Tinariwen - władcy pustyni

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2019 13:20
W audycji zaprosiliśmy na wyjątkową rozmowę z legendarnym zespołem z Mali, symbolem gatunku desert blues, który po raz kolejny wystąpił w Polsce.
Audio
  • Dźwięki surowej Sahary. Spotkanie z Tinariwen (Dwójka/Źródła)
  • Pieśni i opowieści Janiny Mirosz z Mlądza (Dwójka/Źródła)
Tinariwen.
Tinariwen.Foto: mat. pras.

Tinariwen został założony w 1979 roku w obozie tuareskich rebeliantów w Libii. Zespół wydał swój pierwszy studyjny album na płycie kompaktowej dopiero w 2002 roku, w swoim dorobku ma sporą liczbą amatorsko nagrywanych kaset, których posiadanie było w Mali przez wiele lat poważnym wykroczeniem, a to w związku z powstaniem Tuaregów pod koniec lat 80. w którym brali udział muzycy tej grupy. Był pierwszym tuareskim składem grającym tradycyjną muzykę swego ludu na gitarach elektrycznych. Efekt był piorunujący - stworzyli nowy styl nazwany pustynnym bluesem.

- Czujemy się jak ochotnicy, którzy szerzą po świecie kulturę swojego narodu. Sytuacja nie zmieniła się, ale odnieśliśmy połowiczne zwycięstwo. Wciąż jednak nie można powiedzieć, że żyjemy w bezpiecznym kraju. Wykształciliśmy własny styl nawiązujący do muzyki tradycyjnej, inspiruje nas otoczenie i przestrzeń w jakiej żyjemy. W muzyce liczy się wymiana myśli, my grywamy z muzykami z zachodu. Odkryliśmy zachodnia muzykę dopiero 20 lat temu, gdy zaczęliśmy bywać w Europie. Tinariwen to szkoła, dom i rodzina w jednym, to właściwie instytucja, bardzo szanowana wśród naszych ludzi. Wszyscy potrzebujemy ciszy. Cisza pozwala nam wsłuchać się w samych siebie. Uważamy ją na pustyni za najważniejszą inspirację. Przy nagrywaniu każdej płyty poszukujemy cichego miejsca - mówił Ibrahim ag Alhabib, gitarzysta i wokalista zespołu.

- Jesteśmy ludem zapomnianym na pustyni, ofiarą francuskiej kolonizacji i ocieplenia klimatu. Jest nas ciągle coraz mniej, my „władcy pustyni” jesteśmy w ciągłym zagrożeniu. Świat musi się zmienić, władcy nie mogą uciskać tych, których jest mniej. Walczymy, bo chcemy być wolni. Gdy ma się rację, ma się też siłę. Chcemy żyć w zgodzie z naszymi rodzinami i zwierzętami, a reszta świata niech da nam spokój. Ci, którzy nas nie rozumieją, kiedyś będą musieli nas zrozumieć - dodał muzyk.

***

W audycji dodatkowo rozmowa z Janiną Mirosz z Mlądza koło Otwocka, śpiewaczką urodzoną w 1929 roku, zdobywczynią I miejsca w kategorii solistów śpiewaków na kazimierskim festiwalu.

Janina Mirosz z Mlądza Janina Mirosz z Mlądza,   fot. Kuba Borysiak
Zapraszamy do odsłuchania podcastu audycji.

***

Tytuł audycjiŹródła

Prowadził: Kuba Borysiak

Rozmawiała: Monika Zając

Data emisji: 3.07.2019

Godzina emisji: 15.15

at/gs


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Muzyka świata na Nowej Tradycji

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2019 16:00
W środowych "Źródłach" słuchaliśmy m.in. pieśni maryjnych i nagrań gwiazd zbliżającej się 22. odsłony festiwalu. Były to m.in.: Asmâa Hamzoui i Bnat Timbouktou oraz Johan Hedin i Esbjorn Hazelius.
rozwiń zwiń

Czytaj także

EtnoKraków/Rozstaje. Muzyka ponad podziałami

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2019 09:00
Zbliża się 21. odsłona festiwalu EtnoKraków/Rozstaje - jednego z najważniejszych festiwali w Europie, prezentujących muzykę tradycyjną, etno, folkową i world music. W "Źródłach" porozmawialiśmy z Janem Słowińskim, dyrektorem tego wydarzenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Baulowie, wędrowni mistycy z Bengalu

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2019 15:59
W audycji spotkaliśmy się z Krzysztofem Renikiem, który opowiedział o niezwykłej kulturze Baulów zamieszkujących Bengal. Posłuchaliśmy także ich oryginalnych nagrań z wytwórni Banglanatak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wspomnienia z 12. festiwalu Ethno Port Poznań

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2019 16:13
W "Źródłach" podsumowaliśmy zakończony właśnie festiwal Ethno Port Poznań, przypomnieliśmy do tego rozmowy z Romualdem Jędraszakiem i muzykami Kapeli Wojciechowskiej z Wojciechowa.
rozwiń zwiń