Mateusz Smoczyński: nie znam lepszej biografii niż "Ja, Urbanator"

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2018 08:00
- Główną przyczyną, dlaczego ta książka jest aż tak interesująca, jest oczywiście bujne życie Michała Urbaniaka. Jednak gdyby nie sposób, w jaki Andrzej Makowiecki to opowiedział, cała historia na pewno byłaby mniej barwna i wciągająca - mówił w Dwójce skrzypek znany m.in. z zespołu Atom String Quartet.
Audio
  • Mateusz Smoczyński poleca książkę "Ja, Urbanator. Awantury muzyka jazzowego" (Poranek Dwójki)
  • Mateusz Smoczyński poleca muzykę Johna Adamsa (Poranek Dwójki)
  • Mateusz Smoczyński poleca płytę "Ragtime" Marcina Maseckiego i Jerzego Rogiewicza (Poranek Dwójki)
  • Mateusz Smoczyński poleca płytę "Macroot" Tigrana Hamasyana (Poranek Dwójki)
  • Mateusz Smoczyński poleca najnowszą płytę wiolonczelisty Yo-Yo Ma (Poranek Dwójki)
Mateusz Smoczyński
Mateusz SmoczyńskiFoto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

schejbal_pap_1200.jpg
Jerzy Schejbal: książka o Komedzie to nostalgiczna historia jazzu

Z książką "Ja, Urbanator. Awantury muzyka jazzowego" Mateusz Smoczyński zapoznał się w formie audiobooka. - Dość sporo jeżdżę po Polsce z koncertami i nie mogłem się oderwać od tej lektury. Często się zdarza, że po jakimś czasie trzeba sobie zrobić przerwę, a miałem jazdy typu cztery godziny i non stop ta książka leciała, a ja nie mogłem się doczekać, kiedy znowu wsiądę w samochód i pojadę, żeby usłyszeć kolejne historie. A te historie są wręcz nieprawdopodobne - podkreślał gość Dwójki.

Zdaniem Mateusza Smoczyńskiego książka Andrzeja Makowieckiego to świetny materiał na film. - Tak naprawdę wszystkie rozdziały w tej książce opowiadają jakąś ciekawostkę o Michale, czy to z życia prywatnego, czy to z życia muzycznego. Bardzo fajnie czyta się tę historię, jak widzimy, że 17-letni czy 18-letni chłopak wyjeżdża do Stanów, tam idzie na koncert Milesa Davisa, patrzy na niego z fascynacją, a później się okazuje, że ten sam Miles Davis dzwoni do niego i zaprasza go na sesję - tłumaczył muzyk.

Dzieląc się ze słuchaczami swoimi rekomendacjami kulturalnymi, mówił on również m.in. o płycie "Ragtime" Marcina Maseckiego i Jerzego Rogiewicza oraz o filmie "Birdman" Alejandro Gonzáleza Iñárritu.

***

Przygotowała: Aleksandra Tykarska

Gość: Mateusz Smoczyński (skrzypek, jazzman)

Data emisji: 26.11-1.12.2018

Godzina emisji: 8.00

Materiały zostały wyemitowane w audycji "Poranek Dwójki".

pg/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marcin Oleś: na bezludną wyspę wziąłbym "Wariacje Goldbergowskie"

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2018 15:10
- Jeśli kiedykolwiek miałbym trafić na bezludną wyspę, to prawdopodobnie jedyną płytą, którą zabrałbym ze sobą, byłyby "Wariacje Goldbergowskie" Jana Sebastiana Bacha w wykonaniu Glenna Goulda - mówił w Dwójce jazzman Marcin Oleś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Fortuna: dzięki muzyce na nowo odkryłem poezję Kazimiery Iłłakowiczówny

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2018 15:15
- Zetknąłem sie z jej poezją na nowo za sprawą muzyki. Nie mówię tu nawet o utworach Szymanowskiego czy Lutosławskiego, którzy tworzyli do jej tekstów, ale o muzyce tworzonej do słów Kazimiery Iłłakowiczówny w sposób bardzo oryginalny, bardzo jazzowy - mówił w Dwójce trębacz jazzowy, kompozytor i producent muzyczny.
rozwiń zwiń