Ławeczki, przedogródki i pamięć wsi. Antropologiczna opowieść Rocha Sulimy

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2026 12:27
- Socjologowie opisują, że liczba osób powracających na wieś, wraz z tymi, którzy osiedlają się tu na emeryturze, przekroczyła już liczbę tych, którzy wieś opuszczają. Raczej pustoszeją dziś miasteczka, szczególnie na ścianie wschodniej - mówił w Dwójce prof. Roch Sulima, antropolog kultury, znawca folkloru, a także mieszkaniec niewielkiej wsi na południowym Mazowszu.
Prof. Roch Sulima jest antropologiem kultury, socjologiem, kulturoznawcą, folklorystą
Prof. Roch Sulima jest antropologiem kultury, socjologiem, kulturoznawcą, folklorystąFoto: Polskie Radio

Posłuchaj rozmowy z prof. Rochem Sulimą >>>

Prof. Roch Sulima jest antropologiem kultury, socjologiem, kulturoznawcą, folklorystą. Od ponad dwudziestu lat mieszka w Małomierzycach – niewielkiej wsi na południowym Mazowszu, w okolicach Iłży. To dla niego bardzo ważne miejsce, jednak wybór tej miejscowości do życia był zupełnie przypadkowy.

- Mój kolega ze szkoły podstawowej, do której tu chodziliśmy w Chwałowicach, powiedział, że we wsi Małomierzyce jest wolne siedlisko. Przyjechaliśmy tu z żoną któregoś pogodnego dnia. Była taka rozwalająca się chata, stojąca przy samej drodze, była obora i stodoła. A za domem wielkie pokrzywy. Moja żona powiedziała "jeśli przejdę przez te pokrzywy i zobaczę co jest tam dalej, to wtedy się zdecydujemy na to miejsce". I przebiła się przez pokrzywy, które były wyższe od niej, wyszła na słoneczną polanę i powiedziała: to tu. I stało się - wspominał gość Dwójki.

Roch Sulima - antropolog w świecie folkloru wsi

Dom Rocha Sulimy jest nie tylko miejscem zamieszkania, ale także żywym archiwum codzienności. W tej przestrzeni zachowane przedmioty z dawnego gospodarstwa naturalnie splatają się z jego zainteresowaniem folklorem polskiej wsi.

- W tym domu były jeszcze łóżka zasłane kilimami, które były modne w latach 50. czy 60., stało parę dewocjonaliów, które zachowałem. Jeszcze maselnica tradycyjna – to też zachowaliśmy. W przedsionku był sprzęt do obróbki lnu i inne jeszcze rolnicze rzeczy. Tak że zachowaliśmy te sprzęty, które wydawało nam się, że mogą się przydać - opowiadał prof. Roch Sulima.

Czytaj też:

- Przeczytałem ten dom. Gdybym go nie widział, to i tak mógłbym z góry powiedzieć, jak on jest urządzony i co w nim jest. Tu jeszcze są ze dwa takie domy, które to potwierdzają. Był pokój gościmy, za oknem rósł potężny krzak jaśminu, oczywiście w przedogródku piwonie i to też klasyka w wiejskim krajobrazie. W latach międzywojennych był niejako konkurs na to, która panna ma lepiej urządzony przedogródek, żeby kawaler, który przechodził wiejską drogą, mógł od razu wiedzieć, kto w tym domu mieszka - dodał antropolog.

Wiejska droga jako przestrzeń spotkań

Roch Sulima podkreślił, że na wsi ważną rolę zawsze odgrywała droga. Była przestrzenią spotkań, rozmów i codziennych obserwacji, a przydrożne ławeczki tworzyły naturalny krajobraz życia społecznego. - Droga diagnozowała rzeczywistość wiejską - zaznaczył. - Prowadziła do centrum, do lasu. Jeszcze dziesięć lat temu dosiadałem do tych ludzi, którzy na tych ławeczkach siedzieli. Ławeczki zostały, a ludzie leżą już na wzgórzu św. Leonarda, na cmentarzu.

- Ta droga, która tu prowadzi, to oczywiście boczna prowadzi do głównej, a główna dalej do Wielgiego, do Ciepielowa i do Sycyny. Tak że ten trakt kulturalny jest wyrazisty, a zaczyna się w Józiu Leśmiana. Więc proszę bardzo – Leśmian i Kochanowski. Dla mnie są to dwa dopełniające się poetyckie światy. Zresztą, kiedy przeglądałem akta, książkę mówiącą o gospodarowaniu Kochanowskich, zauważyłem w indeksie nazwisko Sulima. I zacząłem się przyglądać, co tam się właściwie stało, że jakiś Sulima procesował się z Kochanowskimi. No więc tak się mogłem z Kochanowskimi, że tak powiem, spotkać - żartował Roch Sulima.

Powrót na wieś, czyli zmiana kierunku migracji

Wciąż funkcjonuje obiegowa opinia, że młodzi ludzie z małych miejscowości i wsi masowo wyjeżdżają do dużych miast w poszukiwaniu edukacji i pracy. Jednak Roch Sulima zwrócił uwagę, że współczesne migracje coraz częściej mają charakter dwukierunkowy: obok wyjazdów pojawiają się powroty na wieś oraz osiedlanie się osób, którzy wcześniej tam nie mieszkali.

- Raczej pustoszeją miasta, miasteczka, szczególnie na ścianie wschodniej. Nie powiem tego jednak o Iłży. Tu jest zdumiewająca sprawa, bo pojawia się wiele ogłoszeń o poszukiwaniu działek w tej okolicy, a mniej jest tych mówiących o sprzedaży. Iłża jest coraz bardziej turystyczna i atrakcyjna dla wychodźców z miasta, jest tyle nowych inicjatyw. Jakaś wystawa, wernisaż, jakieś występy chórów czy też występy kapel. Nawet Staś Baj był z wystawą w Iłży - podkreślił antropolog kultury.

***

Przygotowanie: Aldona Łaniewska-Wołłk

Gość: Roch Sulima (antropolog kultury, socjolog, kulturoznawca, folklorysta)

Data emisji: 3.05.2026

Godzina emisji: 14.00

am

Czytaj także

Artur Domosławski: Ameryka Łacińska to świat pełen sprzeczności

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2024 20:48
- To, co mnie interesuje, to ruchy społeczne, ruchy polityczne oraz przywódcy różnych krajów, którzy w centrum swoich działań postawili kwestię biedy, nierówności, emancypacji i wyzwolenia ludzi nieuprzywilejowanych - mówił w Dwójce Artur Domosławski, autor książki "Rewolucja nie ma końca. Podróże w krainie buntu i nadziei" o rzeczywistości w Ameryce Łacińskiej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Bohdan Butenko. Ilustrator, który zamieniał słowa w obrazy

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2026 12:10
Twórczość Bohdana Butenki – ilustratora, autora okładek, plakatów i scenografii teatralnych – przez dekady zachwyca i inspiruje kolejne pokolenia. Jego prace wyróżniała prostota formy, precyzyjne operowanie kolorem i kompozycją oraz subtelny humor. - Jego praca ilustratorska była oparta na koncepcie, który wychodził ze słowa. Jeżeli miał ilustrować jakąś książkę, to nosił ją wszędzie, bo czasami pomysł mógł przyjść nawet na przystanku autobusowym - opowiadała Ewa Gruda.
rozwiń zwiń