Artur Domosławski: Kapuściński narysował nam na nowo mapę świata

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2026 17:53
- W okresie zimnej wojny patrzono na rzeczywistość przede wszystkim przez podział na Wschód i Zachód. Tymczasem Ryszard Kapuściński pokazywał, że większość ludzkości żyje na globalnym Południu – świecie głodu, nierówności, przemocy, dyktatur i wojen o surowce. Próbował zmienić nasze hierarchie i sposób patrzenia na świat - mówił w Dwójce Artur Domosławski, pisarz, reporter, autor książki "Kapuściński non-fiction", która doczekała się nowego wydania.
Artur Domosławski - pisarz, reporter, autor książki Kapuściński non-fiction, która doczekała się nowego wydania
Artur Domosławski - pisarz, reporter, autor książki "Kapuściński non-fiction", która doczekała się nowego wydaniaFoto: PAP/Albert Zawada

Posłuchaj audycji "Wybieram Dwójkę" >>>

Był uczniem i przyjacielem Ryszarda Kapuścińskiego, a zarazem autorem książki, która na nowo otworzyła dyskusję o jednym z najważniejszych polskich reporterów. "Kapuściński non-fiction" Artura Domosławskiego, po latach od pierwszej publikacji, ponownie trafia do rąk czytelników. To nie tylko biografia twórcy "Cesarza" i "Hebanu", ale także opowieść o granicach reportażu, odpowiedzialności biografa i cenie, jaką płaci się za próbę zmierzenia z legendą.

- Wydaje mi się, że książka dobrze osadziła się w historii najnowszej literatury polskiej, literatury non-fiction. Z nostalgią myślę o tamtym czasie, choć dla mnie był on w dużej mierze nieprzyjemny. Trzeba jednak powiedzieć, że mnóstwo ludzi wsparło mnie wtedy w tej dyskusji. Dzisiaj chyba już z taką pasją nie kłócimy się o książki – i to, wydaje mi się, jest zmianą na gorsze - mówił w Dwójce reporter i pisarz.

Książka, która wywołała światową dyskusję

Do nowego wydania książki dołączono tekst Piotra Bratkowskiego, który przypomina historię powstania "Kapuściński non-fiction" i burzliwą debatę, jaka towarzyszyła jej premierze. To spojrzenie na książkę z perspektywy czasu – na jej odbiór w Polsce i za granicą, a także na emocje, które wywołała.

- Podam tylko jeden przykład: dyskusja na świecie wokół tej książki – bo została ona przetłumaczona na wiele języków – ogniskowała się wokół tego, co i ile wolno reporterowi. W Polsce natomiast pytano przede wszystkim o to, co i ile wolno biografowi. To były zupełnie inne punkty zaczepienia, inne obszary skupienia tej debaty - podkreślił Artur Domosławski.

Czytaj też:

Kapuściński - reporter, który zmieniał perspektywy

Zanim książka "Kapuściński non-fiction" otworzyła debatę o granicach reportażu i biografii, Ryszard Kapuściński był postacią niemal pomnikową. Dla wielu czytelników pozostawał symbolem dziennikarstwa – reporterem, który z uśmiechem wracał z najdalszych zakątków świata, przywożąc historie, które fascynowały kolejne pokolenia.

- Starałem się pokazać, że Kapuściński był oczywiście uśmiechniętym człowiekiem, który jeździł po świecie i przywoził nam niezwykłe historie, ale był też twórcą bardzo politycznym – jego książki zawsze miały taki wymiar. Miałem wrażenie, że w Polsce, zarówno w czasach PRL-u, jak i po 1989 roku, ten przekaz nie był do końca odczytywany. W pewnym sensie upupialiśmy Kapuścińskiego, stawiając go na pomniku, zamiast zastanawiać się, o czym naprawdę nam mówi. A Kapuściński w jakimś sensie narysował nam na nowo mapę świata - tłumaczył gość Dwójki.

Globalne Południe w centrum uwagi

Zdaniem Artura Domosławskiego jednym z najważniejszych elementów pisarstwa Kapuścińskiego było pokazanie świata z innej perspektywy – nie przez pryzmat rywalizacji wielkich mocarstw, ale doświadczeń milionów ludzi żyjących w krajach globalnego Południa.

- Kapuściński próbował te hierarchie w spojrzeniu na świat, cały jego obraz, nakreślić inaczej. Wydaje mi się, że część czytelników ten inny obraz przyjęła, ale w szerszej perspektywie wciąż pozostawał on przede wszystkim pisarzem i reporterem, który przywoził nam ciekawe, niezwykłe historie.

- Ja chciałem pokazać Kapuścińskiego jako człowieka do pewnego stopnia zbuntowanego, politycznego. Nie "wściekłego", bo to nie jest słowo, które dobrze go charakteryzuje, ale jako kogoś, kto był bardzo radykalnym krytykiem porządku, który ukształtował się po 1989 roku. Mam tu na myśli bardziej świat niż samą Polskę, bo Polska dzięki wejściu do Unii Europejskiej nie musiała mierzyć się z problemami na taką skalę, jak wiele krajów globalnego Południa - opowiadał Artur Domosławski.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Jakub Kukla

Gość: Artur Domosławski (dziennikarz, reporter, pisarz) 

Godz. emisji: 16.30

Czytaj także

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Czarująca poetka, która szukała ratunku w czarach

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2025 17:19
- Każdy jej list do Jana Pawlikowskiego, a widziałam je w oryginale, zaczyna się zaklęciem "NPU", czyli na psa urok. Czyli przerzućmy urok na psa - mówiła w Dwójce dr Joanna Jurgała-Jureczka, autorka książki "Czarująca poetka. O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej". 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Vivaldi w serii "Małe monografie". Nowa książka Mateusza Borkowskiego

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2026 17:17
- Jednym z głównych celów, który przyświecał mi przy pisaniu książki, było odczarowanie Vivaldiego i pokazanie, że to kompozytor znacznie większej liczby wartościowych utworów. To twórca, który trochę spowszedniał, ale jednocześnie jest oryginalny. Zależało mi na tym, żeby pokazać inną stronę jego twórczości - mówił w Dwójce Mateusz Borkowski, muzykolog, autor książki "Vivaldi", która ukazała się nakładem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego w serii "Małe monografie".
rozwiń zwiń