REKLAMA

Komputer w śpiworze, czyli jak przeżyć Himalaje

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2016 11:00
- Zostałam wyposażona w niezwykle ciężki amerykański komputer, który miał być odporny na wszystko. Pierwszej nocy jednak rozprogramował się z powodu niskich temperatur - opowiadała Monika Rogozińska, dziennikarka, autorka książki "Lot koło Nagiej Damy" o jednej z himalajskich wypraw.
Audio
  • Rozmowa z Moniką Rogozińską, autorką książki "Lot koło Nagiej Damy" (Poranek Dwójki)
Nanga Parbat to ośmiotysięcznik, dziewiąty co do wysokości szczyt świata (8126 m n.p.m.). Nazwa góry jest mianem kaszmirskim, wywodzi się z sanskrytu i znaczy Naga Góra
Nanga Parbat to ośmiotysięcznik, dziewiąty co do wysokości szczyt świata (8126 m n.p.m.). Nazwa góry jest mianem kaszmirskim, wywodzi się z sanskrytu i znaczy "Naga Góra"Foto: Wikipedia.org

Korespondencja z tej wspinaczki (na Nanga Parbat, przełom lat 1997-1998) była - jak podkreślała Monika Rogozińska - niezwykle istotna nie tylko z punktu widzenia organizacyjnego ("finanse wyprawy opierały się na mojej pracy"). Był to również eksperyment dziennikarski - po raz pierwszy zdjęcia z Himalajów miała być wysyłane przez satelitę. Na szczęście jednak nieodporny na zimno komputer można było reaktywować: - Cały sprzęt wkładałam do śpiwora i ogrzewałam własnym ciałem. Około północy udawało się go rozmrozić…

Monika Rogozińska opowiadała w Dwójce o swojej książce "Lot koło Nagiej Damy", nagrodzonej na XXI Festiwalu Górskim im. Andrzeja Zawady w kategorii wspomnienia i autobiografie: o samym Andrzeju Zawadzie, o niebezpieczeństwach himalajskich wypraw czy o poszukiwaniu polskiego pilota, który latał po wojnie w Himalajach, Karakorum i Hindukuszu.

***

Prowadzi: Piotr Kędziorek

Gość: Monika Rogozińska (dziennikarka, autorka m.in. książki "Lot koło Nagiej Damy"; była m.in. pracowniczką schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, ratowniczką TOPR, przewodniczką tatrzańską; współorganizowała zimowe wyprawy na ośmiotysięczniki Himalajów i Karakorum)

Data emisji: 7.11.2016

Godzina emisji: 8.10

Materiał został wyemitowany w audycji Poranek Dwójki.

jp/mc

Czytaj także

Prof. Paczkowski o górach sprzed najazdu turystów

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2016 14:54
- W 1955 roku podczas wędrówki z Komańczy do Krynicy nie spotkaliśmy ani jednej osoby - mówił w Dwójce wybitny historyk, prywatnie pasjonat gór i wspinaczki.
rozwiń zwiń