Skandal w trawie

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2020 15:16
Tego skandalu miało nie być. W 1863 roku Manet wysłał obraz na Salon w przekonaniu, że w nowoczesny sposób zwraca się ku tradycji dawnego malarstwa. Wszak za "Śniadaniem na trawie" (zwanym wówczas "Kąpielą") stał obraz Giorgione'a (jak wówczas uważano), rysunek Rafaela i rycina. Obraz nie został jednak przyjęty i wraz z ponad dwoma tysiącami innych malowideł pokazano go na Salonie Odrzuconych.
douard Manet Śniadanie na trawie, Muse dOrsay
Édouard Manet "Śniadanie na trawie", Musée d'OrsayFoto: Shutterstock/ Bumble Dee

Posłuchaj
14:37 Dwójka jest taki obraz 20.09.2020.mp3 Édouard Manet "Śniadanie na trawie" (Jest taki obraz/Dwójka)

Śniadanie na trawie było najgłośniejszym odrzuconym obrazem. Publiczność gorszyła się nieobyczajnością, a krytycy sztuki pastwili się nad jego rzekomą malarską niedoskonałością. Zamiast triumfu spotkała Maneta prawdziwa klęska, a może gorzki succés de scandale – już pierwszego dnia obejrzało salon i jego najgłośniejszy obraz aż 7 tysięcy osób, a w każdą kolejną niedzielę po 4 tysiące. Sukces frekwencyjny na miarę naszych czasów.

Przedstawienie nagiej kobiety w towarzystwie ubranych we współczesne stroje mężczyzn okazało się prowokacją nie do przyjęcia. Nagą kobietą w obrazie Maneta jest Victorine Meurent, malarka i ulubiona modelka artysty. W Śniadaniu na trawie nie tylko wyzywająca nagość Victorine i negliż Suzanne, przyszłej żony Maneta, stała się powodem skandalu i złego przyjęcia obrazu. Innym zarzutem, który dzisiaj może się wydać jeszcze bardziej niezrozumiały, niż ten obyczajowy, było to, że obraz nie ma tematu, czyli - mówiąc krótko - jest o niczym i nie wpisuje się w żaden uznany gatunek malarski. Nie jest to bowiem ani sielanka, ani nostalgiczna fête champêtre. W dodatku malowidło ma wymiary zarezerwowane dla wielkich historii; to płótno, którego oba boki mają ponad dwa metry – w takich wymiarach nie malowano jeszcze scenek z życia paryskich mieszczan.

Z Koncertu pasterskiego Tycjana Manet zaczerpnął pomysł, aby zestawić nagie kobiety z ubranymi mężczyznami. Jednak kompozycyjnym wzorem dla Maneta była rycina Marcantonia Raimondiego, wykonana na podstawie rysunku Rafaela. Grafika ta, przedstawiająca Sąd Parysa, była z powodzeniem rozpowszechniana od kilku stuleci. W Śniadaniu na trawie Manet nie skopiował jednak głównej sceny, lecz poboczną, przedstawiającą bóstwa rzeczne, które w intencji Rafaela miały podkreślać obfitość i bogactwo natury. Na rycinie Raimondiego trzy bóstwa rzeczne to nadzy mężczyźni. Ten siedzący po lewej, w obrazie Maneta został zamieniony na Victorine Meurent, a pozostali na dwóch dandysów w modnych, eleganckich strojach. Jeden z nich to brat malarza Gustave Manet, a drugi to przyszły zięć artysty Ferdinand Leenhoff.

Nowoczesna sielanka, piknik za miastem z wyzywającą nagą kobietą, drażnił paryską publiczność swą obyczajową niepoprawnością. Wyszukane pozy postaci nie niosły bowiem żadnego sensu, nawet jeśli zagubieni krytycy doszukiwali się w obrazie nowoczesnego sądu Parysa…

Édouard Manet, Śniadanie na trawie, 1863, płótno, 208x264 cm, Musée d’Orsay, Paryż

***

Tytuł audycji: Jest taki obraz 

Prowadził: Michał Montowski

Gość: dr Grażyna Bastek

Data emisji: 20.09.2020

Godzina emisji: 14.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Bar w Folies Bergère". Miraż lustrzanego odbicia uchwycony przez Maneta

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2020 11:02
Lustrzane miraże, gra iluzji, konfuzja w ocenie tego, co rzeczywiste, a co jedynie odbite, to zabiegi malarskie podpatrzone przez Edouarda Maneta u wielkich mistrzów z przeszłości. W audycji mówiliśmy o obrazie artysty stanowiącym ukłon w stronę "Las Meninas" Diego Velázqueza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lascaux. Prehistoryczna galeria sztuki, którą otworzył pies

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2020 05:42
Przez grotę w Lascaux przewinęło się wiele pokoleń artystów, zanim została zapomniana na 17 tysięcy lat. 12 września 1940 roku została odkryta przez grupę akwitańskiej młodzieży. Być może malowidła wciąż znajdowałyby się pod ziemią, gdyby nie pewien francuski piesek.
rozwiń zwiń