REKLAMA

Zofia Warych o tradycji modlitw majowych przy kapliczkach

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2018 16:27
- Schodziliśmy się około godziny 19.00 pod krzyż, jak ktoś się spóźniał, to czekaliśmy na niego, żeby nasza modlitwa była większa - opowiadała w Dwójce laureatka tegorocznej nagrody Muzyka Źródeł.
Audio
  • Zofia Warych o tradycji modlitw majowych przy kapliczkach (Źródła/Dwójka)
Zofia Warych
Zofia WarychFoto: Wojciech Kusiński/PR

Warych Węglarz 1200.jpg
Nowa Tradycja 2018. Koncert laureatów nagrody "Muzyka Źródeł"

Zofia Warych to kurpiowska śpiewaczka i "strażniczka tradycji". Swój przebogaty repertuar pieśniowy przekazuje następnym pokoleniom. W audycji "Źródła" opowiadała o atmosferze towarzyszącej śpiewaniu w czasie nabożeństw majowych. - Śpiewaliśmy "Chwalcie łąki umajone", "Wszystkie nasze dzienne sprawy", pieśni maryjne, do tego odmawialiśmy "Anioł pański" w intencji dusz wszystkich zmarłych.

Pieśniarka wspominała, że dawniej ludzie mieli więcej czasu i chętnie uczestniczyli w majowych modlitwach pod kapliczkami. Zofia Warych wspominała magiczne momenty, gdy śpiew był potęgowany przez leśne echo. W audycji wybraliśmy się razem ze śpiewaczką na nabożeństwo majowe i słuchaliśmy śpiewów pod kapliczką w Myszyńcu.

Zofia Warych w tym roku znalazła się w gronie laureatów nagrody Muzyka Źródeł przyznawanej wybitnym artystom ludowym, którzy kultywują tradycję i w szczególny sposób obecni są w audycjach Radiowego Centrum Kultury Ludowej.

***

Tytuł audycji: Źródła

Rozmawiała: Anna Szewczuk-Czech

Goście: Zofia Warych (pieśniarka)

Data emisji: 10.05.2018

Godzina emisji: 15.00

bch/mko


Czytaj także

Koncert kobiet muzykantek. Zobacz wideo

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2016 06:00
Główną bohaterką "Muzycznej Sceny Tradycji" była skrzypaczka Katarzyna Zedel. Artystka jest uczennicą wiejskich muzykantów z regionu radomskiego: m.in. Jana Gacy, Jana Fokta i lubelskiego: Stanisława Głaza, Leona Krzosa, Zbigniewa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Stach z Dzwoli. Pierzaczki lepsze od komputera

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2017 16:30
– Kiedyś na wsi bardzo wesoło było. A dziś, jak nie zobaczy się pieska, to nie będzie nikogo – mówił skrzypek Stanisław Głaz prowadzący Kapelę Stacha z Dzwoli, jednego z laureatów konkursu festiwalu w Kazimierzu Dolnym.
rozwiń zwiń