Od offu do literackiego teatru myśli. Pięć dekad Janusza Opryńskiego

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2026 12:10
Reżyser teatralny Janusz Opryński niedawno świętował jubileusz 50-lecia pracy artystycznej. Znaczna część jego działalności artystycznej związana jest z teatralną alternatywą czy też offem, bo od lat 70. XX wieku prowadzi Teatr Provisorium. Na swoim koncie ma również adaptacje klasyki literatury polskiej czy światowej, jak "Bracia Karamazow" Dostojewskiego czy "Lód" Dukaja. Teraz sięga po "Płomienie" Stanisława Brzozowskiego, które już wkrótce zobaczymy w Teatrze Polskim w Warszawie.
Janusz Opryński niedawno świętował jubileusz 50-lecia pracy artystycznej
Janusz Opryński niedawno świętował jubileusz 50-lecia pracy artystycznejFoto: Bartosz KRUPA/East News

Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą" >>>

Janusz Opryński – współtwórca i spiritus movens legendarnego Teatru Provisorium, reżyser o wyczulonym słuchu na literaturę i historię, a zarazem architekt teatralnych spotkań – od Międzynarodowego Festiwalu Konfrontacje Teatralne po program lubelskiego Centrum Kultury. Konsekwentnie udowadnia, że off nie jest ucieczką od instytucji, lecz sposobem myślenia o teatrze jako przestrzeni wolności, ryzyka i rozmowy.

Janusz Opryński - od teatru alternatywnego do głównego nurtu

To myślenie o teatrze rodziło się w latach 70., kiedy Opryński współtworzył Teatr Provisorium – w czasie, gdy scena alternatywna nie była marginesem, lecz intelektualnym laboratorium epoki. - Mam poczucie, że w latach 70., które doprowadzały do karnawału Solidarności, my byliśmy jednak w jakiejś potężnej formacji intelektualnej teatru alternatywnego. Wokół były skupione tęgie umysły: Konstanty Puzyna, Krzysztof Woliński, Krzysztof Mroziewicz, a także całe środowisko "Dialogu" - wspominał.

Dziś Janusz Opryński częściej pracuje w głównym nurcie teatralnym, ale nie oznacza to zmiany języka. Sięga przede wszystkim po literaturę – adaptuje teksty, które pozwalają myśleć teatrem w dużej skali i bez uproszczeń. Na scenach w Bielsku-Białej, Katowicach, Warszawie czy Lublinie realizował m.in. "Ferdydurke" Gombrowicza, "Braci Karamazow" Dostojewskiego, "Lód" Jacka Dukaja czy "Punkt Zero: Łaskawe" według Jonathana Littella.

Czytaj też:

Egzystencjalny teatr Janusza Opryńskiego

Opryński traktuje te realizacje jako konsekwentną kontynuację swojego teatru: skupionego na pytaniach o winę i odpowiedzialność, o granice wolności, o doświadczenie jednostki uwikłanej w historię. To teatr egzystencjalny, pełen niepokoju i intelektualnych napięć.

- To jest w pewnym sensie kontynuacja, bo pozostaję w obszarze tych samych lektur i tych samych pytań. Zmienił się natomiast kontekst pracy: ten teatr daje mi możliwość głębszej pracy z aktorami, wejścia w rysunek psychologiczny postaci, czego w teatrze alternatywnym nie praktykowaliśmy. Tam postać była przede wszystkim nośnikiem idei, a spektakle stawały się przestrzenią sporu, czasem wręcz walki na idee - wyjaśniał w rozmowie z Moniką Pilch.

- Wiedziałem, że jeśli chcę wejść w Bułhakowa, Dostojewskiego czy Conrada, potrzebuję aktorskich umiejętności z innego typu teatru. Nie oznaczało to jednak porzucenia doświadczenia teatru wspólnotowego – wciąż próbuję przenosić pewien typ zachowań i wspólnotowej pracy - podkreślił. - Bardzo czekam na propozycje aktorskie, by aktorzy byli współtwórcami. Teatr pozwala wspólnie z aktorami odkrywać nowe sensy tekstu, bawić się w odczytywanie jego wielowarstwowości. Mój przyjaciel Cezary Wodziński często powtarzał: "Obracaj słowa, aż wyświetlą się wszystkie możliwe znaczenia". To staram się robić - mówił Janusz Opryński.

