Alberto Ferro: moim marzeniem jest dojrzewanie z muzyką Chopina

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2021 10:36
- Marzę o udziale w Konkursie Chopinowskim od 2010 roku i bardzo uważnie śledzę dokonania wszystkich uczestników. Może to wyda się dziwne, ale nie zależy mi na zwycięstwie. Chciałbym jednak zostać dostrzeżony, może nawet zapamiętany. Gdyby udało mi się dostać do finału, wykonałbym po raz pierwszy koncert Chopina z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej. To byłoby dla mnie niezmiernie poruszające przeżycie - mówił Alberto Ferro, jeden z uczestników XVIII Konkursu Chopinowskiego.
Alberto Ferro
Alberto FerroFoto: Wojciech Grzędziński / NIFC

PR_Konkurs Chopinowski_1200x660.jpg
XVIII Konkurs Chopinowski - zobacz serwis specjalny

Posłuchaj
05:39 Poranek Dwójki 12.10.2021 podsumowanie.mp3 Relacja z przesłuchań II etapu XVIII Konkursu Chopinowskiego - dzień 8. (Poranek Dwójki)

Poniedziałek, 11 października, był przedostatnim dniem II etapu XVIII Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego im. Fryderyka Chopina. W trakcie całego dnia mogliśmy wysłuchać jedenastu uczestników, w tym m.in. najmłodszej, bo 17-letniej pianistki Evy Gevorgyan. Najliczniejszą grupę stanowili zaś reprezentanci Włoch, wśród nich znalazła się Michelle Candotti, która swoim występem otworzyła kolejny dzień zmagań.

Michelle Candotti przyznała, że po zejściu ze sceny była zmęczona, ale bardzo szczęśliwa. - To oznacza, że dałam z siebie wszystko. W ostatnim czasie musiałam też zupełnie zmienić swój codzienny tryb życia. Zwykle wstaję o 11.00, ale ponieważ mój udział w II etapie wypadł w sesji porannej, od kilku dni wstaję o 5.30, by przyzwyczaić mój organizm do wczesnego zrywania się z łóżka - zdradziła pianistka. - Ostatnie miesiące były szczególnie uciążliwe, Fantazja śniła mi się po nocach. Budziłam się i rozmyślałam, grałam w dzień i w nocy. Nawet jeśli nie grałam, to przemieszczając się po zakorkowanych Włoszech, przeglądałam nuty - dodała.

Czytaj też:

Emocje podczas przesłuchań w II etapie towarzyszyły również uczestnikowi z Korei Południowej. Hyounglok Choi przyznał, że miał duże problemy z koncentracją podczas swojego występu. - Nie mogłem skupić się na grze. Bardzo zależało mi na porozumieniu z publicznością, ale nie wiem, czy udało mi się to osiągnąć - mówił.

Pianista dodał, że decyzja o przesunięciu konkursu o rok pozwoliła mu na spędzenie tego czasu na dodatkowych przygotowaniach. - Najtrudniejsze dla mnie było to, żeby nie zapomnieć o uważnym słuchaniu tego, co gram. Muzyka Chopina wydaje mi się niezwykle emocjonalna, ale i skomplikowana. Kiedy gram, nie mogę zapomnieć o towarzyszących jej uczuciach, a jednocześnie o tym, by się nie pomylić.

Przedostatniego dnia przesłuchań mogliśmy również obserwować włoskiego reprezentanta Alberta Ferro, który podkreślił, że choć jego występowi towarzyszyły ogromne nerwy, zapomniał o samym konkursie i skupił się na muzyce. - Zapomniałem, że to konkurs i czułem się tak, jakbym wykonywał recital. Mój program był z całą pewnością skomplikowany pod względem technicznym, ale były też utwory, w których czułem się pewnie, jak Ballada f-moll op. 52, od której zacząłem.

Rozmowa z Evą Gevorgyan:

[YouTube Program 2 Polskiego Radia]

***

Rozmawiała: Monika Pilch

Data emisji: 12.10.2021

Godzina emisji: 8.10

Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki".

am

Czytaj także

Uczestnicy XVIII Konkursu Chopinowskiego: "Na scenie świat się zatrzymuje"

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2021 13:46
Nigdy nie byłam w tak trudnej emocjonalnie sytuacji. To jest jednocześnie poczucie ekstazy, a z drugiej te emocje są na tyle duże, że nie do końca można je wszystkie kontrolować. To coś z gatunku emocji artystycznych, połączonych ze sportowymi - mówiła w Dwójce Aleksandra Świgut, jedna z uczestniczek XVIII Konkursu Chopinowskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzień 8. "Zawsze jest miło obserwować, jak pianiści rozwijają się z etapu na etap"

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2021 14:42
- Dziś pozytywnie odebrałem Michelle Candotti i myślę nawet, że wystąpiła lepiej niż w pierwszym etapie. Zaczęła od Fantazji f-moll, potem wykonała Nokturn f-moll – wszystko w tej samej tonacji i w tym samym afekcie. Polonez fis-moll na samym końcu mnie absolutnie ujął i był patetyczny. Zupełnie zmieniła w nim barwę dźwięku, a to się nie wszystkim udaje - tak Marcin Majchrowski podsumował występ włoskiej pianistki, którą usłyszeliśmy podczas II etapu przesłuchań w XVIII Konkursie Chopinowskim.
rozwiń zwiń