Z miłości do książek. Działalność domów literatury w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2026 14:37
Jest ich w naszym kraju stosunkowo niewiele, ale ich działalność na polu popularyzacji czytelnictwa ma niebagatelnie znaczenie. Na czym polega misja Domów Literatury i jak realizują ją polskie instytucje? Zapytaliśmy o to dyrektorów placówek we Wrocławiu, Gdańsku i Łodzi w środowej odsłonie audycji "O wszystkim z kulturą".
Wrocławski Dom Literatury obchodzi w tym roku dziesięciolecie swojego istnienia
Wrocławski Dom Literatury obchodzi w tym roku dziesięciolecie swojego istnieniaFoto: Rafał Komorowski/Wrocławski Dom Literatury

Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą" >>>

Pretekstem do spotkania z Elżbietą Foltyniak, dyrektorką Domu Literatury w Gdańsku, Katarzyną Janusik, dyrektorką Wrocławskiego Domu Literatury i Maciejem Robertem, dyrektorem Domu Literatury w Łodzi, było dziesięciolecie istnienia wrocławskiej placówki. – Bardzo ważną część naszej działalności stanowi współpraca ze środowiskiem, ale przede wszystkim chcemy zachęcać czytelniczki i czytelników do uczestniczenia w życiu literackim – mówiła Katarzyna Janusik na antenie Dwójki.

Wiele instytucji, jedna misja

Wrocławska, gdańska i łódzka instytucja powstały w różnych okolicznościach i epokach. Tradycja najstarszego w tym gronie Domu Literatury w Łodzi sięga lat 80., podczas gdy jego brat z Gdańska obchodził w tym roku pierwsze urodziny. Wrocławski Dom Literatury powstał z kolei dekadę temu w ramach projektu Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016.

Dlaczego potrzebujemy domów literatury? – Wydaje mi się, że to trochę łączy się ze zmieniającymi się potrzebami czytelniczek i czytelników. Teatr ma teatry, kino ma kina, a literatura zawsze miała biblioteki. O ile biblioteki fenomenalnie się zmieniają i przestają być tylko miejscem wypożyczania książek, a stają się w jakimś sensie domami kultury, o tyle wydaje mi się, że naturalne jest to, że powstają miejsca, które pokazują różnorodność działań wokół literatury – tłumaczyła dyrektorka Wrocławskiego Domu Literatury.

– To jest rzeczywiście niezdefiniowana instytucja, można powiedzieć, bo każdy z naszych domów literatury zajmuje się trochę czymś innym, ale mamy wiele punktów stycznych – dodawała Elżbieta Foltyniak.

Kluby dyskusyjne, spacery, panele – czyli jak dotrzeć do czytelnika w XXI wieku

Działalność polskich domów literackich jest adresowana do różnych środowisk: czytelników, ale również autorów i tłumaczy. W ofercie edukacyjnej i popularyzatorskiej znajdują się m.in. kluby dyskusyjne, warsztaty, panele czy spotkania autorskie, ale odbiorcy z dużym entuzjazmem przyjmują także mniej standardowe inicjatywy.

– W Łodzi prowadzimy też taką działalność, powiedziałbym, bardziej atrakcyjną i aktywizującą społecznie. To znaczy wychodzimy w teren i organizujemy spacery literackie, czy to śladami Tuwima, czy Reymonta. Zawsze jakiś atrakcyjny temat się znajdzie i to o dziwo spotyka się z ogromnym zainteresowaniem – zdradzał Maciej Robert.

Czytaj również:

Przebojem są także wieczory, podczas których autorzy i autorki publicznie czytają (niekiedy w swojej rodzimych językach) fragmenty swoich utworów, czy turnieje jednego wiersza takie jak ten wrocławski, który odbywa się co roku pod patronatem śląskiego poety Rafała Wojaczka.

– To jest też sposób na to, żeby przyciągnąć młode osoby, bo można oczywiście wejść na scenę – i kilkadziesiąt osób to robi co roku – ale można po prostu przyjść i posłuchać poezji w sposób zupełnie nieformalny. Bardziej jak na koncert prawie niż jak na poważną, poetycką dyskusję – opowiadała Katarzyna Janusik.

Rezydencje – czyli wymiana doświadczeń

Kolejnym obszarem, w którym domy literatury we Wrocławiu, Gdańsku i Łodzi realizują swoją misję, jest wsparcie twórców: pisarzy, poetów, tłumaczy. Mowa tu o działalności wydawniczej, ale także przygotowaniu festiwali literackich i przyznawaniu nagród najbardziej zasłużonym. Pod skrzydłami Wrocławskiego Domu Literatury odbywa się rozdanie Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus i Wrocławskiej Nagrody Poetycka Silesius. W Łodzi podczas Festiwalu Puls Literatury przyznawana jest z kolei Nagroda Literacka im. Juliana Tuwima, a w Gdańsku – nagroda Europejski Poeta Wolności oraz Nagroda za Twórczość Translatorską im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

Dyrektorzy podkreślają też znaczenie rezydencji dla autorów i tłumaczy.  – To jest jeden z moich ulubionych projektów jako idea, ponieważ on działa dla obu stron. W momencie, kiedy do Polski przyjeżdża autor czy autorka, to oprócz tego, że ma przestrzeń i czas na pisanie swojej książki, to też sieciuje się z lokalnym środowiskiem i to zawsze jest dla niego ożywcze – dzieliła się wrażeniami Elżbieta Foltyniak.

Wsparcie ma też drugą stronę medalu. – Zarówno Gdańsk, jak i Wrocław należą do Międzynarodowej Sieci Miast Schronienia, czyli oferujemy pobyty rezydencyjne, zazwyczaj dłuższe, to jest rok bądź dwa, dla pisarek, pisarzy, którzy w swoich krajach są prześladowani. To trochę przypomina takie rezydencje wytchnieniowe, ale często ratuje wolność, a nawet życie, a przede wszystkim umożliwia pisanie – uzupełniła Janusik.


***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Goście: Elżbieta Foltyniak (dyrektorka Domu Literatury w Gdańsku), Katarzyna Janusik (dyrektorka Wrocławskiego Domu Literatury), Maciej Robert (dyrektor Domu Literatury w Łodzi)

Data emisji: 4.11.2026

Godz. emisji: 19.10

oprac. Kamila Snopek

Czytaj także

Koniec monopolu dużych graczy? Trwają prace nad ustawą o ochronie rynku książki

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2026 11:44
O problemach toczących polski rynek książki wiadomo nie od dzisiaj. Temat był szeroko omawiany m.in. na współKongresie Kultury w 2024 roku. W efekcie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczęło prace nad projektem ustawy, która ma być remedium na pogłębiający się kryzys. Pod koniec września dokument został wpisany do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, a my rozmawialiśmy o nim w audycji "O wszystkim z kulturą".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Szaleństwa Pana Grabowskiego. Słynny krakowski kronikarz doczekał się biografii

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2026 12:58
Historyk-samouk, kronikarz, kolekcjoner, pisarz, księgarz i odkrywca. Czy Ambroży Grabowski był najbardziej nietuzinkową osobowością w historii Krakowa? Całkiem prawdopodobne. – Nie chciałabym użyć słowa: wariat, ale coś z takiego wariactwa, z takiej niepokorności, przełamywania barier i schematów w nim było – mówiła na antenie Dwójki Marzena Florkowska, współautorka książki "Odkrywanie Krakowa. Wszystkie pasje Ambrożego Grabowskiego".
rozwiń zwiń