"Płomienie" Brzozowskiego według Opryńskiego

W spektaklach Janusza Opryńskiego wyraźnie zaznacza się indywidualizm, który objawia się także w samej pracy reżyserskiej. Przede wszystkim polega ona na uważnej, drobiazgowej lekturze tekstu – tak było choćby podczas przygotowań do realizacji "Płomieni" Stanisława Brzozowskiego.

- Dość długo siedzimy nad tekstem. Przyjeżdżam z workiem książek, a także adaptacją, ale ona i tak w trakcie ulega jakiejś dekonstrukcji – jest skracana, dopisywana. Aktorzy też szukają kontekstów własną drogą. Ja jestem przewodnikiem w tym szukaniu. Ta praca literacka, grzebanie w słowie, daje mi dużo satysfakcji.

Brzozowski w odpowiedzi na "Biesy" Dostojewskiego"

Jak zdradził reżyser, nie pierwszy raz sięga po prozę Brzozowskiego. Jeszcze w czasach teatru alternatywnego wykorzystał fragmenty "Płomieni" w spektaklu "Nie nam lecieć na wyspę szczęścia". To w pewnym sensie odpowiedź na "Biesy" Dostojewskiego

- Proszę pamiętać, że "Biesy" przedstawiają właściwie złowieszcze proroctwo wynikające z narodowej woli: rewolucjoniści mają sprowadzić straszne wydarzenia. Postać młodego Wierchowiejskiego, opartego na pierwowzorze Mieczajewa, zapala i zabija Szatowa, ale opiera się to na autentycznej historii studenta Iwanowa. W powieści Brzozowskiego pojawia się Mieczajew, który w pewnym sensie rehabilituje tych młodych ludzi. To polemika: pokazanie, że byli to ludzie znakomici, piękni, a nie tylko tragiczni rewolucjoniści - podkreślił Janusz Opryński.

Teatr Opryńskiego jako laboratorium idei

Janusz Opryński nie pragnie, jak Brzozowski, rehabilitować młodych rewolucjonistów, lecz opowiedzieć o nich "bez stronniczości i bez gniewu". Chce jednocześnie ukazać, jak przeszłość odbija się w dzisiejszej rzeczywistości. To także pytanie do publiczności o granice sprawiedliwości i etyki, o możliwość oporu wobec tyranii, ale też refleksja nad współczesnością.

- Chcę pokazać młodym aktorom, którzy nie pamiętają lat 70., że teatr może stawiać trudne pytania, prowokować do myślenia i reinterpretować przeszłość w cieniu dzisiejszych problemów. "Płomienie" dotykają też kwestii polskości, emancypacji kobiet i naszej odpowiedzialności wobec historii. To wszystko gorąco zajmuje mnie jako człowieka teatru i literatury, ale przede wszystkim humanistę - mówił Janusz Opryński

Premiera spektaklu "Płomienie" Janusza Opryńskiego, według powieści Stanisława Brzozowskiego, 29 stycznia w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Monika Pilch

Data emisji: 14.01.2026

Godz. emisji: 19.10

am

Czytaj także

Wielki wizjoner polskiego teatru. Krystian Lupa o podejściu do sztuki

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2025 19:00
Krystian Lupa to jeden z najważniejszych artystów teatralnych ostatnich dekad. Stał się punktem odniesienia dla wielu młodych aktorów i reżyserów teatralnych. W Dwójce opowiedział o znaczeniu aktora w teatrze oraz o doświadczeniu pracy na scenach zagranicznych. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Anna Augustynowicz: Wyspiański stawia pytanie "gdzie jesteś, człowieku?"

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2026 11:20
Reżyserka teatralna Anna Augustynowicz po raz kolejny powraca do dramatów Stanisława Wyspiańskiego. Jej najnowsze przedstawienie zatytułowane "Klątwa" w Teatrze im. Wilama Horzycy w Toruniu jest nie tylko reinterpretacją utworu z 1899 roku, ale także osobistym pytaniem o kondycję współczesnego świata i miejsce człowieka w nim.
rozwiń zwiń