Wojciech Michniewski: Panufnik wstrząsnął mną jak Górecki

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2014 15:00
- Jego muzyka miała w sobie podobny ładunek ekspresji co utwory Góreckiego i Kilara. Ale też ta emocja była mniej ostentacyjna, bardziej ukryta, a przez to "głębiej drążąca" - wspominał w setną rocznicę urodzin Andrzeja Panufnika znakomity dyrygent i interpretator jego dzieł.
Audio
  • O Andrzeju Panufniku i jego muzyce opowiadają Wojciech Michniewski, Łukasz Borowicz i Ewa Pobłocka (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Wojciech Michniewski
Wojciech MichniewskiFoto: Grzegorz Śledź

W niedzielę, 28 września, zapraszamy do słuchania transmisji koncertu z okazji setnej rocznicy urodzin Andrzeja Panufnika>>>

- W latach 60. i 70., gdy w Europie dominowała awangarda, taka muzyka uchodziła za dziwactwo, także na Wyspach Brytyjskich - mówił Wojciech Michniewski w rozmowie z Agatą Kwiecińską. - Andrzej żartował nawet wtedy, że jest zakazany w Polsce i w BBC - dodał.

- Co istotne, Panufnik nie komponował myśląc o emocjach, lecz o strukturze. I nie ma w tym nic dziwnego: przecież u geniuszy muzyki klasycznej i przedklasycznej ekspresja brała się właśnie z myślenia o formie. Dopiero romantyzm odwrócił tę relację - wyjaśnił gość Dwójki. - Panufnik, w przeciwieństwie do Góreckiego, Kilara czy Pendereckiego, ominął awangardę i przeszedł od razu do wartości znanych z dorobku wielkich klasyków - dodał.

Łukasz
Łukasz Borowicz, który nagrała dla wytwórni CPO wszystkie orkiestrowe dzieła Andrzeja Panufnika

Wyjątkową - w kontekście muzyki XX wieku - cechą dorobku Panufnika była jej wewnętrzna spójność. - Choć jego styl przez pół wieku ewoluował, to we wszystkich utworach można odnaleźć pewne stałe cechy, który pozwalają już po paru taktach rozpoznać kompozytora - zwrócił uwagę Łukasz Borowicz, który dla niemieckiej wytwórni nagrał wszystkie orkiestrowe dzieła Panufnika.

Ewa
Ewa Pobłocka, dla której powstał Koncert fortepianowy Andrzeja Panufnika

Jeszcze głębiej owego indywidualnego rysu doszukuje się Ewa Pobłocka, z myślą o której powstał Koncert fortepianowy polsko-brytyjskiego kompozytora. - Muzyka Panufnika, choć zwykle komponowana na duże, głośne składy, przepełniona jest ciszą, której wszyscy szukamy i której jest coraz mniej w otaczającym nas zgiełku... - podsumowała.

Specjalne wydanie audycji "O wszystkim z kulturą" przygotowali Agata Kwiecińska i Michał Nowak. Setna rocznica urodzin Andrzeja Panufnika minęła 24 września.

Audycja powstała we współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza w ramach programu "Polska Music".

mm/mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukasz Borowicz: Mozart kluczem do twórczości Panufnika

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2014 11:30
- Mozart był ulubionym kompozytorem Andrzeja Panufnika i to widać w jego partyturach - mówił w Dwójce Łukasz Borowicz, dyrygent, który z Polską Orkiestrą Radiową i Orkiestrą Konzerthaus nagrał wszystkie dzieła symfoniczne polskiego kompozytora.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nadwrażliwość Panufnika i zdyscyplinowanie Argerich. Jacek Kaspszyk o wybitnych muzykach

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2014 16:00
- Do każdego koncertu podchodzi jak do pierwszego i najważniejszego. Rutyna z nią jest praktycznie niemożliwa - mówił Jacek Kaspszyk o wielkiej nieobecnej Festiwalu "Chopin i jego Eruopa". Andrzej Panufnik z kolei nigdy nie przychodził na próby...
rozwiń zwiń

Czytaj także

I w czasie wojny tworzono wielką muzykę

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2014 17:50
- Cieszymy się z powrotu tych utworów do obiegu – mówił w "Poranku Dwójki" o najnowszym wydawnictwie Sinfonii Varsovii, poświęconemu twórczości polskich kompozytorów w czasie Ii wojny światowej, jej dyrektor Janusz Marynowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak Andrzej Panufnik wprowadził dawną muzykę angielską do Birmingham

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2014 10:00
- Już w pierwszym sezonie z naszą orkiestrą wprowadził do repertuaru utwory Purcella, Avisona czy Boyce'a. Przed epoką wykonawstwa historycznego to było prawdziwie rewolucyjne podejście, które zaskoczyło lokalną publiczność - opowiadał Richard Bratby, archiwista City of Birmingham Symphony Orchestra.
rozwiń zwiń