X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Mrożek własnym psychiatrą

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2010 14:01
- W wydanym właśnie "Dzienniku" Sławomir Mrożek otwiera swój mózg, ciało, myślenie, by zapytać - jak ja się zachowuję? - mówi Tadeusz Nyczek.
Audio

Sławomir Mrożek przez całe życie bronił swojej prywatności. W tym, co pisał, starał się nie ujawniać osobistych spraw i problemów. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy na rynek wydawniczy trafił tom korespondencji Mrożka i Wojciecha Skalmowskiego. Listy zdradziły wiele nieznanych dotąd faktów z życia autora „Tanga”. Nieznane dotąd oblicze Mrożka poznajemy także dzięki wydanemu właśnie „Dziennikowi”.

Pierwszy tom "Dziennika" obejmuje zapiski z lat 1962-1969, okres, gdy Mrożek wyemigrował z Polski i przystosowywał się do życia na emigracji. Najważniejsze, graniczną datą zapisków I tomu "Dziennika" jest październik 1963, kiedy pisarz podjął decyzję o pozostaniu we Włoszech, gdzie przebywał na wycieczce. Początek życia Mrożka jako emigranta nie ma wyraźniej cezury - długo jeszcze PRL-owski paszport był ważny, a gdy stracił ważność, a pisarz nadal pozostawał za granicą, nie dotknęły go jakieś specjalne represje. W kraju nadal wydawano jego książki, wystawiano dramaty. On sam zresztą zadowolony był z takiego stanu rzeczy i pilnował się bardzo, żeby czegoś "nie palnąć", jak sam to określa. Radykalną zmianę przynosi dopiero rok 1968, Mrożek mieszkał już wtedy we Francji.

 Tadeusz Nyczek w rozmowie z Dorotą Gacek wyjaśnia, że zarówno w listach jak i „Dziennikach” ujawnia się jego prawdziwe, namiętne człowieczeństwo. - Jest ono pełne wątpliwości, pytań, rozterek, kłopotów, nienawiści do siebie czy ludzi – dodaje Nyczek.

Zdaniem gościa Sezonu na Dwójkę w "Dzienniku" najwięcej kłopotów sprawia Mrożkowi odnotowanie przeżyć psychicznych. – Otwiera swój mózg i swoje ciało, myślenie, i pyta - jak ja się zachowuję? Ja Sławomir Mrożek będę własnym psychiatrą, lekarzem, anatomem, chirurgiem - dodaje Tadeusz Nyczek.

W „Dzienniku" jest żart, uśmiech, ale też wielki życiowy dramat, była nim śmierć ukochanej żony.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Sławomir Mrożek

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2010 10:40
Sławomir Mrożek jako gość 'Zapisków ze współczesności' opowiadał o najnowszej historii, rozgrywającej się w ramach jego życia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mrożek na XXI wiek

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2010 10:00
- Spaliłem kilkanaście lub dwadzieścia kilka tomów liczących po około 200 stron każdy. Zrobiłem to bez żalu - pisze w wydanym właśnie "Dzienniku" Sławomir Mrożek.
rozwiń zwiń