Świąteczne zwyczaje na polskim Spiszu

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2017 15:31
- Przy stole wigilijnym zbierało się nawet 40 osób, bo rodziny były liczne. Na wieczerzę były pieczone kartofle i to, co w domu jeszcze się znalazło, bo była bieda. I wszyscy śpiewali kolędy. Po polsku i góralsku – mówiła w Dwójce Teresa Mirga.
Audio
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com

Polski Spisz leży między granicą polsko-słowacką, rzeką Białką oraz Dunajcem. Zamieszkują go od pokoleń polscy i słowaccy górale oraz górscy Romowie.

- To był świat biednych Cyganów, którzy żyli z tego, że byli kowalami, a kobiety najmowały się do pracy w gospodarstwach górali. Byli katolikami i uroczyście obchodzili święta. Jedzenie zaczynali gromadzić już w październiku. Tydzień przed Bożym Narodzeniem chodzili po kolędzie i wracali do domów obdarowani ciastem, podpłomykami, wędlinami – opowiadała w audycji Teresa Mirga.

Jak święta spędzają sąsiedzi Romów? Jak wygląda wspólne kolędowanie? Czy zwyczaje różnych etnicznie mieszkańców polskiego Spiszu bardzo się od siebie różnią? Zapraszamy do wysłuchania audycji.

*** 

Rozmawiali: Magdalena TejchmaKuba Borysiak

Goście: Teresa Mirga (romska poetka i pieśniarka, mieszkanka Czarnej Góry) oraz Helena Majerczyk, Bernadetta Malec, Maria Chowaniec i Judyta Ptak (mieszkanki Jurgowa)

Data emisji: 26.12.2017

Godzina emisji: 15.30

Rozmowa została wyemitowana w audycji "Źródła".

mko/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tradycje świąt Bożego Narodzenia u Łemków

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2017 15:41
W audycji "Źródła" odwiedziliśmy wieś Bielanka w Beskidzie Niskim, gdzie rozmawialiśmy ze Stefanem Hładykiem, Stefanią Rusyniak i Anną Andzymą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pasterka, kolędy i kapusta z grzybami, czyli wigilia na Kurpiach

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2017 17:08
- Tego dnia kijem o płot się uderza i z tej strony, gdzie echo się odbije, panna może sobie szukać kawalera. Od rana też śpiewając kolędy stroimy choinki w specjalnie upieczone pierniki, watę i bombki – mówił w Dwójce Witold Kuczyński ze wsi Czarnia.
rozwiń zwiń