Katherine Mansfield dojrzała w bezwzględności patrzenia na życie i śmierć

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2021 21:00
- Katherine Mansfield stara się w swoich opowiadaniach, pisząc o zwykłym codziennym życiu zwykłych ludzi, dotknąć tego, co ich definiuje - opowiadała audycji "O wszystkim z kulturą" Magdalena Heydel, tłumaczka prozy nowozelandzkiej pisarki.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Dean Drobot

Posłuchaj
28:38 Dwójka O wszystkim z kulturą 12 styczeń 2021 17_30_40.mp3 Rozmowa o prozie Katherine Mansfield (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

 

"Jesteśmy cząstką przypływu i odpływu" - pisała w "Dzienniku" Katherine  Mansfield. Urodziła się w Nowej Zelandii, większą część życia spędziła w Europie - głównie w Wielkiej Brytanii i Francji. Zmarła w wieku zaledwie 35 lat na gruźlicę. Ostatnie lata życia wypełniło jej pisanie i zmagania ze śmiertelną chorobą. "Nie pozostaje mi nic, tylko praca. Lecz jakże mam pracować, gdy jestem tak okropnie słaba, ze pióro wydaje mi się  ciężkie jak kij" pisała w "Dzienniku" w 1920 roku trzy lata przed śmiercią.  

dabrowska katarzyna to się czyta 1200.jpg
"Córki świętej pamięci pułkownika" z tomu opowiadań Katherine Mansfield

Jej opowiadania, listy i dziennik wydano w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym, potem je wznawiano. Teraz pisarka wraca do nas dzięki nowym przekładom opowiadań, których autorką jest Magda Heydel. 

"Dotrzeć do tego, co jest istotą nieopisywalnego i nieuchwytnego zjawiska jakim jest życie człowieka, co jest istotą bycia" - to jeden z celów twórczych jakie wyznaczyła sobie pisarka. - To jest szalenie modernistyczny trop i w tym względzie Mansfield pokazuje się jako jeden z wielkich twórców nurtu, który odkrywał na nowo życie człowieka na przełomie XIX i XX wieku - oceniła tłumaczka.

Czytaj także:

Opowiadania bardzo różnią się od siebie treścią i formą wyrazu. Pierwsze są raczej satyryczne, zabawne, poruszające, natomiast późniejsze zaczynają docierać do sedna zagadnienia człowieczeństwa, jednak bez dawania wyjaśnień czy odpowiedzi. - Można ewidentnie zaobserwować w jaki sposób u Mansfield następuje, nie tyle stopniowy i długi proces dojrzewania do arcydzieła, ile erupcja pewnych nowych mocnych sił twórczych w chwili, kiedy porzuca pisanie wyłącznie jako rodzaj reakcji na świat.

W późnych opowiadaniach, pisanych w czasie naznaczonym chorobą, znajdziemy znacznie więcej wstrzemięźliwości. - One są doprowadzone do pewnej destylacji. Są tak czyste, tak krystaliczne, że pozostawiają ogromne wrażenie - stwierdziła Magdalena Heydel. 

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadziła: Dorota Gacek

Gość: Magdalena Heydel (tłumaczka)

Data emisji: 12.01.2021

Godzina emisji: 17.30


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kazimiera Iłłakowiczówna. Poetka i sekretarz Piłsudskiego

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2020 05:45
27 listopada 1947 roku do Polski z emigracji powróciła Kazimiera Iłłakowiczówna. Była nie tylko oryginalną poetką. Karierę urzędniczki postrzegała w kategoriach służby Polsce. Posługiwała się biegle sześcioma językami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Leopold Staff. Wciąż inny, zawsze aktualny

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2020 06:01
Jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku przyszedł na świat 14 listopada 1878 roku we Lwowie. To był początek długiego życia poety, który należał aż do trzech epok polskiej literatury.
rozwiń zwiń