Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Hollywoodzkie gwiazdy, jedna z najważniejszych postaci chińskiego kina oraz twórcy nagradzani w Cannes, Berlinie, Wenecji, Sundance i Karlowych Warach - tak zapowiada się 42. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy.
Gwiazdy światowego kina na Warszawskim Festiwalu Filmowym
Tegoroczny WMFF będzie doskonałą okazją do zobaczenia 190 filmów z całego świata, w tym ważnych dokumentów. - Wpisujemy się akurat w moment, kiedy zaczynają się kampanie oscarowe i większość gości jest w Stanach Zjednoczonych. Mniejsze i większe amerykańskie festiwale pokazują filmy akademikom. Dlatego cieszymy się, że np. jest z nami Hans Petter Moland. Zakochałem się w jego filmie "Błogosławieństwo ziemi" (Markens grøde – przyp. red.), który jest drugim filmem otwarcia - podkreślił Bartek Pulcyn.
Film jest ekranizacją książki Knuta Hamsuna o tym samym tytule, nagrodzonej Nagrodą Nobla w 1920 roku. Opowiada o losach prostego osadnika Isaka, który wysoko ponad granicą lasu odnajduje skrawek ziemi i zaczyna budować tam dom. Choć produkcja swoje pierwsze pokazy zaliczyła na prestiżowych festiwalach w Toronto i San Sebastián, to właśnie na WFF będzie miała swoją polską premierę.
- Uważam, że to jeden z najlepszych filmów, jaki widziałem w ostatnich latach. Reżyser będzie też miał spotkanie z publicznością. Specjalnie przesunęliśmy jeden seans po to, żeby spotkanie w sobotę po projekcji było dłuższe. Bo ten film wymaga spokojnej dyskusji, odpowiedzi na pytania, ale też refleksji. Zwłaszcza, że to długa, trwająca ponad dwie godziny opowieść, bardzo klasyczna i wyjęta trochę z początku XX wieku - podkreślił gość Dwójki.
Czytaj też:
Dwa filmy na inaugurację festiwalu
W tym roku Międzynarodowy Warszawski Festiwal Filmowy zainaugurują wyjątkowo dwa filmy otwarcia. Oprócz "Błogosławieństwa ziemi" Hansa Pettera Molanda zobaczymy "Debiut" (The Debut), czyli najnowszy film Jessego Eisenberga.
- Wybór filmu otwarcia to skomplikowana układanka. A "Debiut" Jessego Eisenberga spełnia wiele warunków: jest związek z Polską, bo mamy naszego świeżo upieczonego rodaka. Mamy jednak też film hollywoodzki, duże nazwiska aktorskie i szanse oscarowe. A jednocześnie to kino autorskie - wyjaśnił Bartek Pulcyn.
190 filmów w programie Warszawskiego Festiwalu Filmowego
W programie znalazło się aż 190 filmów, które wyłoniono spośród tysięcy zgłoszeń. Widzowie mogą wybierać spośród czterech sekcji konkursowych: Konkursu Międzynarodowego, Konkursu 1–2 dla debiutów i drugich filmów, Konkursu Dokumentalnego oraz Konkursu Filmów Krótkometrażowych, w którym znalazły się fabuły, dokumenty i animacje.
Jak podkreślił dyrektor programowy festiwalu, wybór odpowiedniego repertuaru to bardzo skomplikowane zadanie. O tym, że jeden z nich staje się częścią Warszawskiego Festiwalu Filmowego, a inny, nawet bardzo dobry, zostaje poza nim, decydują czasem detale. - To jest granica niedefiniowalna, a raczej definiowalna na kilkanaście osób, które pracują w selekcji. Różne sekcje mają swoje oddzielne grupy, na przykład grupa do filmów krótkometrażowych miała ponad trzy tysiące zgłoszeń - podkreślił Bartek Pulcyn.
- To musi być film, który porusza we mnie jakąś strunę. Może nawet niekoniecznie emocjonalną, ale też intelektualną. Doceniam filmy, które chcą coś więcej powiedzieć widzowi, coś więcej o świecie, ale też o samym widzu, o sobie. Bo ja konfrontuję się z rzeczywistością, z losem bohaterów, których kompletnie nie znam. Ten film ma mnie zabrać w podróż, na tyle zainteresować, żebym razem z bohaterami w tę podróż wyruszył. A podróż – taka jest natura narracji filmowej – musi mieć swoje punkty zwrotne, różne peaki, górki i dołki - opowiadał gość Dwójki.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Marcin Pesta
Gość: Bartek Pulcyn (dyrektor programowy Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego)
Data emisji: 7.10.2026
Godz. emisji: 8.30
Oprac. Anna Myśliwiec