Bolesław Błaszczyk: Rudnik lubił wziąć dźwięk do ręki, jak piędź ziemi

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2021 19:00
- On nigdy nie pożegnał się ze swoim dziedzictwem, z rolą. Ta ziemia tkwiła w nim cały czas i to trzymało go przy zdrowym podejściu do materii. Brał taśmy magnetofonowe, lepił je, kleił te dźwięki i ciął, więc myślę, że warsztat i rzemiosło on przyniósł właśnie ze wsi - opowiadał w Dwójce Bolesław Błaszczyk, współautor książki "Ptacy i ludzie. Ballada dokumentalna o Eugeniuszu Rudniku".
Okładka książki
Okładka książkiFoto: materiały promocyjne

rudnik 510.jpg
"Taśmociął" – opowieść o Eugeniuszu Rudniku
Posłuchaj
27:11 Owzk 16.04.2021.mp3 Eugeniusz Rudnik we wspomnieniach Bolesława Błaszczyka (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

 "Ptacy i ludzie. Ballada dokumentalna o Eugeniuszu Rudniku" to opowieść o jednym z najbarwniejszych radiowych życiorysów, współtwórcy Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia i pionierze muzyki elektronicznej i elektroakustycznej w Polsce. Jednym z jej autorów jest Bolesław Błaszczyk, który Eugeniusza Rudnika poznał jeszcze jako student wakacyjnych kursów dla młodych kompozytorów w Kazimierzu Dolnym w latach 90. Jak mówi, zetknięcie z wielką osobowością, jaką był Eugeniusz Rudnik, było wówczas wielkim przeżyciem.

- Ścieżki poprowadziły mnie potem do Polskiego Radia jako muzyka orkiestry radiowej - wspominał gość audycji. - W 2003 roku zebrałem się na odwagę i zapukałem do pracowni Mistrza na pierwszym piętrze, gdzie urzędował i tworzył swoje prace. Eugeniusz przesłuchiwał często swoje materiały na pełny regulator przy otwartych drzwiach i kusił przypadkowe osoby, aby usiadły na fotelu i wyraziły swoją opinię. I ja sobie wymarzyłem, że też bym chciał być na takiej audiencji. Po prostu byłem głodny tej muzyki.

Czytaj też:

rudnik.jpg
Studio Eksperymentalne Polskiego Radia według Eugeniusza Rudnika

To spotkanie zaowocowało cyklem lekcji dla młodego wiolonczelisty. - Eugeniusz dzielił się ze mną tą bezcenną wiedzą, a ja stałem się powiernikiem pewnych rzeczy, na które kończył się czas. Bo nagle okazało się, że Studio Eksperymentalne ulega likwidacji. A więc właściwie zdałem do studia eksperymentalnego. Ale studia u Rudnika to nie były tylko zajęcia teoretyczne, to też praktyka - podkreślił muzyk, opowiadając o licznych wydarzeniach, które miał przyjemność organizować razem z Eugeniuszem Rudnikiem.

Polskie Radio było dla Eugeniusza Rudnika drugim domem, do którego trafił jednak przypadkowo. Początkowo miał robić karierę w wojsku, jednak przez spoliczkowanie oficera radzieckiego trafił do kazamatów.

- On w swoich opowieściach trochę konfabulował, ale był w tym tak uroczy i wiarygodny, że my woleliśmy ten metaświat, który nam przedstawiał, niż szarą rzeczywistość. Na pewno jest ziarno prawdy w opowieści o przyczynach podjęcia pracy. Po prostu przyjechał do Warszawy i w rozgłośni Polskiego Radia, która mieściła się wówczas w centrum, skorzystał z toalety. Po wyjściu ujrzał strażnika, którego zaczepił pytaniem, że szuka pracy. "A to proszę się udać do dyrektora Kępki". I ten właśnie dyrektor zatrudnił Rudnika - opowiadał Bolesław Błaszczyk.

Czytaj też:

Jak wspominał współautor książki o Eugeniuszu Rudniku, był to człowiek bardzo towarzyski. - Uwielbiał ludzi, uwielbiał spędzać z nimi czas i toczyć dysputy. Na co dzień był zamknięty w czterech ścianach studia, więc potrzebował tego kontaktu, wymiany myśli. Pamiętam czas spędzany z nim w różnych kawiarniach, restauracjach – on wszędzie nawiązywał kontakt z ludźmi, którzy akurat tam byli, czy ich znał czy nie. I zawsze powstawały z tego jakieś fantastyczne anegdoty.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadził: Jakub Kukla

Gość: Bolesław Błaszczyk (wiolonczelista, muzykolog, współautor książki "Ptacy i ludzie. Ballada dokumentalna o Eugeniuszu Rudniku")

Data emisji: 16.04.2021

Godzina emisji: 17.30

am

Czytaj także

Remigiusz Mazur-Hanaj: chciałem jeszcze raz usłyszeć muzykę, którą usłyszałem we śnie

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2018 11:04
- Rzadko mam sny, które są długie i wyraziste, o filmowej, spójnej narracji. Zwykle są to jakieś porwane kolaże, a to był właśnie długi sen, który się nie kończył i jak się obudziłem, to też nie do końca miałem wrażenie, że to się stało. Cały czas czułem taki mus, że powinieniem się do niego odnieść - mówił o swojej płycie "Nagrania terenowe snów" multiinstrumentalista.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reportaż Eweliny Karpacz-Oboładze wśród najlepszych audycji na Festiwalu Prix Italia 2018

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2018 11:36
"Taśmociął" - reportaż Eweliny Karpacz-Oboładze o Eugeniuszu Rudniku znalazł się na tzw. "krótkiej liście" audycji rozpatrywanych do nagrody Prix Italia 2018 w kategorii radiowych programów muzycznych. Gratulujemy!
rozwiń zwiń