Robert Talarczyk o "Dziedzictwie": to opowieść o poszukiwaniu tożsamości

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2026 11:00
W Teatrze Żydowskim w Warszawie trwają ostatnie przygotowania do premiery spektaklu "Dziedzictwo". Sztuka oparta jest na dwóch powieściach Icchoka Baszewisa Singera, "Dwór" i "Spuścizna", oraz niezrealizowanym scenariuszu serialu Krzysztofa Teodora Toeplitza. Współautorem teatralnej adaptacji i reżyserem jest Robert Talarczyk, aktor, reżyser i dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach.
Robert Talarczyk to reżyser, aktor i - od 2013 roku - dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach
Robert Talarczyk to reżyser, aktor i - od 2013 roku - dyrektor Teatru Śląskiego w KatowicachFoto: PAP/Tomasz Wiktor

 Pomysł, żeby zrealizować spektakl na podstawie dwóch książek Singera, wpadł do głowy wiele lat temu Gołdzie Tencer. Do tego wszystkiego otrzymała od żony nieżyjącego Toeplitza scenariusz serialu, który napisał pod koniec lat 70. Nazywał się tak, jak nasz spektakl: "Dziedzictwo". Nigdy go nie zrealizowano i bardzo mnie dziwi, że nikt z filmowców w ogóle o nim nie słyszał – mówił w Dwójce Robert Talarczyk.

Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą" >>>


Prace nad scenariuszem

W pracy nad scenariuszem teatralnym towarzyszył mu pisarz i dramaturg Remigiusz Grzela. – Na początku nie byłem pewien, czy to dobry pomysł, żeby adaptować część scenariusza. Ale kiedy usiedliśmy z Remkiem i zaczęliśmy się temu przyglądać, okazało się, że można tę filmową materię przełożyć na język sceny. A teraz jest już za późno, żeby się wycofać – widzowie osądzą, czy to naprawdę był dobry pomysł, czy tylko nam się tak wydawało – przyznał w rozmowie. 

"Dziedzictwo" na deskach Teatru Żydowskiego. w Warszawie

"Dziedzictwo" to opowieść o świecie końca XIX wieku, o losach żydowskiej rodziny, która próbuje odnaleźć się między tradycją a nowoczesnością.  To jest potężna rzeka, o której niby wiemy, ale tak naprawdę nic nie wiemy. Odkrywanie tego świata żydowskiego, końca XIX i początku XX wieku, pokazuje jak ci ludzie, wychowani w ortodoksyjnym kręgu, próbują się od niego oddalić: wyjeżdżają do Warszawy, zostają lekarzami, mecenasami, Polakami, Rosjanami. W pewnym momencie rozumieją, że bez tych korzeni, z których wyrośli, gubią się w gąszczu poszukiwań samych siebie – wyjaśnił w Dwójce Robert Talarczyk.

Osobisty wymiar 

Dla reżysera praca nad "Dziedzictwem" ma też osobisty wymiar. – Uwielbiam Gołdę Tencer. Mówię na nią żartobliwie Cesarzowa Żydowska. Ale to wynika z ogromnego szacunku wobec tego, co robi dla teatru żydowskiego i dla całej kultury w Polsce. Na pokładzie tego teatru są cudowni twórcy i aktorzy, z którymi mam przyjemność znów pracować – zaznaczył Robert Talarczyk.

Premiera spektaklu "Dziedzictwo" w reżyserii Roberta Talarczyka odbędzie się 30 stycznia w Teatrze Żydowskim w Warszawie.

*** 

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Monika Pilch

Gość: Robert Talarczyk (reżyser, aktor i dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach)

Data emisji: 22.01.2026

Godz. emisji: 19.10

Czytaj także

Robert Talarczyk – człowiek, który sprawił, że śląski teatr zaczął "godać"

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2024 23:59
W przedsylwestrowej audycji "Ludzie" przypomnieliśmy rozmowę z reżyserem, aktorem, ale przede wszystkim człowiekiem, który sprawił, że teatr w Katowicach od lat twórczo eksploatuje również lokalne tematy. Z dyrektorem Teatru Śląskiego - Robertem Talarczykiem  2 października 2024 roku rozmawiała Anna Dudzińska. 
rozwiń zwiń