi domów, wnikną w mury kamienic i wtopią w kurz na poddaszach. Szajka to kronika dwudziestego wieku z perspektywy powiatowej i gminnej Europy Środka.

Nasz drugi tytuł - Złoty latawiec - stanowi największe osiągnięcie prozatorskie Dezső Kosztolányiego, mistrza węgierskiej literatury pięknej, znanego również w Polsce autora Ptaszyny, Grzechu słodkiej Anny, Domu kłamczuchów. To książka ceniona za niezwykły obraz "chorego, upitego winem, przenikniętego smutkiem, leniwego” prowincjonalnego miasteczka i jego mieszkańców, nazywana też powieścią antypedagogiczną i omawiana jako przykład odwiecznego konfliktu pokoleń.

Tropów oraz możliwości interpretacyjnych Złotego latawca jest dużo więcej, tyle, ilu jego czytelników. Zdaniem Kosztolányiego książka to szkielet drzemiący na półce – aby zawarte w niej aluzje i koncepty nabrały prawdziwego sensu, życia wręcz, prócz autora potrzeba jeszcze drugiej duszy. Taki właśnie dialog z czytelnikiem inicjuje Kosztolányi, udowadniając przy tym, że z codziennych epizodów potrafi stworzyć rzecz głęboką – liryczną i zarazem gorzką, uniwersalną i jednocześnie zniuansowaną – powieść, w której każdy może odnaleźć coś własnego.

opisy pochodzą od wydawców

***

Tytuł audycji: Czytelnia

Prowadziła: Małgorzata Szymankiewicz

Goście: Piotr Kofta, Iwona Rusek

Data emisji: 27.12.2020

Godzina emisji: 12.30


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Literatura dla dzieci i młodzieży

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2020 13:00
W kolejnej odsłonie "Czytelni" nasi recenzenci Magdalena Mikołajczuk i Piotr Kofta przedstawiali nowości z literatury dla dzieci i młodzieży.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Bibliografia". Brakujące ogniwo "Dzieł zebranych" Witkacego

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2020 12:49
- Jest to jeden z najważniejszych dni w moim życiu, bo oto po trzydziestu latach kończymy pełną edycję pism Stanisława Ignacego Witkiewicza. Kiedy zawiązaliśmy komitet redakcyjny, było dla nas wielką niewiadomą czy uda się nam opracować 25 tomów - mówił w "Strefie literatury" prof. Janusz Degler.
rozwiń zwiń