"Pan Twardowski Faust Krakowski". Premiera na 60-lecie Teatru STU

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2026 14:27
W najnowszym spektaklu Krzysztofa Jasińskiego aktor u schyłku życia zawiera z diabłem pakt: oddając swoją duszę, może jeszcze raz zagrać wszystkie najważniejsze role. Sztuką "Pan Twardowski Faust Krakowski" Teatr STU świętuje swoje 60-lecie.
W swojej sześćdziesięcioletnej historii Krakowski Teatr Scena STU wystawił wiele głośnych przedstawień. To najnowsze zatytułowane jest Pan Twardowski Faust Krakowski
W swojej sześćdziesięcioletnej historii Krakowski Teatr Scena STU wystawił wiele głośnych przedstawień. To najnowsze zatytułowane jest "Pan Twardowski Faust Krakowski"Foto: materiały prom.

W piątek, 20 lutego, mija 60 lat od założenia Studenckiego Teatr Uwaga. Dziś nosi on nazwę Krakowski Teatr Scena STU. Od początku istnienia teatrem kieruje Krzysztof JasińskiZ okazji jubileuszu w niedzielę (22.02) premierę będzie miał spektakl "Pan Twardowski Faust Krakowski".

Symboliczna premiera w Teatrze STU

- To jest szczególne przedstawienie. Od pierwszych premier w 1966 roku wątek diaboliczny, lucyferyczny, faustyczny nam towarzyszy. I to jest fenomen. Bo ta uroczystość, która nas czeka, to jest nic innego, tylko świętowanie fenomenu trwania –  podkreślił podczas próby medialnej Krzysztof Jasiński, reżyser spektaklu.

Czytaj także:

"Pan Twardowski Faust Krakowski" odnosi się zarówno do wyreżyserowanego przez niego na scenie STU musicalu "Pan Twardowski" z Andrzejem Zauchą w roli głównej, poematu "Pani Twardowska" Mickiewicza, jak również "Fausta" Goethego. W najnowszym scenariuszu Jasińskiego diabeł przychodzi do artysty Teatru STU u schyłku życia i proponuje mu pakt. Za oddanie swojej duszy odzyska młodość i będzie mógł jeszcze raz zagrać wszystkie najważniejsze role.

Faust Krakowski jako podsumowanie 60-lecia

Twórcy przedstawienia zauważają, że tak jak Goethe pisał "Fausta" przez 60 lat, tak i Krzysztof Jasiński od 60 lat tworzy swój teatr. Publiczność spektaklu zobaczy na scenie nawiązania do tytułów, które przez lata pojawiały się na scenie STU.

- Chcemy, żeby to widowisko przybliżyło publiczności z różnych pokoleń symbol aktora w Teatrze STU. Przez 60 lat wytworzył się nurt ważnej literatury, ważnych spraw poruszanych w tym teatrze, pojawiali się tu główni bohaterowie wielkiej literatury – Hamlety, Konrady, Stawroginy, którzy mieli jakąś misję. W naszym przedstawieniu na 60-lecie Teatru STU Faust Krakowski ma utożsamiać to, co dobre, słabe i to, co było walką przez te 60 lat – zauważył Krzysztof Pluskota, który w spektaklu wcieli się w Mefistofelesa.

"Podczas prób działo się wiele nie do końca wytłumaczalnych zjawisk"

Przy okazji jubileuszu na scenie STU zadebiutuje aktor i piosenkarz Marcin Januszkiewicz. - Dla mnie jako aktora jest to niezwykła frajda. Rola jest skonstruowana tak, że przemawiają przeze mnie najróżniejsze, największe światowe monologi – zwrócił uwagę. – Jest to dla mnie magiczne wydarzenie, dosłownie nawet mistyczne. Podczas tych prób działo się tutaj wiele nie do końca wytłumaczalnych rzeczy i zjawisk – dodał odtwórca Młodego Fausta.

W spektaklu zobaczymy również: Andrzeja Roga (Stary Faust), Beatę Rybotycką/Kamilę Bestry (Siostra Barbara), Joannę Pocicę/Kamilę Bestry (Siostra Anna), Katarzynę Cichosz/Julię Roman (Siostra Małgorzata).

W swojej sześćdziesięcioletnej historii Krakowski Teatr Scena STU wystawił wiele głośnych przedstawień. Pasmem sukcesów były zwłaszcza lata siedemdziesiąte, gdy ogromną popularnością cieszyli się "Pacjenci" na motywach "Mistrza i Małgorzaty", "Szalona lokomotywa" czy "Donkichoteria". Teatr znany jest również z organizowanych od lat benefisów największych polskich gwiazd.

***

PAP/Piotr Grabka

Czytaj także

Teatr STU. Jeden z najbardziej awangardowych teatrów w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2021 05:40
55 lat temu, 20 lutego 1966 roku powstał jeden z najsłynniejszych teatrów w Polsce - krakowski Teatr STU.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Krzysztof Jasiński o Finisażu Roku Fredry. "Na scenie Teatru STU wystąpią potomkowie pisarza"

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2024 17:30
- Znamy się, choć jest nas obecnie 151 potomków hrabiego Fredry żyjących na trzech kontynentach. Wraz z zespołem Teatru STU zakończymy Rok Fredrowski właśnie 10 stycznia - mówił w Dwójce Maciej Szeptycki, prapraprawnuk Aleksandra Fredry. - Dla mnie Fredro jest największym polskim poetą, uwolnionym, nie jest poetą tragedii i śmierci. Komedia jest sztuką wolności - zaznaczył dyrektor Teatru STU Krzysztof Jasiński.
rozwiń zwiń